Strażnik dubluje policjanta?

0
90
Straz miejska
REKLAMA

Minister spraw wewnętrznych planuje przyznać straży miejskiej więcej uprawnień do karania mandatami. Projekt rozporządzenia jest gotowy i już w sierpniu strażnicy będą mogli karać m.in. za złe oznakowanie dróg wewnętrznych zarówno zwykłych obywateli, jak i zarządców, którzy postawili znak nielegalnie. Wypiszą mandat za handlowanie zwierzętami domowymi na targowiskach i giełdach zamiast w miejscu chowu lub hodowli oraz ukarzą za grodzenie domów przyległych np. do jezior bliżej niż 1,5 metra od brzegu, utrudnianie dostępu do linii brzegowej i zanieczyszczanie otoczenia podczas upałów – m.in. przez nawożenie substancjami uciążliwymi zapachowo.
Nie wszystkim podobają się szersze uprawnienia strażników. Pojawiają się opinie, że jest to dublowanie policji, i to przez ludzi mniej kompetentnych. – Uprawnienia straży miejskiej są poszerzane praktycznie co roku, a czasem nawet kilka razy w roku – przyznaje Tadeusz Pawlik, komendant tarnowskich strażników. Obecnie przedstawiciele tej formacji mają uprawnienia do nakładania mandatów w przypadku ponad 80 wykroczeń opisanych w kilkunastu aktach prawnych. Strażnik może m.in. wypisać mandat, gdy ktoś zakłóca spokój lub porządek publiczny, żebrze na ulicach, prowadzi działalność gospodarczą bez zgłoszenia, nakleja bezprawne ogłoszenia, wprowadza w błąd instytucje, tamuje bądź utrudnia ruch, nie stosuje się do znaków lub sygnalizacji drogowej, niszczy roślinność i miejskie zieleńce, zaśmieca rejony publiczne bądź pije alkohol w miejscach do tego niedozwolonych.
Wprowadzenie każdego nowego uprawnienia powoduje, że strażnicy mają więcej pracy. Widać to nawet po zwykłej statystyce. W 2008 roku straż odnotowała 6 501 zgłoszeń tarnowian, którzy prosili o interwencję, w 2009 było ich 7985, w kolejnym roku – 9 861, zaś w roku ubiegłym liczba ta wzrosła do 10 301. W tym roku tarnowianie zgłosili już 5 885 spraw. Tymczasem stan etatowy straży miejskiej od lat się nie zmienia – w formacji tej w Tarnowie pracują 62 osoby, w tym ponad 40 strażników patroluje miejskie ulice.
Dodanie kolejnych uprawnień nie budzi wśród strażników zastrzeżeń. – Owszem, w przypadku karania mandatem za wykorzystanie farmakologicznych metod dopingu u zwierząt czy wprowadzanie niestosowanych w naszym kraju technologii chowu pojawia się pytanie: skąd strażnik ma wiedzieć, jaka to technologia czy farmakologiczny środek. Jednak targowiska i miejskie parkingi kontrolują głównie strażnicy, to nasze patrole są tam najczęściej widoczne – przyznaje Tadeusz Pawlik. – Pracy nam nie brakuje. Wzajemnie uzupełniamy się w naszych działaniach z policją, nie przeszkadzając sobie i skupiając się głównie na utrzymaniu bezpieczeństwa i porządku.
Podobne zdanie ma w tej sprawie Olga Żabińska, rzeczniczka tarnowskiej KMP. – W sprawach porządkowych jak najbardziej strażnicy miejscy mogą nam pomagać – mówi. – Pewne działania możemy prowadzić równolegle, w innych straż może nas wyręczać, wówczas policjanci mogą skupić się na poważniejszych, czysto kryminalnych sprawach. 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o