Św. Mikołaj: kogo odwiedził i co przyniósł?

0
121
mikolaj1
REKLAMA

– Szeleszczenie i szepty zaczęły dochodzić z pokoju dzieci koło piątej nad ranem – relacjonuje Adam, ojciec trójki pociech. – Zaaferowane były ogromnie i już do rana nikt oka nie zmrużył, ale jak dzieci są szczęśliwe, to rodzice jeszcze bardziej…

REKLAMA

Brodacz z… jaśkiem
Ponad połowa polskich dzieci wierzy w istnienie Świętego Mikołaja. Z tym że im większa miejscowość, tym więcej małych niedowiarków – wynika z sondażu TNS Polska.
Świętemu trzeba czasem pomóc, dlatego w tarnowskich wypożyczalniach strojów pierwszych rezerwacji dokonywano już z końcem listopada. Ceny za wypożyczenie na dobę mikołajowego przebrania są bardzo różne i mogą wahać się od 25 do 60 złotych, wszystko zależy od jakości kostiumu, jego kompletności oraz terminu. – Z roku na rok zainteresowanie tego typu strojami rośnie i rozciąga się na okres przed mikołajem i po mikołaju, włączając w to święta Bożego Narodzenia – mówi Karolina Szymura, współwłaścicielka tarnowskiej wypożyczalni „Studio Stroju”. – To klient decyduje, czy chce typowo amerykańską, czerwoną bluzę, czy pelerynę, czy strój biskupi. W pełni kompletny kostium tworzą między innymi: peruka, broda, okulary, szeroki pas, worek, laska z dzwoneczkiem, rękawiczki, o których niektórzy zapominają, tymczasem dzieci bardzo szybko potrafią wypatrzyć obrączkę na palcu oraz buty – czarne, wysokie kozaki. Mikołaj w trzewikach lub adidasach wygląda mało świątecznie. Perfekcyjny wygląd wymaga też ukrycia pod bluzą poduszki – jaśka, bo duży brzuch to jedna z najbardziej charakterystycznych cech prawdziwego mikołaja, chyba że ktoś posiada własny. Przez cały grudzień popularnością cieszą się również stroje elfów, aniołków oraz renifera.
Mirosława Magiera prowadząca kolejną tarnowską wypożyczalnię strojów mówi, że przymiarki są konieczne i odbywają się na miejscu. Jeśli coś sprawia problem, to przede wszystkim spodnie, bo panowie mają różne gabaryty i wtedy rodzi się pytanie, czy pasek obejmie kandydata na mikołaja, czy nie obejmie? Gotowy strój można wypożyczyć lub kupić, są tacy, którzy kupują. – Większe zainteresowanie notujemy już od końca października, strój Świętego Mikołaja składający się z ornatu, mitry, brody i pastorału zamawiają głównie księża, fundacje i przedszkola. Osoby prywatne kupują poszczególne elementy: brodę, mitrę lub pastorał – mówi Agata Wcisło z tarnowskiej hurtowni Sanderus. Kompletny strój nawiązujący do ubioru biskupa, a nie amerykańskiego skrzata, to wydatek rzędu 315 zł, sama broda kosztuje 26 zł, pastorał – 65 zł.


List przyszedł pocztą… mailową
Nie tylko 6 grudnia upływa pod znakiem obecności Świętego Mikołaja. Piotr Czarniecki z Nieagencji Artystycznej Niezły Cyrk potwierdza, że mikołaj w towarzystwie uskrzydlonego anioła otrzymuje zaproszenia prawie przez cały grudzień, nawet w Wigilię. Zdarza się, że czeka na niego w mieszkaniu jedno dziecko wraz z rodzicami, a gdzie indziej cała gromadka. Czasem atmosfera robi się doniosła i niezwykła, a czasem maluchy tak dokazują i popisują się przed gościem, jak nigdy. Zdaniem psychologów, cudowna, dziecięca iluzja o istnieniu Świętego Mikołaja ma zbawienny wpływ na kształtowanie się emocji u dziecka, wzbudza w nim ufność wobec świata i wiarę w dobro.
Pisanie listów do „świętego” zdecydowanie ułatwia życie rodzicom i dziadkom. Problem już zbadano i przeanalizowano, wniosek jest jeden – ponad połowa dzieci marzy po prostu o zabawkach. 6 grudnia powinny leżeć pod poduszką, w święta – pod choinką. – Niedawno nasz szesnastoletni syn oświadczył wszem i wobec, że ze Św. Mikołaja nigdy się nie wyrasta. I wysłał nam mailem list z prośbą o smartfon, słodycze i rodzinną grę planszową. Ten ostatni punkt miał zapewne zmiękczyć nasze serca – śmieje się mama Michała. – Prezent dostał. Ciekawe czy w niedzielę zasiądzie z nami przy jednym stole i rozłoży planszówkę, czy zleci to zadanie młodszej siostrze i pójdzie do kolegów?
W tym roku wśród prezentów zamawianych przez dzieci prym wiodą bohaterowie telewizyjnych bajek w każdej postaci, kultowe trolle, olbrzymie lalki, gry zręcznościowe, zdalnie sterowane samochody i klocki. Ania dostała wymarzone ptaszki, to zabawka interaktywna, ptaszki ćwierkają solo i w chórze, dla babci, która jej na co dzień pilnuje, jest to trudne. Kamil oszalał ze szczęścia, gdy rozpakował paczkę i znalazł w niej robota, który ma tajną misję i osiemdziesiąt różnych funkcji, teraz nie chce chodzić do przedszkola.
– W klasie córki zarządzono mikołajki, przeprowadzono losowanie i zdecydowano, że cena prezentu nie powinna przekroczyć 30 złotych. Z kolei wychowawczyni syna zaproponowała mikołajkowe wyjście do kina, co pozwoliło uniknąć prezentowego zamieszania, fochów i niesnasek – mówi Izabela. – Jednak najbardziej zaskakujące jest to, że w firmie męża też były mikołajki. Wymyśliła je nowa szefowa jako formę integracji pracowników.
Jak widać, potrzebujemy Świętego Mikołaja jeszcze bardzo długo po tym, jak przestajemy wierzyć, że on istnieje.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o