Tabliczki na domach obowiązkowe

0
129
tabliczki
REKLAMA

Szukając konkretnego adresu, musimy czasami sporo się natrudzić, by trafić pod ten właściwy. Tabliczkę z nazwą ulicy i numerem posesji ktoś „przyozdobił” barwną naklejką, czasami tabliczka nosi jeszcze ślady malowania elewacji, a bywa, że tabliczek nie ma, bo po zakończonym remoncie po prostu o nich zapomniano. Tymczasem to na właścicielach i zarządcach zabudowanych nieruchomości spoczywa obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu na ścianie frontowej budynku tabliczki z kilkoma niezbędnymi informacjami. Obowiązek ten wynika z zapisów ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne.
– Tabliczka musi zostać umieszczona na głównej, frontowej ścianie budynku i powinien na niej znaleźć się numer porządkowy nieruchomości i nazwa ulicy. Trzeba również pamiętać, że tabliczkę należy odpowiednio oświetlić i umieścić w widocznym miejscu. Odpowiedzialny za to jest właściciel czy zarządca budynku. Pamiętać trzeba, a dotyczy to zwłaszcza właścicieli prywatnych nieruchomości, że jeśli budynek położony jest w głębi ogrodzonej posesji, to nie wystarczy umieszczenie tabliczki na samym budynku – należy ją umieścić także na ogrodzeniu, by była widoczna od strony drogi. – mówi Zofia Hebda, kierownik Referatu Porządkowego Straży Miejskiej w Tarnowie.
Prawidłowe oznakowanie nieruchomości tabliczkami z numerami porządkowymi ułatwia dotarcie pod wskazany adres nie tylko służb komunalnych czy pracowników poczty, ale przede wszystkim służb ratunkowych – policji, straży pożarnej, pogotowia.
– Ostatnio sporo się zmieniło na plus, co widać zwłaszcza w mieście. Administratorzy większych nieruchomości wyznaczyli i oznakowali drogi przeciwpożarowe, a na blokach zamontowano duże tablice z ulicą i numerem. Ale na niektórych prywatnych posesjach wiszą jeszcze stare, zniszczone i malutkie tabliczki, często bez oświetlenia. Staramy się we własnym zakresie nad tym pracować i każdy strażak rozpoczynający u nas służbę przechodzi szkolenie z topografii terenu, na którym przyjdzie mu działać – informuje Paweł Mazurek, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie.
Z nowoczesnych rozwiązań pozwalających na szybsze dotarcie pod wskazany adres korzystają pracownicy pogotowia ratunkowego. Ale proponują też zmiany w sposobie oznakowania posesji, zwłaszcza na obszarach wiejskich.
– Od kilku już lat w poruszaniu się w terenie pomagają nam tzw. mapy podkładowe, na które nanoszone są współrzędne GPS poszczególnych osiedli, posesji, bloków, innych nieruchomości posiadających własny adres. Mapy pomagają, ale nie w każdej sytuacji mogą być przydatne. Problem pojawia się, gdy ktoś wzywa pogotowie i podaje adres, ale na miejscu okazuje się, że mieszka w budynku jeszcze nieodebranym, czyli w budynku bez nadanego numeru i tym samym niedostępnego w naszej bazie danych. W małych miejscowościach i wioskach brakuje przy głównych drogach wyraźnych oznakowań kierujących na boczne drogi, gdzie gdzieś w głębi stoją kolejne budynki. Przydałyby się przy takich zjazdach tabliczki z numerami domów – mówi Witold Duda, kierownik dyspozytorni Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie.
Prawidłowe oznakowanie nieruchomości sprawdza m.in. straż miejska. Czasami wystarczą upomnienia, czasami konieczne są mandaty.
– Podczas kontroli zwracamy uwagę na oznakowanie posesji. Czasami np. drzewa bardziej się rozrosły i gałęzie zasłaniają tabliczkę albo tabliczka jest zardzewiała i nieczytelna. Zwracamy uwagę, po jakimś czasie wracamy, sprawdzamy, czy tabliczka jest zmieniona – dodaje Zofia Hebda.
Niedopełnienie przez właścicieli czy też zarządców nieruchomości obowiązku umieszczenia w odpowiednim miejscu i utrzymania w należytym stanie tabliczki z nazwą ulicy i numerem porządkowym nieruchomości podlega karze grzywny do 250 złotych.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments