Targowanie bez opłaty?

0
90
targowisko
REKLAMA

Nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym przewiduje zniesienie obowiązku poboru lokalnej opłaty targowej. Od przyszłego roku o tym, czy będzie pobierana, czy nie, zdecydują radni. Likwidację opłaty zapowiedzieli włodarze między innymi Poznania i Warszawy. Zamierzają w ten sposób wesprzeć drobny handel, często o charakterze obwoźnym. Kupcy przyznają, że z roku na rok jest im coraz trudniej się utrzymać. Winą za taki stan rzeczy obarczają głównie markety, które zabierają im klientów. Zniesienie opłaty targowej mogłoby sprawić, że więcej osób decydowałoby się na handel na placach, a szeroka oferta być może przyciągnęłaby większą liczbę kupujących.
– Przy obecnej konkurencji ze strony galerii handlowych, w których jest wszystko, od pietruszki po meble, trudno jest związać koniec z końcem – skarżą się kupcy. – Opłata targowa to relikt przeszłości. Pobiera się ją niezależnie od innych opłat. Ściągana jest od każdego, kto stanie na placu i będzie próbował coś sprzedać. Nieważne, czy mu się to uda, czy nie uda – inkasent i tak go skasuje.
– Opłata targowa to podatek lokalny, jego wysokość zależy od decyzji radnych – mówi Jacek Chrobak, dyrektor Targowisk Miejskich w Tarnowie. Sam nie widzi na razie przesłanek, by opłatę obniżyć, zwłaszcza że uczyniono to niedawno. – Kupcy pojawiający się na placu targowym Chyszów twierdzili, że handel przestaje im się opłacać. Poszliśmy im na rękę i w ubiegłym roku obniżyliśmy stawkę o pięć złotych, bo sami zauważyliśmy mniejszą obsadę stanowisk handlowych – dodaje.
Dzienna stawka za powierzchnię o wymiarach 3 metry na 3 metry kwadratowe spadła z 18 zł do 13 zł. Różnicę odczuły przede wszystkim osoby zainteresowane wynajmem większej powierzchni, podwójny moduł przyniósł im 10 zł oszczędności. – Zmniejszenie opłaty do poziomu 13 złotych za jedno stanowisko oznacza urealnienie stawki i dostosowanie do obecnych warunków rynkowych i ekonomicznych – twierdzi Jacek Chrobak. – Na Chyszowie prowadzony jest głównie handel obwoźny, kupcy pojawiają się tam w piątki i niedziele. Na pewno nie jest im łatwo, bo w handlu panuje duża konkurencja. Dobre czasu dla bazarów minęły wraz z pojawieniem się galerii handlowych.Handel na Chyszów przeniesiono na początku 2011 roku, po likwidacji popularnej „Kapłanówki” usytuowanej między ulicami Dwernickiego i Nowodąbrowską. W nowym miejscu przygotowano imponującą liczbę miejsc handlowych – 650. Początkowo kursował tam bezpłatny autobus. – Z darmowego transportu korzystali wszyscy, nie tylko klienci bazaru. To było duże obciążenie finansowe dla miasta, więc zrezygnowaliśmy z tej formy promocji – kontynuuje szef tarnowskich Targowisk Miejskich.Czy w przyszłym roku pojawi się nowa „promocja” znosząca opłatę targową?

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o