Surowy wyrok dla sprawcy napadu na nastolatkę

0
114
REKLAMA

Dramatyczne sceny miały miejsce na początku grudnia ubiegłego roku. Było około godziny 19.40, niedaleko skrzyżowania ulic Rogoyskiegio i PCK, piętnastolatka wracała z zajęć sportowych do domu, gdy w pewnym momencie dostrzegła idących za nią dwóch mężczyzn. Czując się niepewnie przyspieszyła kroku, ale nieznajomi zrobili to samo, wtedy przestraszona rzuciła się do ucieczki. Mężczyźni szybko dogonili dziewczynę i krzykami domagali się oddania telefonu komórkowego – drogiego, nowego iPhone’a, przez który niedawno rozmawiała. Nastolatka nie chciała tego zrobić, wtedy napastnicy wpadli w szał. Tomasz K. zaczął popychać dziewczynę, aż w końcu przewrócił ją na ziemię, wyrwał telefon i krzyknął do swojego kompana, by zabrał 15-latce torebkę. Zaczęli się szarpać, ale dziewczyna mocno trzymała w ręce swoją własność, w końcu zdesperowana postanowiła krzyczeć: pożar, pali się! To spowodowało, że w okolicznym bloku otworzyły się okna, ludzie wyszli na balkony. Jeden z mężczyzn, widząc szarpaninę, oznajmił głośno, że wzywa policję. Niektórzy pojawili się w bramie, by pomóc nastolatce. To spłoszyło napastników, potem próbowali bezskutecznie odkodować telefon, a gdy im się nie udało, zniszczyli wart 4 tys. złotych aparat.
Tomasz K. i jego kompan szybko zostali zatrzymani. 43-latek nie przyznawał się do winy, ale drugi z mężczyzn dokładnie opisał przebieg zdarzenia i dobrowolnie poddał się karze. W efekcie jego sprawa zakończyła się już w Sądzie Rejonowym w Tarnowie, gdzie usłyszał wyrok trzech lat i czterech miesięcy więzienia. Tomasz K. stanął przed tarnowskim Sądem Okręgowym, za rozbój otrzymał pięć lat pozbawienia wolności. Dodatkowo musi zapłaci 2,5 tys. zł zadośćuczynienia ofierze napadu. W uzasadnieniu do wyroku sąd podkreślił, że 43-latek stosował przemoc wobec nastolatki, a dodatkowo wcześniej był już wielokrotnie karany za podobne przestępstwa.
Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie, Tomasz Kozioł zauważa, że tam, gdzie kradzieży towarzyszy przemoc, która jest środkiem do przełamania oporu pokrzywdzonego, mamy do czynienia już nie ze zwykłą kradzieżą, ale z rozbojem. To jest przestępstwo zagrożone surowszą karą. Ponieważ oskarżony w przeszłości był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu z zastosowaniem przemocy, obecna kara musiała być odpowiednio surowa.
Wyrok w tej sprawie jest prawomocny. – Jest on istotny z trzech powodów – zaznacza sędzia Kozioł. – Samo zdarzenie pokazuje, jak ciągle groźna jest prymitywna przestępczość uliczna, kiedy rozmowa przez drogi telefon komórkowy może być impulsem do przestępczych działań. Na uwagę zasługuje bardzo inteligentne zachowanie 15-latki, która krzyczała: pali się! Zarówno badania wiktymologiczne, jak i prowadzone przez ekspertów bezpieczeństwa wskazują na to, że właśnie tego rodzaju alarm – zwrócenie uwagi, że jest pożar – powoduje natychmiastową reakcję i zaciekawienie wszystkich. I wreszcie wyrok, jaki zapadł pokazuje, że w tego typu sprawach sądy reagują ostro i zdecydowanie.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o