Tramwaj i urzędnicy

0
164
tramwaj
REKLAMA

Dlaczego wszystko nie zostało zgrane z remontem? Bo – twierdzą pomysłodawcy Cafe Tramwaj Tarnów – musieli pokonywać urzędnicze przeszkody, zamiast zajmować się tworzeniem repliki.
Dwójka tarnowian – Anna i Łukasz Bielakowie, wyszła z propozycją posadowienia na Placu Sobieskiego repliki starego tramwaju, który kiedyś jeździł po tarnowskich ulicach. Miała w nim być kawiarenka oraz punkt informacyjny dla turystów. Po wstępnym zaakceptowaniu propozycji przez prezydenta Ryszarda Ścigałę napotkali jednak na szereg problemów proceduralnych, które mnożyli tarnowscy urzędnicy.
Ostatnio wszystko wskazywało, że pomysł nie wypali, a o sprawie zrobiło się cicho… Remont ul. Krakowskiej i Placu Sobieskiego się zakończył, a nie wbudowano fragmentu szyn, na których replika tramwaju miała być posadowiona. Jest za to skrzynka z rozdzielnią elektryczną i otwory z wystającymi kablami… Dyrektor Centrum Rozwoju Miasta w UMT Krzysztof Madej mówi, że to właśnie dla… repliki tramwaju. – Mamy umowę z przedsiębiorcą, który zwrócił się do nas o zgodę na ustawienie repliki starego tramwaju. Płaci za dzierżawę miejsca, ale nie wiemy, dlaczego nie zdążył wraz z końcem remontu ul. Krakowskiej i nie ustawił wagonu…
Dyrektor Madej powiedział nam, że obecnie rozważane jest zamontowanie szyn na powierzchni Placu Sobieskiego, a wykorzystana do tego celu ma być kostka brukowa, którą miasto odzyskało z demontażu dotychczasowych chodników. – Z wykonawcą modernizacji Krakowskiej muszą być jednak uzgodnione szczegóły techniczne, bo nie można naruszyć wyremontowanej nawierzchni, abyśmy nie utracili gwarancji na wykonane wcześniej roboty. Planujemy trójstronne spotkanie z właścicielami firmy remontującej Krakowską oraz pomysłodawcami Cafe Tramwaj Tarnów – tłumaczy.
Łukasz Bielak zapewnił nas, że dobiegają końca prace przy replice tramwaju i stanie on na Placu Sobieskiego w ciągu miesiąca. – Dlaczego nie zdążyliśmy w zapowiadanym terminie? Ujmę to tak: biegaliśmy po urzędach, zamiast zajmować się tramwajem – mówi. – Naszą inicjatywę chcemy zrealizować do końca i z niczego się nie wycofujemy. Mamy też pomysł, jak „schować” skrzynkę elektryczną, aby nie psuła estytyki.
W magistracie tłumaczą się, że nie da się uniknąć wizyt w urzędach, bo chcąc zrealizować takie przedsięwzięcie, trzeba choćby mieć pozwolenie budowlane, a ponieważ jest to zabytkowa część miasta – także zgodę konserwatora zabytków. A to wszystko wymaga uzgodnień i papierkowej roboty…
Przypomnijmy, że replika starego wagonu tramwajowego ma stanąć w miejscu dawnego przystanku tramwajowego. Tramwaje jeździły po mieście w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. Trakcja została rozebrana przez Niemców w czasie okupacji, bo przeszkadzała w ruchach wojsk. Pomysł pojawienia się w centrum Tarnowa historycznej repliki wagonu został ciepło przyjęty przez mieszkańców, o czym świadczy choćby wiele pozytywnych opinii na forach internetowych.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o