Szkoła do oddania?

0
99
Gdy powoływano do życia gimnazja, ZSME w Tarnowie stracił budynek internatu na rzecz Gimnazjum nr 11. Obecnie szkoła oczekuje jego zwrotu

Kiedy poprzednia reforma oświaty powoływała do życia gimnazja, ZSME musiał przekazać budynek internatu na potrzeby tworzonego Gimnazjum nr 11. Dyrektor ZSME, Jan Onak uważa dziś, że skoro ustaje przyczyna, dla której odebrano szkole ten obiekt, to powinien wrócić w jej posiadanie.
– Tym bardziej że do łask wraca szkolnictwo zawodowe, a my cierpimy na niedostatek sali lekcyjnych i musimy improwizować, adaptując na ten cel różne pomieszczenia – argumentuje. – Nauka w szkole trwa do godziny 19.15, powodując szereg niedogodności i z myślą o ponad siedmiuset naszych uczniach chcielibyśmy skrócić ten czas. Dlatego odzyskanie budynku jest dla nas sprawą bardzo istotną i pilną. W obecnej sytuacji to jedyne racjonalne rozwiązanie – my tyko chcemy odzyskać co nasze, by móc m.in. zorganizować nowe klasy lekcyjne.
O pilnych potrzebach szkoły poinformował dyrektor Onak urząd miasta i tarnowskich radnych. Czy i kiedy jest szansa na odzyskanie utraconego przed siedemnastu laty budynku?
– Prace nad nową siecią szkół w Tarnowie trwają, ostateczne słowo w tej kwestii mają tarnowscy radni oraz Małopolski Kurator Oświaty – odpowiada Daniela Motak z urzędu miasta. – Poza tym, przez najbliższe dwa lata w budynku wciąż będą działały klasy gimnazjalne – gimnazja mają od września 2017 zaprzestać naboru, a 31 sierpnia 2019 zakończą działalność. Rada Pedagogiczna Gimnazjum nr 11 zaproponowała przekształcenie szkoły w XXI Ogólnokształcące Liceum Sportowe i ta propozycja została ujęta w projekcie przedłożonym radnym.
Gimnazjum nr 11 nie czeka biernie na rozwój wypadków. Jego dyrektor Marek Niemczura zabiega i przekonuje do utworzenia liceum o profilu sportowym jakiego dotąd nie ma w Tarnowie – w mieście funkcjonuje tylko szkoła podstawowa z klasami sportowymi. Dla 44 nauczycieli i kilkunastu pracowników obsługi gimnazjum byłaby to szansa na wspólne kontynuowanie pracy z młodzieżą. – To chyba zrozumiałe, że szukamy rozwiązania, które dałoby pracownikom naszego gimnazjum gwarancję bezpieczeństwa i stabilizacji po reformie – mówi dyr. Niemczura. – Rozumiemy też potrzeby Zespołu Szkół Mechaniczno‑Elektrycznych i myślę, że najlepszą opcją jest wzajemne wspieranie się. Ze swej strony gotowi jesteśmy np. udostępnić ZSME niektóre nasze pomieszczenia, które mógłby wykorzystać na urządzenie sali lekcyjnych. Możliwości współpracy jest zresztą wiele…
Z kolei dyr. Jan Onak sugeruje, że liceum powstałe po przekształceniu gimnazjum mogłoby stać się integralną częścią zespołu zawodowych szkół przy ul. Szujskiego. Nie wiadomo jednak, na jakich zasadach i w wyniku jakich ustępstw. Obie strony zapewniają w każdym razie, że chcą racjonalnego porozumienia zamiast konfliktu interesów. A jak będzie, pokaże najbliższy czas.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o