Tarnowianie emigrują

0
153
tarnowianie-emigruja
REKLAMA

W tej niechlubnej statystyce przytaczanej ostatnio przez ogólnopolskie media Tarnów zajął pierwsze miejsce wśród miast, z których wyemigrowało najwięcej osób w stosunku do liczby mieszkańców. Stracił w ten sposób aż 7,5 proc. ludności.
Po Narodowym Spisie Powszechnym przeprowadzonym w 2011 roku Główny Urząd Statystyczny pod koniec ubiegłego roku przygotował raport o migracji zagranicznej ludności. W momencie spisu aż 2,017 mln osób, mając stałe miejsce zamieszkania w Polsce, przebywało powyżej 3 miesięcy poza krajem, a szacuje się, że pod koniec 2012 roku liczba ta wzrosła do 2,130 mln. Zdecydowana większość z nich za kierunek emigracji obrała kraje Europy (ponad 1,8 mln osób), przede wszystkim Wielką Brytanię, Niemcy, Irlandię, Holandię i Włochy.

REKLAMA

Dane są niepokojące
Spośród emigrujących największą grupę stanowią mieszkańcy miast. Niestety, Tarnów zajął w tym zestawieniu pierwsze miejsce, co powodem do dumy nie jest, a dla władz samorządowych powinno być wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Okazało się, że z Tarnowa w ostatnich latach wyjechało najwięcej osób w stosunku do liczby mieszkańców, bo aż 7,5 proc. Najczęściej tarnowianie przenoszą się do Wielkiej Brytanii, Austrii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych, ale na emigracyjnej mapie są także Norwegia i Włochy.Niezależnie od tego, z jakich danych skorzystamy – czy będą to zestawienia urzędów statystycznych, wydziałów ewidencji ludności, czy wreszcie sondażowe badania rozmaitych instytucji zajmujących się m.in. rozpoznawaniem zjawiska migracji, tak samo mocno dostrzegalna będzie niepokojąca tendencja – Polacy masowo wyjeżdżają za granicę.
– Samego zjawiska emigracji nie uważam za negatywne. Ludzie przemieszczają się, poznają języki, inne kultury, zwyczaje, nabierają też doświadczenia, także tego zawodowego. I to są plusy emigracji. Minusem, niestety, jest fakt, że z tej emigracji nie wracają już do Polski, decydując się na trwałe osiedlenie w innych krajach – zauważa tarnowianka, dr Anna Gądek, dyrektor Instytutu Administracyjno‑Ekonomicznego PWSZ w Tarnowie.
W ubiegłym roku 341 osób wymeldowało się z Tarnowa na pobyt stałyza granicę, a czasowy wyjazd za granicę zgłosiły 668 osoby. I chociaż zgłaszanie czasowego pobytu za granicą jest obowiązkowe (powyżej sześciu miesięcy), wiele osób o tym nie pamięta lub nie wie. Tym samym ostrożnie oceniać należy dane z ewidencji ludności.
– Dysponujemy podstawowymi danymi o osobach, które wyemigrowały z Tarnowa na stałe i tych, które zgłaszały czasowy pobyt za granicą w okresie obejmującym lata 2006 – 2014. Okazuje się, że czasowego zgłoszenia o pobycie za granicą dokonało w tym okresie 8240 osób. Ale pamiętać trzeba, że to nie oznacza rzeczywistej emigracji – niektórzy wyjeżdżali, wracali, znów wyjeżdżali itd., oraz że zapewne nie wszyscy, opuszczając kraj, zgłosili ten fakt do urzędu. Jednocześnie we wspomnianych latach wymeldowało się z Tarnowa na pobyt stały za granicę 2589 osób – wyjaśnia Robert Rogala, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich UMT.


Emigrują, bo?
Przyczyny emigracji są różne, ale na pierwszym miejscu są problemy ze znalezieniem stałej i dobrze płatnej pracy adekwatnej do wykształcenia i umiejętności. Tę przyczynę wskazuje obecnie blisko 73 proc. emigrantów, gdy w 2002 roku takie powody podawało zaledwie 44 proc. wyjeżdżających. Kolejne przyczyny pozostawania na dłużej poza granicami Polski to szeroko rozumiane sprawy rodzinne (ok. 15 proc.) i edukacja (ok. 5 proc.). Z podsumowania Narodowego Spisu Powszechnego w 2011 roku i badań GUS‑u wynika również, że ok. 83 proc. wszystkich Polaków przebywających wtedy za granicą było w wieku produkcyjnym, a aż 64 proc. w wieku poniżej 45. roku życia. Najliczniejszą grupę emigrantów stanowią w ostatnich latach ludzie młodzi – 25‑39 lat.
To oni są tymi, którzy nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w rodzinnych miejscowościach, chociażby w Tarnowie.
– Ta emigracja to przede wszystkim skutek utrzymującego się w mieście i regionie wysokiego bezrobocia spowodowanego zamknięciem dużych zakładów pracy i redukcjami zatrudnienia w firmach. Czynnik ekonomiczny jest decydujący. Polacy, w tym także tarnowianie, mają coraz mniejsze obawy przed emigracją. Wyjeżdża głównie pokolenie młodych ludzi, często osoby po studiach. Chcą godnie żyć, a we własnym kraju nie mają takiej możliwości. Młodzi będą uciekać i nie tylko młodzi, bo coraz częściej emigruje też średnie pokolenie, osoby mające już 40 lat i więcej. Efektem jest, niestety, wymieranie miast – zauważa dr Anna Gądek.
Wskazuje też na inny powód emigracji, zwłaszcza bardzo młodych mieszkańców Tarnowa, a który pojawia się w rozmowach ze studentami czy absolwentami tarnowskich uczelni.
– Młodzi ludzie są bardzo spostrzegawczy, sporo widzą i potrafią to ocenić, a ocena jest niezwykle krytyczna. Zauważają brak w Tarnowie ludzi oddanych miastu i jego sprawom, te same nazwiska w grupie decydentów, a już bez pomysłu na Tarnów, czy też brak odwagi w realizacji ciekawych projektów. Młodzi mówią często o sobie, że są straconym pokoleniem. Jako przyczynę wyjazdów z Tarnowa, nie tylko za granicę, ale do większych ośrodków, młodzi wskazują również takie przekonanie, że tu nie mają szans, by się wybić, by coś osiągnąć. Tarnów, podobnie jak wiele średnich miast, jest miejscem wciąż układowym. To może bardzo niepopularne stanowisko, ale tak widzą to studenci i absolwenci, z którymi rozmawiam. Mówią, że bez protekcji wiele nie da się zrobić – dodaje Anna Gądek.

Tarnowianie uciekają na wieś
Tarnowowi od kilku lat systematycznie ubywa mieszkańców. Widać to chociażby po zestawieniach publikowanych w corocznym „Raporcie o stanie miasta Tarnowa”.Na koniec 2002 roku zameldowanych na stałe w mieście było 119 tys. osób, cztery lata później – 115,3 tys., a na koniec 2013 roku to tylko 109,5 tys. osób. Tendencja się utrzymuje i na koniec czerwca 2014 roku stałymi mieszkańcami Tarnowa było dokładnie
109371 osób.Spadkowi liczby mieszkańców winna jest nie tylko emigracja i przedłużające się pobyty za granicą, ale także ujemny przyrost naturalny – tarnowskie statystki notują więcej zgonów niż urodzeń. Nie bez znaczenia jest też położenie Tarnowa w centrum gmin o charakterze podmiejskim. W ubiegłym roku aż 1470 osób wymeldowało się z pobytu stałego w Tarnowie na teren innych gmin, z czego ok. 30 proc. zamieszkało w miastach (to zwykle większe od Tarnowa ośrodki, a wybierający je tarnowianie zostają tam po studiach i znajdują pracę), pozostali wybrali obszary wiejskie, często gmin ościennych.
Rosnąca liczba mieszkańców w sąsiednich gminach pokazuje, że są one dobrym miejscem do życia – mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę, a poza tym dają w pakiecie, i to za darmo, ciszę, spokój, często urokliwe krajobrazy.

REKLAMA

Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments