– Jak dotychczas Dunajec nas nie zawiódł – mówi Piotr Frysztak, wiceprezes spółki Tarnowskie Wodociągi. – W przeszłości nigdy nie zabrakło w nim wody, to zapewne teraz też nie zabraknie. Nie biorę pod uwagę jakiejś skrajnie trudnej sytuacji, gdy deszcz nie pojawia się przez kolejne tygodnie.W niektórych miastach
Polski część ujęć rzecznych
jest nieczynna, ponieważ w korytach drastycznie obniżył się poziom wody. Dunajec jest głównym źródłem wody pitnej dla Tarnowa i okolic. Znajdują się tu trzy ujęcia: jedno powierzchniowe, dwa infiltracyjne. System zaopatruje w wodę ponad 200 tys. mieszkańców.– W trudnej sytuacji można jeszcze liczyć na reakcje dużych zbiorników retencyjnych w Czorsztynie i Rożnowie, które mają pewne rezerwy i w określonych sytuacjach mogą dokonać zrzutu wody. Musi być zapewniony w Dunajcu odpowiedni przepływ, bez którego zaczęłoby zanikać życie biologiczne w rzece – tłumaczy wiceprezes Frysztak.
W czasie, gdy przygotowywaliśmy materiał do druku, rząd zapowiedział zrzut wody z dwóch wspomnianych zapór, którego celem miało być przede wszystkim wsparcie chłodzenia turbin elektrowni w Połańcu. W dniu 12 sierpnia nastąpił pierwszy zrzut z Jeziora Rożnowskiego i trwał przez kilka dni.
Pierwszego dnia wypuszczania wody w Rożnowie jej stan na Dunajcu w Żabnie wynosił 142 cm i był określany jako „dolny średni”. Dla porównania stan alarmowy w tym miejscu wynosi 750 cm.
Tego samego dnia Wisła w Szczucinie osiągnęła poziom 90 cm.Ale kilka lat temu na Dunajcu w rejonie Żabna było znacznie gorzej; jesienią 2012 r. urządzenie mierzące tu poziom wody wskazywało… 20 cm. Mieliśmy wówczas do czynienia z suszą hydrologiczną, lecz i wtedy nie było problemów z zaopatrzeniem w wodę.To także rezultat systematycznego obniżania się zużycia wody przez odbiorców. W latach 80., gdy w Tarnowie funkcjonował na dużą skalę przemysł przetwórstwa spożywczego, potrzeba było ok. 20 mln metrów sześc. wody w skali roku, dziś wystarczy niespełna 8 mln. Obecnie w ciągu dnia statystyczny mieszkaniec miasta zużywa średnio 90‑100 litrów wody, co jest skutkiem oszczędności poczynionych w gospodarstwach domowych. Podczas upalnych dni pobór wody wzrasta. Wiąże się to nie tylko z większym dbaniem o higienę, ale także z częstszym podlewaniem wysychających ogródków działkowych.
Susza w kranach nam nie grozi
REKLAMA
REKLAMA
![Dynamiczne zmiany w pogodzie. Wielobarwne niebo nad Tarnowem [ZDJĘCIA] Tęcza nad Górą św. Marcina](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260614_201446-218x150.jpg)

![Średniowieczne klimaty na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zamkomania 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/06/Zamkomania-2026-9-218x150.jpg)










![Weekend pełen smaku. Tak tarnowianie bawili się na Gastromajówce [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Gastromajowka-14-218x150.jpg)









