Uwaga na flipperów wykupujących mieszkania

0
273
Coraz więcej tego typu ulotek znajdują mieszkańcy bloków w Tarnowie, fot. Wiesław Ziobro

Od pewnego czasu skrzynki pocztowe w wielu blokach w Tarnowie zasypywane są małymi liścikami w formie ulotek. Wiele z nich pisanych jest odręcznie i w dość osobistym tonie. Autorzy krótkich listów, którzy przedstawiają się z imienia, proszą o informacje w sprawie sprzedaży mieszkań. Niektórzy obiecują nawet pieniężne premie za pomoc w nabyciu lokalu. Oficjalnie działające biura nieruchomości nie mają wątpliwości: to flipperzy, ludzie, którzy na obrocie mieszkaniami chcą się prędko wzbogacić.

Oto treść jednej z ulotek, która w dużej liczbie trafiła do bloków na tarnowskich „Falklandach”: „Drodzy Sąsiedzi! Chętnie kupię mieszkanie dla rodziny na tym osiedlu. Może być do remontu lub zadłużone, zapłacę gotówką. Pomogę rozwiązać każdy problem. Jeśli myśleli Państwo o sprzedaży mieszkania lub słyszeli o jakimś na sprzedaż, to będę bardzo wdzięczny za kontakt. Pozdrawiam. Jakub, tel. (…)”.
Ktoś inny kolportuje podobną ulotkę, ale z konkretną zachętą: „Premia 1000 zł, jeśli kupię mieszkanie z Twojego polecenia”.
Już wcześniej w lokalnych mediach ukazywały się ogłoszenia, iż są chętni do nabycia mieszkań w Tarnowie – „w każdym stanie, z wadą prawną, zadłużonych”, ale tak dużej aktywności ze strony inwestorów długo tu już nie było. Tarnowski rynek nieruchomości w szerszej skali nie jest specjalnie atrakcyjny, ale trwająca w obrocie lokali hossa w kraju także zrobiła swoje.

Amerykański sen

– Ktoś kiedyś napisał książkę o tym, jak szybko zarabiać na nieruchomościach i teraz to procentuje. Na rynku pojawili się tzw. flipperzy, którzy chcą mieszkania tanio kupić, wyremontować i odpowiednio drożej odsprzedać. Taki jest teraz trend, który również wpływa na tworzenie się na rynku nieruchomości bańki spekulacyjnej – mówi Rafał Stec, właściciel Biura Nieruchomości KNC w Tarnowie.
Na rynku krajowym „flippowanie” – pomysł na zarobek, jaki do Polski przyszedł z USA – jest już znane od dłuższego czasu, w Tarnowie dotychczas nie przejawiało się ono w szczególny sposób. Obecnie jednak w większych miastach znacznie wzrósł popyt na mieszkania, stały się one lokatą kapitału, dlatego flipperów przybywa. Jedni zakładają firmy, które zajmują się „flippowaniem”, inni szukają szczęścia na dziko. Nie tworzą biur nieruchomości, ale mogą być dla nich konkurencją, działają indywidualnie, w mniej lub bardziej zorganizowany sposób. Dla nich łakomym kąskiem zawsze będą ładne lokale, położone w atrakcyjnym miejscu, z których, po niewielkim remoncie i podniesieniu standardu, da się wycisnąć jak najwięcej grosza. Największe wzięcie mają mieszkania do 50 metrów kwadratowych, w takim stanie, który ogranicza wysokość ceny zakupu. Flipperzy zwykle zakładają, że jeśli na danym mieszkaniu zarobi się przynajmniej 10-15 procent, to jest to interes, w który warto wchodzić.

Niekorzystne umowy

Flipperzy posługują się różnymi metodami. Część z nich w poszukiwaniu okazji kolportuje ulotki, które mają często dość osobisty ton, apele o sprzedaż redagowane są w przyjaznej, mniej oficjalnej formie, dla zyskania większej wiarygodności pisane są odręcznie.
– To nie są prywatne prośby ludzi, którzy z życiowych powodów pilnie potrzebują mieszkania, to akcja grupy osób, które grasują na rynku mieszkaniowym chcąc jak najwięcej na nim ugrać. Problem tylko w tym, że jeśli do obrotu przekazuje się więcej niż jeden lokal, mamy do czynienia z działalnością, która powinna być oficjalnie zgłoszona i, rzecz jasna, opodatkowana – podkreśla mec. Jerzy Hebda, właściciel biura nieruchomości w Tarnowie. – Tacy „poszukiwacze” mieszkań psują rynek, działają prędko na zasadzie kupić – zarobić, nie prowadzą doradztwa, nie przejmują się zasadami etyki obowiązującymi w branży. Znam takich ludzi i wiem, o czym mówię.
Rafał Stec przestrzega przed działającymi na dziko flipperami.
– Wiadomo mi, że często umowy sporządzane są na kolanie, niekorzystne dla sprzedających, mogą one wywołać różne komplikacje prawne. Zdarza się też, że właściciele tracą finansowo, gdyż lokale sprzedawane są poniżej ich wartości.

Rosną ceny

Nie wiadomo, na ile skuteczni są flipperzy w Tarnowie. Jak wynika z rozmów z tarnowskimi biurami nieruchomości, po okresie zastoju rynek w mieście ostatnio się trochę ożywił. W oparciu o dostępne dane, w Tarnowie metr kwadratowy średniego wielkości lokum kosztuje 3 – 4 tys., przeciętna ich wartość wynosi ok. 250 tys. zł. Jeszcze w maju były tańsze o ponad 40 tysięcy (wg portalu tabelaofert.pl). Kwoty te trudno porównywać do dużych miast wojewódzkich, np. Krakowa. Tam podobne mieszkanie będzie warte już 422 tys. zł.
– W Tarnowie na obrót nieruchomościami wpływa głównie rynek wtórny – mówi Jerzy Hebda. – Sprzedaje się również wielka płyta, budownictwo z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Tak jak w każdym innym przypadku o ostatecznej cenie decyduje nie tylko samo mieszkanie, jego standard, ale także lokalizacja, stan bloku, dostęp do infrastruktury itp. Na pewno zwraca się już uwagę, czy budynek jest po remoncie, czy przeszedł termomodernizację.

Powracający z zagranicy

Nie sprawdziły się przypuszczenia jeszcze sprzed kilku lat, że gdy Tarnów zostanie połączony z Krakowem odcinkiem autostrady A4, pewna liczba młodszych wiekiem krakusów zechce – ze względu na zdecydowanie niższe ceny mieszkań – osiedlać się w Tarnowie i stąd dojeżdżać do pracy pod Wawel.
– Nie ma takiego zjawiska, w zasadzie najmniej osób z Krakowa kupuje mieszkania w Tarnowie – twierdzi Jerzy Hebda. – Pojawia się za to coraz więcej ludzi, którzy wrócili z zagranicy z zarobioną większą sumą i nabywają lokale za gotówkę, bez kredytów, z przekonaniem, że jest to dobra lokata pieniędzy.
Z całą pewnością lepsza niż dramatycznie nisko oprocentowane lokaty bankowe. W Krakowie już ponad połowa nowo zbudowanych mieszkań znajduje się w rękach osób dysponujących większymi zasobami gotówki, które zarabiają na wynajmie. W Tarnowie taka skala jest nieosiągalna, bo zyski z wynajmu nie są tak obiecujące. Ale już flipperzy dostrzegli tu szansę zrobienia interesu, dlatego uprzejmie proszą nas, „Drogich Sąsiadów”, o pomoc w tej sprawie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o