Stąd się (nadal) nie dodzwonisz

0
119
REKLAMA

Barbara i Andrzej Ostrowscy z Ryglic w swoim liście jeszcze raz nawiązują do tego problemu, który – jak się okazuje – wciąż dotyczy ich miasteczka. Przypomnijmy: Ryglice dopiero od niedawna znalazły się w zasięgu telefonii mobilnej, ale czytelnicy informują, że chodzi przede wszystkim o jedną sieć: T-Mobile. „Dużo mieszkańców Ryglic jest użytkownikami telefonów z sieci Orange (…) – i tu jest problem. W domach zasięg Orange równy jest zeru. Chcąc „złapać” zasięg choć na jedną kreskę, trzeba wejść na jakieś wzniesienie. (…) Nie każdy ma w domu telefon stacjonarny, bo po prostu jest za drogi (…) i w razie potrzeby nagłego wezwania lekarza czy nawet pogotowia nie ma możliwości zadzwonić. (…) Mamy nadzieję, że obecnie urzędująca burmistrz, pani Teresa Połoska, będzie czyniła starania, by wreszcie mieszkańcy doczekali się, aby ich komórki w Ryglicach naprawdę przemówiły – piszą do nas państwo Ostrowscy.
Na możliwość dostępu do sieci komórkowej uskarża się także czytelnik spod Tuchowa. Pisze, że mieszka 2 km od miasta i „zasięg jest fatalny – w każdej sieci. Sąsiedzi mówią to samo. W miejscowości Lichwin stoi maszt i co z tego, jak nie jest zagospodarowany? Po co stoi – tylko dla RDN Małopolska, T-Mobile i Polsatu?”.
Czytelnicy twierdzą też, że problemy z zasięgiem są w rejonie Trzydniaków, gmina Wierzchosławice (sieć Plus), Słonej, gm. Zakliczyn, Czarnej (za Pogórską Wolą) i Grabna (w pobliżu Więckowic), także częściowo w Lisiej Górze. Wszystkie te zgłoszenia – zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią – przekażemy Urzędowi Komunikacji Elektronicznej.
Spotykamy się również z narzekaniami, że niektórzy operatorzy zapewniają o pełnym zasięgu w określonej miejscowości, a potem – po zakupie telefonu i związanych z nim usług – okazuje się, że nie jest to prawda. Aby uniknąć takich sytuacji, nie należy zbytnio ufać w tej sprawie informacjom przedstawicieli firm telekomunikacyjnych ani mapom zasięgu, choć nie dlatego, że kłamią. W praktyce może się zdarzyć, iż w części jakiejś miejscowości jest dostęp do komórkowej sieci, a w innej już nie. Bywa, że decydują o tym lokalne uwarunkowania (konfiguracja terenu, lasy itp.). Przed wybraniem konkretnego operatora najlepiej zrobić w swoim miejscu zamieszkania mały „wywiad środowiskowy”; zorientować się w lokalizacji masztów z nadajnikami – gdzie i którego operatora komórka będzie działać. Warto wtedy polegać na informacjach swoich znajomych, dobrze byłoby sprawdzić za pomocą ich telefonów, czy w naszym mieszkaniu będzie można z nich korzystać. Warto także pamiętać, że bardziej zaawansowane technologicznie usługi telefonii komórkowej wymagają naprawdę dobrego sygnału.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o