Stoi sobie tramwaj…

0
145
REKLAMA

Kilka lat temu pojawili się miłośnicy Tarnowa i jego historii, gotowi przywrócić krajobrazowi miasta tramwaj. Pomysł pojawienia się w centrum Tarnowa repliki historycznego wagonu został ciepło przyjęty przez mieszkańców, a na forach internetowych pojawiło się wiele pozytywnych opinii, rozgorzały też dyskusje o potencjale reklamowym takiego pomysłu. To przecież może być nie lada atrakcja turystyczna.
Sprawcą „zamieszania” okazał się Łukasz Bielak, który wspólnie z Anną Bielak i Tomaszem Bielakiem zdecydował się na poprowadzenie rodzinnego interesu życia – kawiarenki Cafe Tramwaj. W rozmowach z dziennikarzami autorzy pomysłu przyznawali wtedy, że interesują się historią Tarnowa i chcą w oryginalny sposób do niej nawiązać. Postawienie w centrum miasta repliki tramwaju wydawało się więc pomysłem idealnym.
Początkowo chcieli zakupić oryginalny tramwaj, jeden z kilku, jakie kiedyś jeździły po Tarnowie. Gdy to nie wypaliło, zaczęli prace nad repliką. Szukali też miejsca na posadowienie wagonu. Myśleli o ul. Wałowej, co okazało się trochę kłopotliwe, zdecydowano zatem, że będzie to plac Sobieskiego przy ul. Krakowskiej, a więc przy dawnej trasie tarnowskiego tramwaju.
Autorzy pomysłu otrzymali warunki zabudowy na pl. Sobieskiego, byli też obecni na spotkaniu dotyczącym modernizacji ul. Krakowskiej, bo plac był częścią rewitalizacji tego fragmentu miasta. Zależało im, by wszystko uzgodnić, by po remoncie głównej ulicy móc bez przeszkód posadowić tam tramwaj.
Replika tramwaju miała pojawić się w mieście we wrześniu 2011 roku, w stulecie otwarcia linii tramwajowej. Niestety, nie udało się. Procedury i przepisy pokrzyżowały plany. W urzędzie przeciągano wydanie zgody na dzierżawę miejsca pod tramwaj, potrzebna była też decyzja konserwatora zabytków, a w końcu usłyszeli, że o zgodę na postawienie tramwaju muszą wystąpić do urzędu marszałkowskiego, bo to samorząd wojewódzki współfinansuje rewitalizację ulicy Krakowskiej. Nie bez znaczenia był przeciągający się remont wspomnianej ulicy. Z jednej strony łatwej było wykonać przyłącza mediów, z drugiej – po zakończeniu rewitalizacji okazało się, że nie wbudowano fragmentu szyn, na których replika tramwaju miała być posadowiona, a z ziemi wystają kable, szpecąc centrum miasta. Wydawało się, że sprawa ucichła i tramwaju nie zobaczymy.
– Walczyliśmy o to miejsce długo. Nie chcemy już wracać do szczegółów. Kosztowało nas to sporo czasu, nerwów, pieniędzy, złożyliśmy kilogramy pism. Ale teraz liczy się efekt końcowy i to, że warto dążyć do celu – mówi Łukasz Bielak.
Od pomysłu do jego realizacji minęło sześć lat. Tramwaj powrócił do Tarnowa trochę ukradkiem późnym wieczorem 26 listopada.
– To nie jest zwykły wagon. Sporo w nim oryginalnych elementów pamiętających czasy czynnej linii tramwajowej w mieście. Oryginalne są szyny, podwozie, specjalny dzwonek naciskany nogą, klamka. Na szyny trafiliśmy dwa lata temu w miejscowości Kielanowice pod Tuchowem. Podczas powodzi zawaliła się tam kładka i okazało się, że była zrobiona z szyn. Pozostałe elementy tramwaju zostały wykonane od podstaw na wzór oryginalnego tramwaju, który kiedyś jeździł w Tarnowie. By zobaczyć i dokładnie pomierzyć taki wagon, kilkakrotnie odwiedziliśmy Lwów – tłumaczy Łukasz Bielak.
Tramwaj już jest, a jako Cafe Tramwaj zacznie tętnić życiem za kilka tygodni.
– Jeszcze trochę czasu potrzeba, by podpiąć wszystkie instalacje i liczniki, dokonać odbiorów. Dlatego za wcześnie na podawanie dokładnej daty otwarcia kawiarni. Zapewne znów zrobimy tarnowianom niespodziankę i któregoś grudniowego poranka będą mogli wstąpić tu na kawę. Będzie można kupić kawę na wynos, podawaną przez małe okienko, będzie można też usiąść w środku przy jednym z sześciu stolików. Zmieści się przy nich kilkanaście osób. Oprócz kawy będą ciastka, a być może także małe śniadania – dodaje Łukasz Bielak.
Wystrój wnętrza kawiarenki nawiązywać ma do starego tramwaju. Wagon spełniać będzie też rolę punktu informacji turystycznej. Znajdzie się tutaj miejsce na stojak z folderami. Ma to być również miejsce spotkań z historią, promocji książek.
Kawiarenka, jak zapowiadają twórcy Cafe Tramwaj, powinna być czynna od wczesnych godzin porannych do ostatniego… pasażera.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o