Rower zamiast autobusu?

rower-zamiast-autobusu
REKLAMA

Tarnowskie Centrum Informacji ma w swej wypożyczalni dziesięć rowerów. W poniedziałki za wypożyczenie roweru płaci się tylko złotówkę i zostawia 50 zł kaucji, w pozostałe dni chętni wydają 10 zł, jeśli wypożyczają rower do trzech godzin, użytkowanie pojazdu od godziny 9 do 20 kosztuje 30 zł, a z Tarnowską Kartą Miejską – 27 zł. Trzeba też uwzględnić 20 zł kaucji. Z oferty wypożyczalni korzystają zarówno turyści, jak i tarnowianie, ale zainteresowanie jest raczej średnie. Dlaczego?
– Jeżeli ktoś chce jeździć na rowerze, to zazwyczaj przyjeżdża ze swoim jednośladem – zauważa Marcin Pałach, dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji. – Do tej pory ludzie często rezygnowali z wypożyczenia roweru ze względu na fakt, że nie było fotelika dla dzieci, teraz mamy już jeden tak wyposażony pojazd, ale wciąż brakuje nam małego rowerka dla najmłodszych rowerzystów.
Jeden z projektów turystycznych przewiduje powstanie wypożyczalni rowerów miejskich, podobnych do tych, jakie działają w Krakowie, Bielsku‑Białej, Toruniu czy Rzeszowie.
– Byłoby to uzupełnienie miejskiego transportu zbiorowego – mówi szef TCI.
Dla Tarnowa przydałoby się 10‑12 stacji rowerowych, w których można byłoby wypożyczyć jednoślad, a wszystkich rowerów powinno być około 100. Jednak jest to drogie przedsięwzięcie, na które potrzeba co najmniej miliona złotych, a takich pieniędzy na razie nie ma.
Pomysł na tworzenie miejskich wypożyczalni rowerów przyszedł do Polski z krajów europejskich, głównie Holandii i Danii, ale jednoślady można pożyczać również w Paryżu i Londynie. Pierwszą polską wypożyczalnię stworzył już kilka lat temu Kraków, gdzie wszystkie miejskie pojazdy wyposażono w koszyki i plany miasta, pomalowano na ten sam kolor i umieszczono miejsce na reklamy.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments