Ucieczka zakończona złamaną ręką

1
718
Dziewczynka wyskoczyła z pierwszego piętra budynku pogotowia opiekuńczego

W pogotowiu opiekuńczym przy ul. Chemicznej w Tarnowie 12‑letnia dziewczynka, podejmując próbę ucieczki, wyskoczyła z pierwszego piętra budynku i złamała rękę. Matka 12‑latki zarzuca personelowi brak właściwej opieki. Pracownicy placówki tłumaczą, że zachowali się zgodnie z procedurami.
Dziewczynka trafiła do pogotowia opiekuńczego pod koniec ubiegłego roku. Z relacji jej mamy wynika, że taką decyzję podjął sąd, ponieważ 12‑latka zaczęła wagarować. – Niestety, to trudne dziecko. Zajęcia szkolne zaczęła opuszczać, kiedy miała 11 lat. Postanowiłyśmy, że zmieni szkołę. Była to jednak fatalna decyzja, bo nie dość, że córka wagarowała jeszcze częściej, to wpadła w złe towarzystwo i dopuszczała się kradzieży – mówi matka dziewczynki. – Sąd postanowił umieścić ją w pogotowiu opiekuńczym. Od samego początku nie było jej łatwo. Często uciekała, zdarzało się, że jechała do mnie do domu lub nocowała u kolegów i koleżanek. Kiedyś napisała do mnie wiadomość na Messengerze, że woli nocować na klatce schodowej lub na śmietniku, niż wracać do ośrodka.

To tylko część tekstu. Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym TEMI
lub w e-wydaniu, które możesz kupić bezpośrednio pod tym artykułem.

3,50 PLN – Kup Teraz Podana cena jest ceną brutto i zawiera podatek VAT 8%.

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Nick

Pytanie gdzie była matka dwunastolatki przez 12 lat? Dzieci nie trafiają do PO bez powodu i dlatego że są złe ale z powodu zaniedbań rodziców.