Smog odbiera życie zimą?

0
229
Złe powietrze zagraża również tarnowianom | fot. Tadeusz Koniarz

Powszechnie wiadomo, że powietrze zanieczyszczone pyłami PM 2.5 i PM 10 szkodzi mocno ludzkiemu zdrowiu i zagraża życiu. Jak wynika z analiz Narodowego Funduszu Zdrowia, najwięcej Polaków umiera w styczniu i lutym, do czego przyczynia się z pewnością intensywny o tej porze roku smog. Tak sugeruje NFZ w raporcie „Analiza przyczyn wzrostu liczby zgonów w Polsce”. Także w Tarnowie istnieje związek między pogorszeniem stanu powietrza, a większą zachorowalnością mieszkańców. Nikt jednak tego nie badał, nie analizował…

– Potencjalną przyczyną wzrostu liczby zgonów jest skokowe pogorszenie jakości powietrza, które może rodzić gwałtowne konsekwencje zdrowotne u osób szczególnie podatnych, w tym ze strony układu krążeniowo-oddechowego – napisano m.in. w raporcie NFZ. Przy zastosowaniu metod analizy statystycznej szacowana jest liczba osób, do śmierci których przyczyniło się zanieczyszczone powietrze. W skali kraju mówi się nawet o 40-50 tysiącach zgonów rocznie, będących pośrednio konsekwencją wdychania zatrutego powietrza. W Małopolsce umiera z tego powodu w przybliżeniu ponad cztery tysiące osób rocznie.

Jak najbardziej realne zagrożenie
Odnośnie Tarnowa takich szacunków nie ma, ale wpływ smogu na zdrowie i w konsekwencji śmiertelność mieszkańców jest oczywiście bezdyskusyjny.
– Wdychanie zanieczyszczonego powietrza wywołuje i potęguje wiele groźnych chorób. Może powodować ból głowy, podrażnienie oczu, alergie, zapalenie oskrzeli, duszności, astmę. Smog jest odpowiedzialny za: nowotwory płuc, gardła i krtani, zaburzenia rytmu serca. Sprzyja też depresji i schorzeniom układu nerwowego, stanowi szczególne zagrożenie dla kobiet w ciąży, seniorów i dzieci – to niektóre wyliczane przez lekarzy następstwa dłuższego kontaktu ze smogiem. A tarnowianie w sezonie grzewczym są często zmuszeni oddychać zatrutym powietrzem, w którym dopuszczalne stężenia pyłów są wielokrotnie przekroczone. Nierzadko o kilkaset procent (!)
Wiesław Izworski, dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Miasta Tarnowa nie dysponuje analizami dotyczącymi tarnowskich realiów. Nikt dotąd nie pokusił się o zbadanie, w jakim stopniu zanieczyszczone powietrze wpływa na zdrowie mieszkańców, koszty leczenia itp. – Nie mamy w tym względzie pogłębionej wiedzy – przyznaje dyr. Izworski. – Statystyczne dane, do których możemy się odwoływać, dotyczą skali krajowej i wojewódzkiej, ale także one wymagają właściwego odczytania i weryfikacji. Jednego możemy być pewni, zagrożenie ze strony smogu jest jak najbardziej realne i musimy mu konsekwentnie przeciwdziałać.

Ostrzeżenia na billboardy?
Trudno nie zgodzić się z tą opinią, a mieszkańcy oczekują od władz bardziej stanowczych kroków – stawką jest przecież ludzkie zdrowie i życie. Wielu zwraca uwagę na potrzebę większej aktywności tarnowskiej Straży Miejskiej kontrolującej domowe paleniska. Na niedostatek kampanii ostrzegawczych i informacyjnych, instruujących punkt po punkcie jak postępować i zabezpieczać się w razie największego zagrożenia. – Nie wystarczy ogłaszanie alarmów smogowych w sytuacjach krytycznych. Akcja uświadamiająca powinna być permanentna. Może do tych celów władze miejskie powinny wykorzystać billboardy reklamowe w różnych rejonach Tarnowa – podpowiadają.
– Z pewnością można byłoby więcej i częściej informować, edukować… – przyznaje szef magistrackiego wydziału zdrowia. – Nigdy dość przydatnej, praktycznej wiedzy, ale przypominam, że mamy dobry system powiadamiania o zagrożeniu, dzięki któremu ostrzeżenia trafiają w porę do m.in. żłobków i przedszkoli. Informacje o przekroczonych normach stężenia pyłów wyświetlają też tablice elektroniczne na przystankach autobusowych. Temat jest poza tym obecny w mediach.

Żeby sąsiad też nie kopcił…
Eliminowanie źródeł emisji zanieczyszczeń (tzw. kopciuchów) idzie tymczasem zbyt powoli i zwolenników zyskują radykalne rozwiązania. W minionym roku uchwalono w Krakowie całkowity zakaz palenia węglem i drewnem. W jego ślady poszedł Tarnów, gdzie przegłosowano uchwałę antysmogową, w myśl której od września 2025 roku w całym mieście ma obowiązywać zakaz palenia węglem.
– Najwyższy już czas zadbać o czyste powietrze i zmierzać ku temu konsekwentnie. Ale antysmogowe działania należy uzgadniać i prowadzić wspólnie z sąsiednimi gminami. No bo co z tego, że pozbędziemy się u siebie kopciuchów, jeśli najbliżsi sąsiedzi tego nie zrobią. I dalej oddychać będziemy zanieczyszczonym powietrzem, które napłynie do nas z zewnątrz – zauważa W. Izworski.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o