Tanieje paliwo, bilety nie

0
122
komunikacja-ceny
REKLAMA

W ciągu ostatnich kilku miesięcy wskutek potanienia ropy naftowej cena litra oleju napędowego wynosi poniżej 4,80 zł, a analitycy zapowiadają dalsze obniżki. Firmy transportowe chwytają oddech. Czy więc jest szansa na to, że tańsze będą też usługi komunikacyjne?
– W umowach z naszym przewoźnikiem uwzględnia się różne wskaźniki waloryzacyjne, takie jak cena paliwa czy stopień inflacji, od tych czynników może się zmieniać koszt tzw. wozokilometra – mówi Krzysztof Kluza, dyrektor Tarnowskiego Organizatora Komunalnego. – Do tej pory cena paliwa rosła, od niedawna jednak mamy do czynienia z odwrotną tendencją. Natomiast nie wiadomo, na ile ona jest trwała i czy nagle się nie odmieni.
Dyrektor Kluza wyjaśnia, że aby myśleć o zmianie cen biletów, tendencje spadkowe muszą występować przez dłuższy czas.
– Wiele zależy od skali obniżek cen paliwa, a przede wszystkim w jakim okresie będą one obowiązywać. Musimy poczekać na dane Głównego Urzędu Statystycznego po I kwartale 2015 roku.
Tarnowski Organizator Komunalny tłumaczy ponadto, że ceny paliw nie stanowią wszystkich kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej. Paliwa to średnio 30‑35 proc. ponoszonych nakładów. Najwięcej kosztują wynagrodzenia dla załogi, zakupy i remonty taboru.Niektórzy pasażerowie przypominają jednak, że gdy w latach 2011‑13 cena oleju napędowego gwałtownie rosła (litr kosztował już 5,60 zł), argument ten wykorzystany został do podwyższenia cen biletów komunikacyjnych w Tarnowie. Uchwałą radnych nastąpiło to w 2013 roku, gdy bilet jednorazowy w strefie miejskiej podrożał z 2,40 na 3 zł. Podkreślano wtedy, że to skutek droższego o 43 proc. paliwa.
Dyrektor Kluza mówi teraz, że trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na rozwój wydarzeń na rynku paliwowym.
Potanienie biletów miejskiej komunikacji nie jest już niczym nadzwyczajnym; na taki krok zdecydowało się w kraju kilka miast. Nie wydaje się jednak, aby w Tarnowie mogło dojść do obniżek cen biletów, zwłaszcza że z roku na rok samorząd miejski coraz więcej dokłada do utrzymania komunikacji. Ostatnio było to już ok. 10 mln zł rocznie. Przy zachowaniu dotychczasowych cen przejazdów i równoczesnych zniżkach cen oleju udział miejskiej dotacji może się w przyszłości obniżyć.
Tańsze bilety mogą stać się mrzonką także dlatego, że MPK zamierza w przyszłym roku zrealizować kolejne zakupy nowych autobusów. Wprawdzie jest szansa, że znaczna część przeznaczonych na ten cel pieniędzy będzie pochodzić z funduszy unijnych, ale spółka i tak będzie musiała dołożyć. Mimo postępu w ostatnich latach tabor autobusowy w Tarnowie wciąż wymaga inwestycji; dość przypomnieć, że w ruchu ciągle znajdują się jeszcze jelcze PR 110 wyprodukowane w latach 90. poprzedniego stulecia.
– Na pewno nic nie wróży podwyżek cen biletów, bo nie ma na to klimatu – pociesza dyrektor Kluza.Ceny biletów w Tarnowie nie należą już
do najniższych w Polsce południowo‑wschodniej. Bilet jednoprzejazdowy kosztuje 3 zł, a w Krośnie – 2,30, Nowym Sączu – 2,50, tyle samo w Przemyślu, w Rzeszowie 2,80. Możliwe, że niektóre przejazdy potanieją, gdy TOK w Tarnowie wprowadzi serię biletów, których koszt będzie uzależniony nie od czasu podróży, lecz odległości. Jest taki plan…Usługi transportowe w Tarnowie świadczy jeden przewoźnik – miejska spółka MPK. W przyszłym roku TOK poczyni przygotowania do kolejnego całościowego przetargu. W niektórych miastach w kraju do takich przetargów zgłasza się więcej przewoźników, konkurencja się zaostrza, w Tarnowie MPK konkurentów nie ma. Być może niskie ceny paliw, gdyby się dłużej utrzymały, zachęcą w przyszłości innych.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments