Pomnik hetmana Jana Tarnowskiego znów zatrzymał się przed ratuszem. Konserwatorzy nie chcą go na tarnowskim Rynku, a społecznicy nie chcą o tym słyszeć. Wygląda na to, że Tarnów jeszcze długo będzie żył tym sporem. Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków po raz kolejny negatywnie zaopiniowała pomysł ustawienia monumentu obok wejścia do ratusza. Według konserwatorów to miejsce „przypadkowe i mało reprezentacyjne”. Zwolennicy pomnika odpowiadają krótko: bardziej symbolicznego miejsca w Tarnowie po prostu nie ma.
Dyskusja o pomniku Jana Tarnowskiego wraca regularnie i od lat budzi emocje. Zwolennicy monumentu przekonują, że trudno znaleźć postać bardziej zasłużoną dla miasta niż hetman. To obok założyciela miasta najwybitniejszy przedstawiciel rodu i człowiek, dzięki któremu Tarnów przeżywał swój złoty wiek. To właśnie za jego czasów miasto zaczęło przypominać renesansowe ośrodki znane z południa Europy. Tarnów rozwijał się gospodarczo, zyskiwał znaczenie polityczne, a na starówce pojawiali się włoscy architekci, rzemieślnicy i artyści sprowadzani przez hetmana. Efekty ich pracy stoją tutaj do dziś.
Wystarczy spojrzeć na ratusz, który od lat robi za najbardziej pocztówkowy widok Tarnowa.
– Bez Jana Tarnowskiego dzisiejszy Tarnów wyglądałby zupełnie inaczej – przekonują inicjatorzy budowy pomnika. I właśnie dlatego, ich zdaniem, monument powinien stanąć tam, gdzie wpływ hetmana widać najlepiej – na Rynku.
To tylko fragment tekstu… |
![]() REKLAMA (2)
Cały artykuł dostępny w wydaniu papierowym oraz dla posiadaczy subskrypcji. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł! Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |













![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)







