Student, stypendium i słoik

0
113
stypendia
REKLAMA

Dziewięciomiesięczne stypendium rek­tora, w kwocie od 400 do 650 zł miesięcznie, przyznano ostatnio 388 studentom Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie. Zasada jest wszędzie taka sama: stypendium trafia do grupy 10 procent najlepszych studentów danego kierunku oraz specjalności. Listę rankingową tworzy się, sumując punkty uzyskane w kilku kategoriach: średnia ocen, osiągnięcia naukowe, wyniki sportowe, sukcesy artystyczne.Co ważne, na stypendium można sobie zapracować już w szkole średniej. W wyniku nowelizacji ustawy od tego roku akademickiego o stypendium rektora mają prawo ubiegać się również studenci przyjęci na pierwszy rok studiów. Jednak tylko ci, którzy świeżo zdali maturę i posiadają tytuł laureata olimpiady międzynarodowej albo laureata lub finalisty olimpiady przedmiotowej o zasięgu ogólnopolskim. Profil olimpiady musi odpowiadać kierunkowi studiów.W przypadku stypendium socjalnego jedynym kryterium są finanse. Na tę formę wsparcia mogą liczyć osoby, które udokumentują, że kwota dochodu przypadająca na jednego członka rodziny nie przekracza 750 zł netto miesięcznie. Wówczas na ich konto wpływać będzie co miesiąc 390 zł – im mniejszy dochód w rodzinie, tym stypendium wyższe. Osoby spoza Tarnowa mogą również ubiegać się o dodatek na zakwaterowanie – od 140 do 180 zł.
– Student znajdujący się w bardzo trudnej sytuacji materialnej, a równocześnie zdolny, pracowity i aktywny może liczyć nawet na 1 400 złotych miesięcznie, jeśli dodamy najwyższe stypendium socjalne i rektorskie – mówi Wojciech Nowak z Biura Rektora PWSZ. – Biorąc pod uwagę najniższe stawki, otrzyma wsparcie sięgające 930 złotych. Dodatkową formą pomocy są zapomogi losowe wynoszące od 200 do 1 500 złotych.
Obecnie ze stypendium socjalnego korzysta w PWSZ 1018 studentów, czyli ponad 25 procent. Natomiast stypendium rektora trafia do prawie 10 procent studiujących.
Studenci niepełnosprawni również nie są zdani tylko na siebie. Miesięczna kwota stypendium specjalnego zależy od stopnia niepełnosprawności (lekki – 250 zł, umiarkowany – 350 zł, znaczny – 500 zł).
Nicol studiuje wzornictwo, pochodzi z okolic Brzeska, w Tarnowie wynajmuje pokój. Stypendium rektora dostała m.in. za udział w konkursach i projektach artystycznych oraz działalność w kole naukowym „Artnów”.
– Mam najniższe stypendium, czyli 400 złotych. Akurat wystarcza na opłacenie pokoju – mówi. – Od rodziców staram się nie brać pieniędzy. Studiuję dziennie, więc dorabiać mogę tylko w weekendy. Dodatkowo przygotowuję na zlecenie różne projekty reklamowe. W wakacje wyjeżdżam do pracy za granicę, a z tego, co odłożę, korzystam w czasie roku akademickiego.
Elżbieta pobiera stypendium socjalne wynoszące 480 złotych plus 160 złotych z tytułu zakwaterowania.
– Idzie przeżyć… W sumie mam na miesiąc 640 złotych, z tego 300 złotych wydaję na opłacenie pokoju, 70 złotych tygodniowo na jedzenie, za resztę opłacam telefon i nic już nie zostaje – wylicza. – Bilet do kina? Od święta. Elżbieta pracuje podczas wakacji jako kelnerka, korzysta też z pomocy mamy. Do Tarnowa wraca z wałówką, przywozi zupy w słoiku, pierogi, łazanki, kotlety. – Wszystkiego naraz nie zjem, więc co tylko mogę, zamrażam. Większość studentów spoza Tarnowa robi podobnie.
Każda uczelnia ustala własne zasady, więc grubość studenckich portfeli jest różna, na przykład z kasy Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Tarnowie rekordziści pobierają nawet 1 550 zł miesięcznie. Tyle wynosi suma najwyższego stypendium naukowego i socjalnego. Z tą różnicą, że i wydatki są większe. Uczelnia jest prywatna, przez 10 miesięcy w roku trzeba płacić czesne od 370 do 430 zł. Obecnie stypendium socjalne dostaje 220 osób (19 proc.). To minimalne (400 zł) trafia do studentów pochodzących z rodzin, w których dochód netto na członka rodziny wynosi od 640,10 zł do 800 zł. Natomiast maksymalne (550 zł) przyznawane jest przy dochodzie nieprzekraczającym 240 zł. Dodatek kwaterunkowy to 100 zł.
Tutaj również na stypendium mogą liczyć niepełnosprawni (od 350 do 450 zł). Stypendium rektora (w kwocie od 500 do 900 zł) pobiera aktualnie 118 najlepszych studentów.
– Staram się wiązać koniec z końcem – mówi Anna. – Opłacam czesne, pokój, telefon komórkowy, Internet i w ten sposób znika tysiąc złotych. Na jedzenie już nie wystarcza, więc pomagają mi rodzice. Gdybym jednak studiowała w Krakowie tak jak siostra, to potrzebowałabym znacznie więcej…

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o