Uwaga na śmierć w butelce

0
66
REKLAMA

Główny Inspektor Sanitarny zakazał w całej Polsce sprzedaży trunków zawierających powyżej 20 proc. alkoholu, wyprodukowanych w Czechach. Obowiązujący przez miesiąc zakaz nie uwzględnia piwa i wina. Powodem takiej decyzji były masowe, śmiertelne zatrucia alkoholem zanieczyszczonym metanolem. Zamknięto jedną wytwórnię mogącą być źródłem trefnego alkoholu, a pochodzące stamtąd trunki zostały wycofane ze sprzedaży. Na podrobionych etykietach widniały m.in. napisy: „Vodka Lunar extra jemná a Lašský tuzemák”, „Meruňka”, „Albánská borovička”, „Tuzemák, AB Style” i „Švestková vodka, Ostravská likérka”. Czesi przyznali się, że zniknęło im 100 tysięcy oryginalnych pasków ze znakami akcyzy, a to oznacza, że w sklepach może być podobna ilość podrabianych trunków.
Sanepid przestrzega przed piciem alkoholu niewiadomego pochodzenia, bez banderol, oznakowania wytwórcy i miejsca produkcji. Dawka alkoholu metylowego zagrażająca uszkodzeniem nerwu wzrokowego to zaledwie 4‑15 ml, ale już 30 ml może doprowadzić do śmierci.
Z powodu niedawnych wydarzeń ostatnie dni były dla inspektorów tarnowskiego sanepidu bardzo pracowite, trzeba było bowiem rozpocząć wycofywanie ze sklepów i restauracji wyprodukowanych w Czechach niektórych wysokoprocentowych trunków. Danuta Litwin – Żywiec, zastępca dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Tarnowie, zaznacza, że akcja będzie prowadzona aż do skutku, czyli sprawdzenia wszystkich placówek, a jest ich w naszym regionie przeszło 600. Przez ten czas napoje zawierające powyżej 20 proc. alkoholu będą badane, jeśli inspektorzy nie znajdą w nich niebezpiecznej substancji, ponownie wrócą na sklepowe półki. Jak dotychczas, śmiertelny metanol został wykryty w butelkach zarekwirowanych na terenie Małopolski, a jego próbki zostały przebadane w krakowskim laboratorium.  Teraz badaniu zostanie poddana kolejna partia 22 próbek podejrzanego alkoholu.
W sumie w województwie małopolskim zabezpieczono ponad 10 tys. opakowań mocnego alkoholu z Republiki Czeskiej.
W ostatnich miesiącach do miejscowego sanepidu nie docierały żadne niepokojące sygnały o zatruciu podejrzanym wysokoprocentowym trunkiem, ale w minionym tygodniu mundurowi znaleźli w jednym z mieszkań przy ulicy Dąbrowskiego w Tarnowie cztery litry alkoholu niewiadomego pochodzenia bez znaków akcyzy. Sprzedawany przez 48‑letnią tarnowiankę trunek zostanie laboratoryjnie zbadany.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o