Tarnów będzie miał nowego biskupa pomocniczego

2
570
Ks. Artur Ważny został biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej | Fot. abrahamisara.pl
REKLAMA

Ks. Artur Ważny, wieloletni duszpasterz młodzieży diecezji tarnowskiej, ojciec duchowy kapłanów, egzorcysta, a także były proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mościcach w najbliższą sobotę przyjmie sakrę biskupią. W historii lokalnego Kościoła będzie on czternastym biskupem pomocniczym. Obecnie identyczną funkcję w diecezji pełnią biskupi: Wiesław Lechowicz, Stanisław Salaterski oraz Leszek Leszkiewicz. Biskupem seniorem jest natomiast Władysław Bobowski.

Biskup-nominat ma 55 lat. Pochodzi z Łączek Kucharskich pod Mielcem. Gdy miał kilkanaście lat, jego rodzina przeprowadziła się do Ropczyc. W tamtejszym liceum Artur Ważny zdał maturę, a następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1991 roku z rąk biskupa Józefa Życińskiego. Jego pierwszą parafią była Bazylika Matki Bożej Bolesnej w Limanowej, skąd po czterech latach otrzymał nominację na wikariusza mościckiej parafii.
W Tarnowie ks. Artur Ważny dał się poznać przede wszystkim jako organizator duszpasterstwa akademickiego „Tratwa”, które działa przy kościele św. Józefa, nieopodal dawnej Kapłanówki. Przez lata jeździł z młodzieżą z misją ewangelizacyjną na Przystanki Woodstock. Z duszpasterstwa akademickiego wrócił do Mościc, tym razem już jako proboszcz. Funkcję tę pełnił w latach 2007‒2014, potem wrócił do pracy w kurii jako dyrektor do spraw nowej ewangelizacji.

REKLAMA

Kościół w Mościcach będzie katedrą

W sobotę, 12 grudnia 2020 roku, w auli tarnowskiego seminarium ordynariusz diecezji, biskup Andrzej Jeż odczytał oficjalną nominację ks. Artura Ważnego na nowego tarnowskiego biskupa pomocniczego. Wręczył mu wówczas srebrny krzyż biskupi, który wcześniej otrzymał od papieża Benedykta XVI. Sam zainteresowany o decyzji papieża Franciszka dowiedział się kilka dni wcześniej, dokładnie 8 grudnia. Tego dnia bowiem miał odebrać telefon z Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Dzwonił osobiście nuncjusz – abp Salvatore Penacchio. Na podjęcie decyzji o przyjęciu woli Ojca Świętego nominat miał mieć kilka godzin.
Później przyszedł czas na sprawy organizacyjne związane z konsekracją. Zarówno tak przyziemne, jak uszycie sobie biskupiego garnituru, czyli sutanny czy drukowanie pamiątkowych obrazków i zaproszeń, jak te bardziej duchowe, czyli odprawienie rekolekcji. Na ich miejsce ks. Artur Ważny wybrał Jasną Górę.
Nowy biskup ułożył już swój herb. Na tarczy dzielonej krzyżem św. Andrzeja znajdą się symbole Maryi, św. Józefa i otwarta księga Pisma Świętego. Znajdzie się też miejsce na kontur herbu Ropczyc oraz serce. Zawołaniem biskupim będą słowa „Ojcowskim sercem”, zaczerpnięte z tytułu niedawnego listu papieża Franciszka.
Na miejsce swojej konsekracji biskup nominat Artur Ważny wybrał kościół w Mościcach. To ewenement, biorąc pod uwagę, że do tej pory prawie w każdym przypadku podobne uroczystości odbywały się w tarnowskiej katedrze. Wyłom w tej tradycji uczynili jedynie nieżyjący już bp Józef Gucwa i bp Andrzej Jeż, którzy sakrę przyjmowali w Bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Wybór dokonany przez ks. Artura Ważnego ma być może wymiar symboliczny, biorąc pod uwagę jego związki z tamtejszą parafią i świątynią. Ale za całą sprawą przemawiały też względy praktyczne. Otóż mościcki kościół jest w stanie pomieścić większą liczbę wiernych niż najważniejsza świątynia w diecezji, co w okresie reżimu sanitarnego ma duże znaczenie.
Głównym konsekratorem będzie bp Andrzej Jeż. Na współkonsekratorów zostali zaproszeni nuncjusz Salvatore Penacchio oraz biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak, z którym ks. Artur Ważny przyjaźni się od wielu lat. A obaj poznali się na wspomnianym już Przystanku Woodstock, gdzie uprawiali działalność ewangelizacyjną. Po święceniach nowy biskup na dobre wyprowadzi się z Mościc. Ale nie zamieszka w sufraganii, która mieści się na tyłach katedry. Tam przebywają na co dzień biskupi pomocniczy. Zajmie mieszkanie w jednej z kamienic, znajdujących się przy placu Katedralnym.

 Tarnów biskupią „kuźnią kadr”

Niemała liczba księży związanych z diecezją tarnowską z czasem robiła i robi nadal znaczące kariery kościelne. Dość wspomnieć choćby o pochodzącym z Jadownik Mokrych abp Józefie Kowalczyku, który przez wiele lat był nuncjuszem apostolskim w naszym kraju oraz prymasem Polski. W dyplomacji watykańskiej szmat czasu przepracował abp Henryk Nowacki, między innymi jako nuncjusz w Nikaragui i krajach skandynawskich. Z okolic Radomyśla pochodził wieloletni ordynariusz koszaliński Ignacy Jeż, który tuż przed swoją śmiercią został przez Benedykta XVI mianowany kardynałem. Biretu i pierścienia jednak nie zdążył odebrać. Z Łękawicy pisze się metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik, który na tej funkcji zastąpił zmarłego niespodziewanie byłego biskupa tarnowskiego Józefa Życińskiego. Z Tarnowa na metropolię katowicką przesiadł się abp Wiktor Skworc. Z kolei bp Jan Styrna przez kilkanaście lat zarządzał diecezją elbląską, wcześniej będąc biskupem pomocniczym w naszej diecezji. „Naszym człowiekiem” jest również obecny ordynariusz kielecki – bp Jan Piotrowski.
Nie wolno też zapomnieć o nieżyjącym już abp. Zygmuncie Zimowskim, który przez lata należał do bardzo bliskich współpracowników kard. Josepha Ratzingera w Kongregacji Nauki Wiary. Przez kilka lat pochodzący z Kupienina na Powiślu Dąbrowskim kapłan był ordynariuszem radomskim, po czym został ponownie odwołany do Watykanu, gdzie zajmował się duszpasterstwem służby zdrowia. Kościół tarnowski dał również biskupa do diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej. To Mirosław Gucwa pochodzący z Pisarzowej pod Limanową.

REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Inline Feedbacks
View all comments