Sieć szkół niegotowa. Kto nie odrobił lekcji?

0
101
Rządowa reforma oświaty to poważne problemy dla samorządów, uczniów i ich rodziców

Kontrowersje wzbudziły propozycje utworzenia dwóch nowych placówek: Szkoły Podstawowej Dwujęzycznej nr 24 na bazie Gimnazjum nr 2 oraz przekształcenie Gimnazjum Nr 11 w XXI Liceum Ogólnokształcące Sportowe. Wątpliwości, które pojawiły się podczas sesji dzień później rozwiała wicekurator Halina Cimer przywożąc do Tarnowa jedną dobrą i jedną złą wiadomość.
Obwód być musi.
Komu odjąć dzieci?
Likwidacja gimnazjów, wydłużenie szkoły podstawowej o dwa lata oraz liceów i techników o rok – to główne założenia reformy edukacji, z którymi teraz muszą się zmierzyć samorządy. Tarnów zdecydował, że wraz z reformą gimnazja działające w zespołach szkół zostaną włączone w struktury ośmioletnich podstawówek, dotyczy to między innymi Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 tworzonego przez Szkołę Podstawowa nr 1 i Gimnazjum nr 1. Taka sama przyszłość czeka dwie samodzielne placówki, czyli Gimnazjum nr 4, którego klasy, do czasu zakończenia procesu wygaszania, prowadzone będą po sąsiedzku przez Szkołę Podstawową nr 8 oraz Gimnazjum nr 6 spowinowacone ze Szkołą Podstawową nr 14.
– Prowadząc całą jesień dyskusje, głównie ze środowiskami gimnazjów, bo to one zostały najbardziej dotknięte zmianami, szukaliśmy rozwiązań, które efektywnie wdrożą reformę i zostaną zaakceptowane przez nauczycieli i rodziców – tłumaczy prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, który podczas sesji apelował do radnych o uszanowanie tego kompromisu. Radni najpierw zgłosili swoje wątpliwości, a potem zwrócili prezydentowi projekty do poprawki.
Dzień później, podczas briefingu prasowego zorganizowanego w tarnowskiej delegaturze Małopolskiego Kuratorium Oświaty, Kazimierz Koprowski – przewodniczący Rady Miasta Tarnowa, wyjaśniał: – W projekcie zapisano, że Gimnazjum nr 2 ma być przekształcone w Szkołę Podstawową Dwujęzyczną nie posiadającą obwodu. Podjęcie takie uchwały byłoby niezgodne z prawem. Ustawa wyraźnie mówi o obwodowej szkole podstawowej z oddziałami dwujęzycznymi. Takie podejście wymaga oczywiście zmian w dotychczas obwiązującej rejonizacji, która sprowadza się do tego, że dzieci z racji swojego miejsca zamieszkania przypisane są do konkretnej podstawówki.
Do spornych kwestii odniosła się uczestnicząca w tarnowskim briefingu Halina Cimer, małopolska wicekurator oświaty. Szybko rozwiała wątpliwość tłumacząc, że w strukturze oświatowej nie ma czegoś takie jak publiczna, bezobwodowa, dwujęzyczna szkoła podstawowa. Prawo pozwala natomiast powołać do życia szkołę podstawową z oddziałami dwujęzycznymi. – Jednak taka szkoła zdecydowanie musi mieć obwód – podkreśliła. – Wyznaczenie obwodu jest pewnym procesem społecznym wymagającym osiągnięcia consensusu. W takich przypadkach organy samorządowe rozmawiają z rodzicami i nauczycielami, biorą pod uwagę geografię terenu i demografię. Przy okazji zdradziła, że do Małopolskiego Kuratora Oświaty wpłynęło pismo, w którym tarnowski magistrat proponuje prowadzenie wspomnianej szkoły dwujęzycznej na zasadzie eksperymentu pedagogicznego. Okazało się, że i ten pomysł jest nietrafiony. – Eksperyment pedagogiczny ma swoją procedurę, aby mógł zaistnieć najpierw szkoła musi być. Następnie dyrektor szkoły, we współpracy z organem prowadzącym, musi zwrócić się do ministra o wyrażenie zgody na taki eksperyment. Dopiero po uzyskaniu zgody ministra można ten eksperyment wdrożyć – tłumaczyła wicekurator.
Jak z ustalaniem szkolnych obwodów radzą sobie inni? – Zazwyczaj w tych budynkach, które stały się gimnazjami działały wcześniej szkoły podstawowe. Bardzo często dzieje się więc tak, że organy w swojej mądrości, jeśli nie przeszkadza w tym demografia, wracają do obwodów, które już kiedyś istniały. To przeważnie się sprawdza – wyjawiła Halina Cimer. Rzecz spuentował Kazimierz Koprowski. – Tak na dobrą sprawę rodzic ma prawo wybrać szkołę swojemu dziecku, więc ustalenie obwodu – szczerze powiedziawszy – służy przede wszystkim rozliczeniu się przez dyrektora z obowiązku szkolnego realizowanego przez uczniów. Obwód jednak być musi.
Propozycją, który budzi niemniejsze kontrowersje jest utworzenie liceum sportowego na bazie Gimnazjum nr 11. Samej koncepcji nikt nie podważa, gorzej z realizacją.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o