Tabliczkami w psie kupy

0
164
tabliczki psie kupy

„Wyrzuć pupila kupy, a będziesz miał czyste… sumienie” oraz „Kupy pieniędzy byś tak nie zostawił… (mandat 500 zł) ” – można przeczytać na tabliczkach ustawionych rok temu na katowickich zieleńcach. „Uwaga! Teren zakupiony” – oznajmiono w Szczecinie, a w Białymstoku stwierdzono: „Jeden spacer – kupa wstydu”. Tarnów postanowił ruszyć tym tropem, strażnicy miejscy chwycili za pióra i już niebawem zaczną wbijać tabliczki z autorskimi hasłami. Wymyślili ich ponad 20: „Ostatni krzyk mody – sprzątaj psie odchody”, „Sprzątaj po psie kolego i nie udawaj ślepego” czy też „Kulturalnych ludzi sprzątanie po psie nie trudzi”.
Jak wskazują wyniki badań, większość posiadaczy psów myśli, że psia kupa nikomu nie przeszkadza. Są w błędzie.
– Mieszkam w centrum, wokół prawie wszystko zabetonowane, muszę patrzeć pod nogi, bo kupa na podeszwie murowana – mówi Maria. – To nie jest kwestia prawa czy regulaminu, tylko kultury osobistej. Nie trzeba mieć nad sobą strażnika, żeby się przyzwoicie zachowywać.
Na wszelki wypadek już dawno temu zapisano jednak w miejskim regulaminie, że usuwanie nieczystości pozostawionych przez psy należy do podstawowych obowiązków ich opiekunów. Na przykład paragraf osiemnasty mówi wyraźnie, że osoby wyprowadzające zwierzęta na tereny przeznaczone do wspólnego użytku są zobowiązane do posiadania woreczka do zbierania odchodów i niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń. Stróże prawa i porządku powołują się również na artykuł 145 Kodeksu wykroczeń: Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.
W minionym roku strażnicy miejscy nałożyli blisko 40 mandatów za niesprzątanie po czworonożnych pupilach i puszczanie ich luzem. W ponad 50 przypadkach poprzestali na pouczeniu.
– Rocznie kupujemy prawie pół miliona woreczków, które można bezpłatnie pobierać z dystrybutorów usytuowanych przy pojemnikach na psie odchody. Tego typu zestawów jest w mieście kilkanaście i więcej nie będzie, bo są dewastowane – mówi Stefan Piotrowski kierujący Referatem Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa. – My takich zakupów nie planujemy, natomiast wiem, że Rada Osiedla „Zielone” przeznaczyła pewną kwotę na zamontowanie psich pakietów, głównie w rejonie nowego parku.
Szef gospodarki komunalnej równocześnie przypomina, że tarnowianie nie płacą podatku od posiadania psów, więc tym bardziej powinni sami zainwestować w woreczki. – To są groszowe sprawy. Tu chodzi o dowolny woreczek i zwykły kosz. Uliczne kosze są na bieżąco opróżniane i czyszczone, można więc do nich wrzucać psie odchody.
Zdaniem Zofii Hebdy kierującej Referatem Porządkowym Straży Miejskiej coraz więcej tarnowian sprząta psie ekskrementy, ale nadal duża grupa mieszkańców tego nie robi. – I w tym problem. W ubiegłym roku rozprowadziliśmy około 1 500 plakatów w ramach akcji „Posprzątaj po swoim psie”. Pojawiły się między innymi w witrynach sklepów i w blokach mieszkalnych. Niektórzy mieszkańcy pytali nas, dlaczego piesek na plakacie jest niebieski? Właśnie po to, żeby go zapamiętać. Teraz zamierzamy wznowić tę akcję. Też będą plakaty, akcje profilaktyczne w szkołach i przedszkolach a do tego nowość – tabliczki, które pojawią się na zieleńcach.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o