Ryk silników i „palenie gum”

0
99
W tym roku policja miała już 103 zgłoszenia o nielegalnych nocnych wyścigach na ulicach. Nikt nie został złapany i ukarany

– Kiedy przychodzi noc, rozlega się ryk silników – opowiada jeden z mieszkańców tarnowskich „Falklandów”. – Raz takie wyścigi obserwowałem z okna swojego pokoju. Mieszkam na wysokim piętrze, dobrze widziałem. To było dwóch motocyklistów. Wyłonili się zza zakrętu na ul. Wojska Polskiego, oczywiście ostro ten zakręt ścinając. O tej porze ruch tu jest bardzo mały, w dzień by się tak nie dało. Potem obydwaj wyszli na prostą. Kilkaset metrów. Trudno mi to ocenić, ale chwilami mogli pędzić grubo ponad 150 kilometrów na godzinę. Potem gdzieś nawrócili i znów się tutaj pojawili. Co jakiś czas widzę w tym miejscu takie zabawy… Widzą to także inni. Komenda Miejska Policji w Tarnowie otrzymuje coraz więcej zgłoszeń od mieszkańców, którzy są przekonani, że młodzi kierowcy urządzają na ulicach nocne wyścigi.
W ubiegłym roku policja miała ponad 40 takich sygnałów, w tym już 103. – W czasie wakacji odnotowaliśmy 11 zgłoszeń, ale dotyczą one nie tylko samego Tarnowa – mówi Paweł Klimek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji. – Sygnały nadchodziły także z gmin Zakliczyn i Ciężkowice.
Rzecznik policji dodaje, że tego rodzaju motocyklowe bądź samochodowe gonitwy to niebezpieczna mieszanka młodości, brawury oraz dużej mocy samochodowych silników. I, oczywiście, braku odpowiedzialności.
Ze statystyk wynika jednak, że aż na ponad trzysta tegorocznych zgłoszeń o nielegalnych wyścigach policja do tej pory potwierdziła… jeden taki przypadek. Wygląda na to, że gdy we wskazanym przez mieszkańców miejscu pojawił się patrol, uczestnicy gonitw zdążyli to miejsce opuścić. Prawdopodobnie też niektóre głośne przejazdy pojazdów część mieszkańców brała za wyścigi.
W przeszłości jednak policja zatrzymała kilka praw jazdy osobom, które uczestniczyły w nielegalnych imprezach samochodowych.
Mapa miejsc w Tarnowie, w których kierowcy samochodów osobowych lub motocykli próbują się ścigać, jest dość bogata. Wiadomo, że lubią oni aleję Jana Pawła II – kilometrowy odcinek niemal prostej drogi zaopatrzonej dodatkowo w dwa pasy ruchu. Podobne sytuacje obserwuje się w rejonie ul. Mroźnej czy odcinka Klikowskiej w dzielnicy Klikowa. Niektórzy amatorzy niekonwencjonalnej jazdy pojawiają się również na wybranych rondach albo na parkingu na ul. Błonie, gdzie ćwiczą dość ryzykowne manewry.
Dość często pisk opon i ryk silników budzi nocą mieszkańców osiedla usytuowanego pomiędzy ulicami Starodąbrowską i Szpitalną, bo jako wyścigowy i testowy tor służy rondo Raegana. Bywa, że ściga się tam nawet sześć samochodów, ulubione pory wyścigów to godziny między 23 a 1. Jak dotychczas policja nikogo nie złapała.
Tego typu zdarzenia są notowane w Tarnowie od dobrych kilku czy nawet kilkunastu lat. Kiedyś policja udaremniła wyścigi samochodów osobowych na al. Tarnowskich. Czasem filmiki z takich imprez trafiają do Internetu.
Obok zwykłych szaleńców, którzy swoim zachowaniem stwarzają na ulicach poważne zagrożenie, znajdują się też pasjonaci tuningu pojazdów, które wskutek przeróbek uzyskują inne parametry techniczne. Ci drudzy narzekają na brak w Tarnowie i okolicy specjalnych torów, tzw. motodromów, na których można byłoby bezpiecznie wypróbowywać możliwości samochodów lub motocykli i dać upust swojej adrenalinie. To jednak nie usprawiedliwia ich ulicznych wyczynów. Istniejący od trzech lat motodrom w Zbylitowskiej Górze wzbudza kontrowersje i sprzeciwy niektórych mieszkańców; ostatnio sprawa związana z jego wykorzystaniem trafiła do tarnowskiego sądu.
W tym miesiącu nielegalny rajd samochodowy urządziła w Tuchowie grupa młodych ludzi. Wybrali teren niedawno powstałej strefy aktywności gospodarczej, zachęceni być może tym, że dwa lata temu odbyła się tu legalna, odpowiednio zabezpieczona impreza motoryzacyjna, w czasie której ścigali się kierowcy samochodów. Ale teraz była to nocna samowolka, która źle się zakończyła; niewielki samochodzik daewoo tico podczas ostrej jazdy wylądował na ogrodzeniu w rejonie ul. Długiej. Poszkodowanych zostało dwóch mężczyzn. Jednego karetka pogotowia zabrała go do szpitala, drugi został opatrzony na miejscu.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o