Tarnów poniżej 100 tysięcy?

0
121
W ciągu ostatniego roku Tarnowowi ubyło 850 mieszkańców. Ten trend trwa już od 2003 roku
REKLAMA

Pod koniec 2015 roku Tarnów liczył 110 525 mieszkańców. To nie są jeszcze dane oficjalne, a szacunki, które jednak – jak wykazały poprzednie lata –się sprawdzały. Danych oficjalnych za ubiegły rok nie ma, ponieważ – jak nam wyjaśniono w oddziale Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego w Tarnowie – nastąpiły opóźnienia w opracowaniu. Opóźnienia obejmują cały kraj, a wynikają z wprowadzenia przez MSW nowego systemu rejestracji aktów stanu cywilnego oraz zasilania rejestru PESEL.Jeśli szacunki się potwierdzą, okaże się, że w ciągu ostatniego roku w Tarnowie ubyło 850 mieszkańców. Ten trend trwa już od 2003 roku. W tym czasie ludność miasta pomniejszyła się o 9,7 tys.Jak twierdzą statystycy, spadek ten wynika z trzech głównych przyczyn: ogólnej sytuacji demograficznej w kraju, znacznej migracji zarobkowej, której skala w Tarnowie należy do najwyższych w Polsce, i coraz częstszych przeprowadzek mieszkańców na przedmieścia.
– Na pewno jest to problem i jedno z zagrożeń rozwojowych dla miasta na przyszłość – mówi Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa. – Już teraz niektóre zakłady w mieście mają kłopot z pozyskaniem potrzebnej kadry. Nie jesteśmy jednak osamotnieni w tym problemie, dotyka ono zdecydowaną większość miast w kraju. W wielu przypadkach powody są te same. Młodzi ludzie często wybierają największe aglomeracje, szukając lepiej płatnej pracy. Na szczęście ten ubytek mieszkańców nie przekłada się proporcjonalnie na spadek dochodów miasta. Sytuacja nie jest łatwa, ale uważam, że mimo niekorzystnych trendów Tarnów sobie radzi. Wskazują na to choćby ostatnie rankingi miast. Jeden z nich, uwzględniający pozyskiwanie funduszy z zewnątrz, klasyfikuje nas na 35. miejscu na ok. 2,5 tys. gmin.
Jeśli potwierdzą się przewidywania statystyków, w 2027 roku Tarnów nie będzie już miastem stutysięcznym; ma wtedy liczyć 99,3 tys. mieszkańców. Prof. Piotr Szukalski jest zdania, że do 2050 roku liczba dużych miast liczących co najmniej 100 tys. mieszkańców zmniejszy się z 39 do 27. Tarnów będzie w grupie pierwszych, które utracą status „stutysięczników”.Wg prognoz GUS, w latach 2014‑2050 spadek ludności Tarnowa wyniesie 38 tys., podobnie jak w porównywalnych co do wielkości Dąbrowie Górniczej, Płocku, Włocławku, Elblągu czy Tychach. Obecnie pod względem wielkości Tarnów jest 35. miastem w kraju.
W przypadku Tarnowa spadek liczby mieszkańców związany jest także z utratą w 1999 roku statusu ośrodka wojewódzkiego. Z miasta wyprowadziło się wówczas sporo urzędów, instytucji i firm, odpłynęła część wykwalifikowanej kadry, wyhamowane zostało tempo rozwoju. Miasto wprawdzie aspiruje do roli stolicy subregionu, ale jest to rola umowna, w dodatku wynika między innymi z faktu, że Tarnów jest miastem 100‑tysięcznym, drugim co do wielkości w Małopolsce. Jeśli Tarnów za 10 lat będzie miał poniżej 100 tys., straci istotny walor, chociaż nie straci drugiej lokaty na liście największych miast w województwie.
Tempo wyludniania się miast może zostać spowolnione, jeśli skuteczny okaże się rządowy program „500+”, czego statystycy w swoich prognozach na razie nie mogli uwzględnić. Największy wpływ mogą mieć jednak lokalne uwarunkowania: więcej miejsc pracy za godziwe wynagrodzenie i z perspektywą rozwoju. W tej kwestii w Tarnowie, w którym statystyczne średnie miesięczne zarobki wynoszą 2976 zł brutto, wciąż jest wiele do zrobienia.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o