Tarnów krytykuje elektryczne autobusy

0
246
Miejskie autobusy elektryczne nie pojawią się w Tarnowie przed 2020 rokiem. Ekologiczne pojazdy reprezentowane będą przez te napędzane gazem CNG
REKLAMA

Miasto w najbliższej perspektywie będzie stawiać na napędy CNG (sprężony gaz ziemny) i czekać na inny typ elektrycznych autobusów, które mogą się pojawić w ciągu najbliższych kilku lat.
Podczas kampanii wyborczej Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa, zapowiadał, że do 2020 roku miasto kupi kilka autobusów elektrycznych, przez jakiś czas wydawało się nawet, że pierwszy wyjedzie na ulice w 2018 roku. Miał to być solaris używany do testów drogowych w kilku miastach w kraju, który zawitał także do Tarnowa. MPK nosiło się z zamiarem odkupienia od producenta tego autobusu, ale ostatecznie owe plany zostały zarzucone. Uznano, że testowany elektrobus nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.
Dziś wszystko wskazuje na to, że na pierwsze elektrobusy w Tarnowie przyjdzie zaczekać dłużej.
– Przez kilka miesięcy z udziałem producentów elektrobusów i osprzętu do tego rodzaju pojazdów prowadziliśmy dialog techniczny, który miał za zadanie poszerzyć naszą wiedzę na temat autobusów elektrycznych i ich eksploatacji, aby wybrać w przyszłości najbardziej optymalny kierunek rozwoju transportu publicznego w Tarnowie. Zebraliśmy w tej sprawie wiele informacji, dokładnie je przeanalizowaliśmy, a generalny wniosek, który płynie z tego postępowania, jest taki, że obecnie najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Tarnowa jest zakup pojazdów napędzanych sprężonym gazem ziemnym CNG – oznajmia Jerzy Wiatr, prezes MPK.

REKLAMA

Krótka podróż elektrykiem
W specjalnym opracowaniu, które powstało po zakończeniu „dialogu”, zwraca się uwagę na fakt, że dziś ani jeden z elektrobusów nie jest w stanie zrealizować – bez dodatkowego ładowania baterii – wymaganego przez komunikację miejską dziennego przebiegu wynoszącego przeciętnie 320 km. Ładowanie akumulatorów trwa zbyt długo, sama zaś bateria zużywa się po 7‑10 latach, w zależności od jej typu, a koszt wymiany jest duży (ok. 600 tys. zł netto).
– Pod znakiem zapytania staje więc kwestia efektywności autobusu elektrycznego – mówi prezes Wiatr. – Po pierwsze, sam tego typu pojazd jest średnio dwu‑ lub prawie trzykrotnie droższy od autobusów napędzanych olejem napędowym czy CNG, po drugie, koszt wymiany baterii w najlepszym razie pochłonie tylko wszystkie oszczędności na paliwie w porównaniu do wspomnianych autobusów z silnikiem wysokoprężnym i instalacją CNG. Ponadto trzeba zakładać spory wzrost cen energii elektrycznej w Polsce, który ma nastąpić w najbliższych latach.
MPK przeanalizowało też sprawę ewentualnego zakupu autobusów napędzanych wodorem, ale na dziś jest to zamierzenie jeszcze bardziej wątpliwe ze względu na jeszcze wyższe koszty i fakt, iż doświadczenia z napędem wodorowym wciąż nie są wystarczające.
Nikt jednak nie kwestionuje faktu, że elektrobusy są bardziej przyjazne dla środowiska, ich eksploatacja wiąże się z możliwością ograniczenia smogu, choć już raczej w pojedynczych miastach, a nie w skali krajowej. Jeśli polska energetyka w ponad 80 proc. opiera się na węglu, to dodatkowa produkcja prądu potrzebna na zasilenie rozrastającej się elektrycznej floty również nie pozostanie bez wpływu na czystość powietrza.

Więcej za mniej
Już jakiś czas temu w Tarnowie rozgorzała dyskusja na temat elektrobusów. Kiedy MPK dzięki dofinansowaniu unijnemu zamówiło 40 nowych pojazdów z silnikiem Diesla i CNG, spółka odebrała również krytyczne opinie. Wielu uważało, że wśród tej czterdziestki powinny w końcu znaleźć się także pojazdy elektryczne, coraz chętniej kupowane przez inne miasta w Polsce. MPK odpowiadało, że z powodu złego stanu części taboru chodziło o to, by za uzyskaną kwotę kupić jak najwięcej nowych fabrycznie, tańszych od elektryków pojazdów i móc zastąpić nimi najbardziej wyeksploatowane autobusy.
W całym kraju zdania na temat opłacalności w inwestowanie w elektromobilność, którą popiera rząd Mateusza Morawieckiego, są podzielone.
„Główną barierą w rozwoju elektromobilności jest dziś cena – ocenia Włodzimierz Hrywniak, menedżer programu eBus w Polskim Funduszu Rozwoju, wypowiadając się dla portalu Transport publiczny.pl. – Jeśli chcemy przyspieszyć ten proces, potrzebna jest pomoc państwa, środki unijne i krajowe, np. z NFOŚiGW. Duża część przeznaczonych na transport środków unijnych w tej perspektywie została już wydana, ale niedługo to, co zostanie, będzie można wydać tylko na transport niskoemisyjny. Z myślą o ułatwianiu takich inwestycji Ministerstwo Energii prowadzi prace nad ustawą o Funduszu Transportu Niskoemisyjnego. Samorządy muszą jednak uczyć się z powrotem polegać na własnych środkach”.

Sens zakupu
Z analizy przeprowadzonej przez MPK w Tarnowie wynika, że obecnie zakup elektryka może mieć sens – w porównaniu z pojazdem z silnikiem wysokoprężnym – wyłącznie w wariancie NMC (rodzaj baterii trakcyjnej) i pod warunkiem otrzymania wsparcia finansowego z zewnątrz w wysokości aż 85 proc.
Miasta, które mocno zainwestowały w elektromobilność miejską, jak Kraków czy Gdynia, przede wszystkim zwracają uwagę na korzyści ekologiczne, oszczędności paliwa, tendencje światowe i prestiż, ale też wyrażają pogląd, że poleganie tylko na flocie elektrycznej nie byłoby właściwą drogą.
Zwolennicy elektromobilności są zdania, że nie ma już odwrotu od nowego trendu, a z czasem umacniał się on będzie tym mocniej, im szybciej będą spadały ceny elektrycznych autobusów oraz akumulatorów.

Poczekamy na nowy autobus
Tarnów też zdaje sobie z tego sprawę, lecz chce wybrać trochę inne wyjście. Przypuszczalnie w najbliższym czasie zrezygnuje z zakupu tradycyjnego elektryka i poczeka na inną jego odmianę.
– Czekamy na pojawienie się autobusu z nowym typem baterii litowo‑jonowej ze stałym elektrolitem – wyjaśnia Jerzy Wiatr. – Jest bardziej pojemna, trwalsza i pozwala na szybkie ładowanie. Już kilka światowych koncernów skłania się ku tej technologii, a Mercedes Benz chce ją wykorzystać w produkowanych przez siebie autobusach.
Jeśli po drodze się nic nie zmieni, pierwszy autobus elektryczny zacznie kursować po Tarnowie być może za 2‑3 lata. Na razie MPK stawia na gaz ziemny. Do Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie został złożony wniosek o dofinansowanie z programów unijnych zakupu 5 nowych autobusów CNG.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o