Sędziowie pokazują majątki

0
132
Do połowy bieżącego roku mają pojawić się w Internecie oświadczenia majątkowe wszystkich sędziów
REKLAMA

– To ingerencja w sferę prywatną sędziów i naruszenie konstytucyjnego prawa do prywatności – przekonują.Takie zmiany nie są na ogół akceptowane w środowisku prawniczym. Tym bardziej że Polska jest jednym z nielicznych europejskich krajów, które zdecydowały się na upublicznienie deklaracji majątkowych sędziów i prokuratorów. Przeważają opinie, że jest to przejaw populizmu, schlebiania opinii publicznej i wywierania presji na środowiska prawnicze.– Teraz osoby m.in. z kręgu podsądnych dostają do ręki informacje o wielu aspektach prywatnego życia. Ze względu na charakter mojej pracy może to stwarzać potencjalne zagrożenie dla mnie i moich bliskich – obawia się wieloletni tarnowski sędzia orzekający w sprawach karnych.
Z przyczyn oczywistych sędziowie nie chcą ujawniać swoich nazwisk, ale trudno wśród nich znaleźć zwolenników ostatniej nowelizacji i reform wymiaru sprawiedliwości. Zwracają uwagę, że dotychczas ich oświadczenia majątkowe trafiały do sądów apelacyjnych i urzędów skarbowych. Były kontrolowane przez odpowiednie służby i to powinno – ich zdaniem – wystarczyć. W Ministerstwie Sprawiedliwości argumentują tymczasem, że aparat skarbowy jest… niezdolny do rzetelnej weryfikacji oświadczeń majątkowych blisko dziesięciu tysięcy polskich sędziów. A zatem najlepsza będzie dodatkowa, społeczna kontrola oświadczeń.
Oświadczenia majątkowe sędziów znajdą się w Biuletynie Informacji Publicznej danego sądu nie później niż do połowy każdego roku. Zainteresowani dowiedzą się z nich o nieruchomościach, majątku sędziego w gotówce, kredytach i przedmiotach o wartości powyżej 10 tysięcy złotych. W dokumentach tych nie będzie natomiast danych adresowych i informacji o lokalizacji nieruchomości. Oświadczenie może być utajniane, gdyby jawność powodowała zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Za podanie nieprawdy w oświadczeniu grozi do trzech lat więzienia.6 stycznia br. weszła w życie ustawa ujawniająca złożone po tym terminie oświadczenia majątkowe sędziów. Wielu z nich wykorzystało tę lukę prawną i złożyło oświadczenie przed wejściem nowych przepisów w życie, aby w tym roku uniknąć
upublicznienia w Internecie swoich majątków. Uczyniło tak m.in. kilkuset sędziów z Małopolski, w tym z okręgu tarnowskiego. Ich oświadczenia majątkowe trafiły do Sądu Apelacyjnego w Krakowie przed 6 stycznia 2017, kiedy nie obowiązywały jeszcze zasady jawności. Dali w ten sposób także wyraz dezaprobaty dla decyzji Sejmu ingerującej w ich prywatność.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o