Więzienna prowokacja?

7
1150
Ryszard-Ścigała
REKLAMA

Dość zastanawiająca wydaje się sprawa Ryszarda Ścigały, skazanego byłego prezydenta Tarnowa, który za niedługo miał opuścić – przedterminowo – zakład karny, a ostatecznie został przetransportowany do więzienia w innym mieście. W dodatku więzienia znacznie surowszego. Co mogło się niezwykłego wydarzyć, iż sytuacja skazanego tak nagle się zmieniła na jego niekorzyść?
Jak już informowaliśmy, Ryszard Ścigała, były prezydent Tarnowa, przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Rzeszowie Załężu. Ta wiadomość wielu zaskoczyła, ponieważ nieco wcześniej pojawiły się duże szanse na to, że Ścigała wyjdzie z więzienia wcześniej, na kilka miesięcy przed terminem. Dyrektor Zakładu Karnego w Jaśle, gdzie dawny prezydent dotychczas odbywał karę, w złożonym wniosku o przedterminowe warunkowe zwolnienie, przedstawił pozytywną, obiecującą rekomendację.

REKLAMA

Dyrektor jasielskiego ZK wskazywał na dobre sprawowanie Ryszarda Ścigały, który w trakcie odbywania kary brał udział w pracach biblioteki i świetlicy więziennej, także jako wolontariusz w pobliskim domu opieki społecznej. Wniosek o przedterminowe zwolnienie miał rozpatrzyć sąd penitencjarny w Krośnie. Tymczasem Ryszard Ścigała nieoczekiwanie znalazł się w Zakładzie Karnym w Rzeszowie Załężu.
Istota zmiany polega też na tym, iż o ile zakład w Jaśle ma charakter półotwarty, to rzeszowskie więzienie jest typu zamkniętego, o nieporównywalnie surowszym rygorze. W pierwszym cele mieszkalne w ciągu dnia są otwarte, skazani mogą poruszać się po terenie ZK w czasie i miejscach ustalonych w porządku wewnętrznym, mogą też być zatrudniani poza terenem ZK w niektórych przypadkach nawet bez towarzyszącego mu konwojenta. Zakład karny zamknięty to już inna bajka, zdecydowanie bardziej ponura i stanowi dla skazanego większą dolegliwość.

Nie wiemy, nie informujemy
Co takiego się wydarzyło, że dyrektor ZK w Jaśle wycofał swój wniosek o przedterminowe warunkowe zwolnienie z odbywania kary Ryszardy Ścigały?
Artur Lipiński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krośnie, twierdzi, że sądowi nic nie wiadomo o przyczynach przeniesienia skazanego z więzienia w Jaśle do Rzeszowa Załęża.
– Proszę rozmawiać w tej sprawie z Służbą Więzienną – radzi.
– Nie możemy udzielać informacji na ten temat z przyczyn formalnych. W grę wchodzą m. in. przepisy RODO, konieczna byłaby też zgoda samego zainteresowanego – odpowiada mjr Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie.
Sytuacja ta otwiera dość szerokie pole do różnych spekulacji, tak jak to często bywa w przypadku niedostatku lub całkowitego braku informacji.
– Rzeczywiście, jest to dość zaskakująca historia – mówi jeden z pracowników więziennictwa. – Musiało się wydarzyć coś nadzwyczajnego, ponieważ na ogół jest tak, że jeśli w stosunku do skazanego trwa postępowanie związane z wnioskiem o wcześniejsze zwolnienie z odbywania kary pozbawienia wolności, to już nie przewozi się go w inne miejsce.

Sytuacja absurdalna
Co na ten temat mówi kodeks karny wykonawczy? Przeniesienie skazanego może nastąpić szczególnie w przypadku: zmiany przeznaczenia zakładu karnego lub w celu zapewnienia warunków mieszkalnych określonych w przepisach; zatrudnienia lub nauki; udzielenia świadczenia zdrowotnego; skierowania do ośrodka diagnostycznego, oddziału terapeutycznego lub oddziału dla osób stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu śledczego lub zakładu karnego; udziału w czynności procesowej; ważnych względów rodzinnych; względów związanych z bezpieczeństwem skazanego; konieczności zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w zakładzie karnym.
Mec. Marcin Szumlański, pełnomocnik skazanego prezydenta, mówi, że o przeniesieniu swego klienta do innego zakładu karnego dowiedział się od rodziny Ryszarda Ścigały.
– Zatelefonowałem od razu do zakładu w Jaśle, lecz okazało się, że pan Ścigała został już przetransportowany do Rzeszowa Załęża. Wybrałem się także tam, spotkałem się z moim klientem i po wysłuchaniu jego relacji nabrałem przekonania, że mamy do czynienia z sytuacją absurdalną.
Okazało się, że kilka dni wcześniej Ryszard Ścigała, zachęcany przez swego wychowawcę więziennego, opracował zbiór sugestii odnoszących się do usprawnienia funkcjonowania zakładu karnego w Jaśle. Kiedy znajdujący się na dwóch stronach materiał przekazał przed długim majowym weekendem innemu wychowawcy, akurat wizytującemu celę, nieoczekiwanie zaczęły się jego kłopoty.
– Tego samego wieczora pan Ścigała został wezwany przez pracownika zakładu karnego, który zaproponował, aby pod swoimi postulatami zebrał podpisy innych więźniów- mówi mec. Szumlański. – Mój klient nie wyraził na to zgody, ale już następnego dnia, po zebraniu się komisji penitencjarnej, zakomunikowano mu, że jako skazany został zdegradowany i będzie przeniesiony do zakładu karnego w Rzeszowie Załężu. Na nic zdały się tłumaczenia pana Ścigały, że podejmując się opracowania propozycji dotyczących funkcjonowania więzienia w Jaśle nie miał złych intencji, zresztą, jak on twierdzi, dotyczyły one spraw banalnych, np. kwestii doręczania paczek dla skazanych czy wydłużenia czasu otwarcia kaplicy. Wniosek, że mogłoby to doprowadzić do naruszenia porządku lub bezpieczeństwa w zakładzie karnym, a taki zarzut został wyartykułowany, wydaje się całkowicie bezzasadny. Moim zdaniem, reakcja zakładu jest niewspółmiernie radykalna w stosunku do zaistniałego zdarzenia, nawet wręcz niezrozumiała i po prostu niesprawiedliwa. Na skutek decyzji o przeniesieniu, którą zaskarżyliśmy, sytuacja mojego klienta znacznie się pogorszyła. Obecnie znajduje się on w więzieniu zamkniętym, nie ma prawa mieć swego ubrania, nie ma prawa do przepustek, do rodziny może dzwonić tylko raz na tydzień, a rozmowa nie może trwać dłużej niż osiem minut.

Ktoś zagiął parol…
Teraz wniosek o przedterminowe warunkowe zwolnienie Ryszarda Ścigały będzie rozpatrywał sąd penitencjarny w Rzeszowie, lecz na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Jeśli skarga skazanego oraz jego pełnomocnika na przeniesienie do innego zakładu karnego zostanie uznana, były prezydent powinien z powrotem wrócić do Jasła, a kwestią wcześniejszego zwolnienia nadal winien zajmować się sąd w Krośnie.
W Tarnowie już mówi się, że ktoś zagiął parol na Ryszarda Ścigałę i ciągle czuwa nad tym, żeby utrudnić mu życie. Mimo prawomocnych wyroków w jego sprawie nadal nie brakuje takich, którzy są zdania, że były prezydent Tarnowa został skazany niewinnie i jest ofiarą prowokacji oraz rozgrywek polityczno – towarzyskich. Inni, nie kwestionując zasadności orzeczeń sądowych, są zdania, ze poniesiona przez prezydenta kara jest już wystarczająca. Rzecz jasna, nie brakuje opinii całkowicie odmiennych.

Znowu proces
Przypomnijmy, że prezydent został skazany na 3 lat pozbawienia wolności i kary finansowe za przyjęcie od przedstawicieli austriackiej firmy budowlanej łapówki w łącznej kwocie 70 tys. zł. Pieniądze te miały być wykorzystane w kampanii wyborczej w 2010 roku, podczas zbliżających się wyborów samorządowych. Sprawa ujrzała światło dzienne trzy lata później. Sąd pierwszej instancji, w Brzesku, skazał Ścigałę na 5-letnią odsiadkę, ale Sąd Okręgowy w Tarnowie w trybie odwoławczym obniżył wymiar kary. Należy jednak wziąć pod uwagę, że brzeski sąd wymierzając łączną karę uznał byłego prezydenta za winnego również w sprawie ul. Kryształowej w Tarnowie, dopatrując się nieprawidłowości podczas jej przebudowy. Ale także wskutek postanowienia sądu II instancji sprawa modernizacji Kryształowej i ewentualnego przekroczenia przez prezydenta miasta uprawnień trafiła do ponownego rozpatrzenia. We wrześniu ubiegłego roku oskarżony znów pojawił się w sali sądowej w Brzesku, tym razem doprowadzony przez policyjny konwój.

Dalej od wolności
Ryszard Ścigała zgłosił się do odbywania kary w czerwcu 2018 roku. Wcześniej zabiegał – bezskutecznie – o odroczenie kary ze względu na trudną sytuację rodzinną (poważne choroby bliskich, konieczność zapewnienia im stałej opieki). Potem, już w więzieniu, pisał wnioski o przedterminowe zwolnienie, ale także bez powodzenia. Sąd penitencjarny zwracał uwagę, że prezydent Tarnowa jako ważny urzędnik administracji samorządowej dopuścił się w przeszłości poważnego przestępstwa, a ponadto trwa proces dotyczący ul. Kryształowej, w którym ma on status oskarżonego.
Były prezydent miał wyjść na wolność w grudniu 2020 roku, gdyż na poczet kary zaliczono mu półroczny pobyt w areszcie tymczasowym w Krakowie. Niewiele, jak się wydaje, brakowało do tego, by zakład karny opuścił kilka miesięcy wcześniej. W międzyczasie wydarzyło się jednak coś, co zdecydowanie odmieniło jego sytuację.

REKLAMA

7
Dodaj komentarz

3 Liczba komentarzy
4 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
7 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Romek

Rysiu trzymaj się tam i nie daj się. Jesteśmy z Tobą.

TARNOWIANIN

TO PEWNA PROWOKACJA LUDZI Z PIS.ZA TYM STOI PAN ZIOBRO.ICH PODŁOŚĆ NIE ZNA GRANIC.DODAM,ŻE O SWOICH DBAJĄ,NP.CHRZANOWSKI OSKARŻONY O ŁAPÓWKĘ WYSOKOŚCI 40 MLN..NA WOLNOŚCI..SZKODA WYMIENIAĆ..CO ZA PODLI LUDZIE..((APELUJĘ DO UCZCIWYCH;ZRÓBCIE WSZYSTKO BY NATYCHMIAST WYSZEDŁ NA WOLNOŚĆ PAN ŚCIGAŁA!

Żyd

Jaka łachudra musi być adwokat, który o losach Klienta od rodziny. Dziwię się Panu Ścigale że zatrudnia taką łajze…A może to było specjalnie, to w jego stylu