W miniony piątek, 29 lipca, w Sądzie Okręgowym w Tarnowie zapadł prawomocny wyrok w sprawach prowadzonych przeciwko tarnowskiemu radcy prawnemu Krzysztofowi Z. Oskarżony nie stawił się na odczytanie wyroku.
Prokuratura zarzuciła Krzysztofowi Z. popełnienie trzech przestępstw. Pierwsze z nich dotyczyło złośliwego i uporczywego naruszenia praw pracownika. Radca prawny jako prezes zarządu spółki nie odprowadzał należnych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, a także nie wypłacił pracownikowi wynagrodzenia za pracę za cztery miesiące. W tym przypadku oskarżony twierdził, że poszkodowany pracownik nie spełniał należycie swoich obowiązków zawodowych. Jednak sędzia Jaromierz Sobusiak zauważył, że sąd karny nie jest od oceniania efektywności danego pracownika. Natomiast żaden przepis nie pozwala pracodawcy na niewypłacanie pracownikowi wynagrodzenia. Pracodawca ma prawo do udzielenia upomnienia, nagany, a nawet zwolnienia dyscyplinarnego. W tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Ponadto pracodawca nie zgłaszał pracownikowi, że ma do niego jakiekolwiek zastrzeżenia, więc odmowa wypłaty wynagrodzenia jest naruszeniem praw osoby zatrudnionej.
Drugi zarzut odnosił się do utrudniania wykonywania czynności służbowych inspektorowi Państwowej Inspekcji Pracy. Sędzia podkreślił, że w aktach sprawy znajdują się opisy prób podejmowanych przez inspektora w celu wykonania czynności służbowych, a także uników stosowanych przez oskarżonego, aby nie poddać się tym czynnościom. Ostatecznie praca inspektora nie została wykonana, zaś zebrane w tej sprawie dowody w niekwestionowany sposób potwierdzają winę Krzysztofa Z.
Trzeci zarzut dotyczył pożyczki, jaką oskarżony zaciągnął u swego znajomego. Wierzyciel po kilku latach monitów i próśb o zwrot, wystąpił do sądu z pozwem cywilnym i uzyskał prawomocny wyrok. Egzekucja komornicza wobec radcy prawnego okazała się jednak nieskuteczna. W 2019 roku Krzysztof Z. stał się właścicielem nieruchomości i natychmiast darował ją swojej żonie, z którą ma rozdzielność majątkową. Zdaniem sędziego darowizna ta miała służyć ukryciu składnika majątkowego, a także była próbą udaremnienia wykonania czynności egzekucyjnej. Oskarżony przekonywał, że spieniężenie nieruchomości nie pozwoliłoby uzyskać kwoty pozwalającej na spłacenie wierzyciela. Jednakże oskarżyciel posiłkowy pokrzywdzonego wykazał, że obliczenia tarnowskiego prawnika nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Sędzia podkreślił również, że sąd karny nie jest od oceniania kwestii zobowiązania oskarżonego wobec pokrzywdzonego, gdyż ta została już rozstrzygnięta przez sąd cywilny.
Przypomnijmy, że sąd pierwszej instancji skazał Krzysztofa Z. na 5 miesięcy pozbawienia wolności, a także na grzywnę, ale wyrok ten nie był prawomocny, gdyż oskarżony złożył apelację. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Tarnowie zdecydował, że zawiesza karę pozbawienia wolności na okres 2 lat. Jeśli Krzysztof Z. w ciągu 6 miesięcy nie spłaci poszkodowanego, to wyrok sądu pierwszej instancji ulegnie odwieszeniu.
– Za ten czyn (trzeci zarzut – przyp. red.) sąd pierwszej instancji wymierzył oskarżonemu karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Orzeczenie w ocenie sądu nie było do końca adekwatne do realiów sprawy. Po pierwsze, mając na uwadze niekaralność oskarżonego przypadającą na datę orzekania przez sąd pierwszej instancji. Po drugie, mając na uwadze potrzebę zabezpieczenia prawnie chronionych interesów pokrzywdzonego. Mówiąc wprost – co pokrzywdzonemu z tej kary, którą oskarżony ewentualnie odbyłby w zakładzie karnym? Dalej pozostawałby z niespłaconym zobowiązaniem, jakie ma wobec niego oskarżony, w dodatku bez żadnej możliwości, że ta kwota wpłynie na jego konto. Natomiast orzeczenie, które wydaje Sąd Okręgowy powoduje, że mamy sytuację taką, że na oskarżonego jest nałożona kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, z dodatkowym obowiązkiem wykonania tego wyroku w terminie 6 miesięcy od daty dzisiejszej. Oznacza to, że w sytuacji gdyby oskarżony w terminie 6 miesięcy liczonych od daty dzisiejszej (29.07.2022 r. – przyp. red.) nie spłacił pokrzywdzonego w całości, to sąd pierwszej instancji będzie uprawniony, żeby zarządzić wykonanie kary wobec oskarżonego. Orzeczenie w takim kształcie w sposób pełniejszy zabezpiecza interesy osoby pokrzywdzonej – uzasadnia sędzia Jaromierz Sobusiak.
Ponadto Krzysztof Z. poniesie koszty postępowania odwoławczego, a także wypłaci oskarżycielowi posiłkowemu kwotę 1344 zł w związku z poniesionymi przez niego wydatkami wynikającymi z postępowania sądowego.
Oskarżony powinien zwrócić kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Od redakcji: W poprzednim numerze tygodnika pisaliśmy o tym, że Krzysztof Z. był skazany w śląskiej aferze paliwowo-vatowskiej. Podczas ostatniej rozprawy sędzia nie cytował tamtego wyroku.







![Noga z gazu na DW975 w Wierzchosławicach [ZDJĘCIA] Nowy chodnik Wierzchosławice](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/03/Nowy-chodnik-WIerzchoslawice-2-218x150.jpg)






![Maksymilian Kwapień wrócił na scenę w Tarnowie [ZDJĘCIA] Maksymilian Kwapień](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Koncert-13-218x150.jpg)







