W cieniu fałszywych alarmów bombowych

0
272
Maturzyści z III LO w Tarnowie
REKLAMA

Problem pojawił się już pierwszego dnia przed egzaminem pisemnym z języka polskiego, tradycyjnie rozpoczynającym matury. Anonimowy rozmówca przekazał informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w Zespole Szkół Mechaniczno – Elektrycznych w Tarnowie. Zgodnie z procedurą dyrektor placówki zarządził ewakuację, około pięciuset uczniów opuściło budynek szkoły i wyszło na przyszkolne boisko. Wezwano policję, której działania trwały kilkadziesiąt minut. Alarm okazał się fałszywy, ale egzamin rozpoczął się z 30-minutowym opóźnieniem.
Niestety, jak się miało później okazać, nie był to jednorazowy incydent. W kolejnych dwóch dniach do szkół w Tarnowie i regionie zaczęły napływać maile z podobnymi informacjami, wskazującymi na podłożenie materiałów wybuchowych: w salach egzaminacyjnych, gabinetach dyrektorów lub sekretariatach. – To wyglądało na masową akcję, działanie według określonego klucza. W niektórych przypadkach dyrektorzy prosili nas o sprawdzenie szkół pod względem pirotechnicznym, ale w większości rezygnowali z tej procedury, kiedy wiedzieli, że szkoła była dobrze zabezpieczona, chroniona alarmem – informuje Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. Niektórzy dyrektorzy wdrożyli dodatkowe procedury bezpieczeństwa. W tarnowskich liceach salę, w której się odbywał egzamin, nie tylko zamykano, ale także plombowano jej wejście.
W takiej atmosferze maturzyści przystąpili do obowiązkowych egzaminów pisemnych. Podczas matury z języka polskiego zmagali się z jednym z dwóch tematów: „Czym jest wolność dla człowieka” na podstawie III części „Dziadów” Adama Mickiewicza lub interpretacją wiersza Anny Świrszczyńskiej „Samotność”. W temacie rozprawki należało przedstawić swoje stanowisko i uzasadnić je, odwołując się do podanego fragmentu tekstu zamieszczonego w arkuszu egzaminacyjnym oraz innych, wybranych przez siebie tzw. tekstów kultury. W przypadku analizy tekstu poetyckiego było polecenie dotyczące interpretacji wiersza. Ta część egzaminu trwała 170 minut.
– Tegoroczne tematy były wymagające, ale ciekawe, zarówno dla uczniów uzdolnionych humanistycznie, jak i pozostałych. Oparcie pierwszego z nich o „Dziady” profilowało znaczenie wolności w ujęciu historycznym, obligowało także do odniesienia się do innego utworu. Było w nim również miejsce na własną refleksję na temat wolności. Natomiast temat drugi, czyli interpretacja wiersza, wymagał od ucznia większej samodzielności. Dlatego ten pierwszy wydawał się chyba bardziej przystępny – dzieli się swoją refleksją dotyczącą maturalnych zadań z języka polskiego na poziomie podstawowym, Krzysztof Małek, polonista z III Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie. Jego przemyślenia zdają się potwierdzać opinie maturzystów, ponieważ większość pytanych wybrała temat numer jeden.
Tradycyjnie wielu uczniów, szczególnie z klas o profilu humanistycznym, miało obawy przed obowiązkowym egzaminem z matematyki. – W moim przypadku obowiązuje zasada: zaliczyć i zapomnieć. Wybieram się na filologię i ten przedmiot, więc także i egzamin, nie jest mi do szczęścia potrzebny – wyznaje Anna, uczennica jednego z tarnowskich „ogólniaków”. Tymczasem Krzysztof Horbacewicz, nauczyciel matematyki w I Liceum Ogólnokształcącym w Tarnowie twierdzi, że zadania w tym roku były łatwe: Matura na poziomie podstawowym z roku na rok jest coraz prostsza, a tegoroczna była najłatwiejsza od lat. Być może dlatego wyniki egzaminu z tego przedmiotu są coraz lepsze i uczniowie coraz mniej się jego obawiają. Każdy uczeń, który cokolwiek myśli i cokolwiek się uczy, powinien zdać egzamin z matematyki bez żadnych problemów.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o