Wina była tylko po jednej stronie?

1
1710
Wypadek motocyklisty
Sprawa tragicznego wypadku na ul. Mickiewicza w Tarnowie sprzed roku, w którym zginął młody motocyklista, nie jest jeszcze rozstrzygnięta
REKLAMA

Sprawa tragicznego wypadku na ul. Mickiewicza w Tarnowie sprzed roku, w którym zginął młody motocyklista, nie jest jeszcze rozstrzygnięta, mimo że wcześniej prokurator umorzył postępowanie. Ponieważ pełnomocnik rodziny motocyklisty złożył zażalenie na tę decyzję, sprawą ponownie zajmie się tarnowska Prokuratora Rejonowa.

Ten wypadek na długo pozostanie w pamięci, tym bardziej że moment, w którym motocyklista traci życie, został zarejestrowany przez miejski monitoring, a wstrząsający fragment tego nagrania znalazł się w sieci. Przypomnijmy, że do tragedii doszło 19 maja 2019 roku na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza i Brodzińskiego. W tym miejscu rozpędzony motocyklista, 27-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego, uderzył w samochód osobowy volvo, który akurat pokonywał skrzyżowanie. Młody mężczyzna nie przeżył kolizji.
Kilka miesięcy potem prokurator w Tarnowie umorzył postępowanie. Oparł się on na opinii biegłego i uznał, że sprawcą wypadku był mężczyzna kierujący motorem, który w warunkach miejskich dopuścił się brawurowej jazdy. Mowa była o prędkości ok. 120 km na godzinę.

REKLAMA

Rekonstrukcja wypadku
Kiedy o sprawie pisaliśmy z początkiem roku, Marcin Stępień, prokurator rejonowy w Tarnowie, relacjonował nam: „Z ustaleń prokuratora, który oparł się na zeznaniach świadków oraz opinii biegłego z zakresu analizy i rekonstrukcji wypadków, także po przeprowadzeniu wizji lokalnej, wynika, iż motocykl, który zderzył się z przecinającym skrzyżowanie samochodem, nagle wyłonił się zza wzniesienia, jakie znajduje się na tym odcinku ul. Mickiewicza, i kierowca, chcąc wyjechać z ulicy na drugą stronę, nie mógł go w porę dostrzec. Gdyby motocyklista jechał z dopuszczalną prędkością wynoszącą tutaj 50 km na godzinę, do wypadku zapewne by nie doszło”.
Pełnomocnik rodziny zmarłego w wypadku 27-latka wniósł do tarnowskiego sądu zażalenie na prokuratorską decyzję. Kilka dni temu sąd zadecydował o jej uchyleniu i ponownym przekazaniu sprawy prokuraturze celem kontynuowania postępowania.

Sprawa znów do zbadania
– Chodzi tu przede wszystkim o kwestie proceduralne – informuje sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie. – Zwrócono między innymi uwagę na istotną okoliczność, która polegała na tym, że w trakcie postępowania przygotowawczego pełnomocnik bliskich zmarłego motocyklisty był pozbawiony możliwości zapoznania się z opinią biegłego, a więc nie mógł wnieść swoich ewentualnych uwag, zastrzeżeń czy wątpliwości. To zaś gwarantuje mu prawo. Pamiętajmy, że opinia ta, w której biegły przedstawił ustalony przez niego przebieg tragicznego zdarzenia, była zasadniczym dowodem w postępowaniu.
Jak się dowiadujemy, sąd, rozpatrując zażalenie pełnomocnika, przyznaje, iż z zebranego materiału może wynikać, iż główną winę za spowodowanie wypadku na ul. Mickiewicza ponosi motocyklista, lecz sprawa wymaga bardziej skrupulatnego zbadania.
– Zdaniem sądu zachodzi konieczność uzupełnienia opinii biegłego, niezbędna jest analiza dotycząca ruchu samochodu, z którym zderzył się motocyklista, sposób zachowania się na drodze kierowcy tego pojazdu.

Winny, niewinny…
Można się więc domyślać, że sąd oczekuje, iż prokuratura sprawdzi teraz – jeśli nawet wina w wypadku, która leży po stronie motocyklisty, nie budzi wątpliwości – czy kierowca samochodu nie przyczynił się w jakimkolwiek stopniu do zaistniałej tragedii. Wcześniej prokurator nie dopatrzył się winy ze strony kierowcy volvo.
Wypadki z udziałem motocyklistów stały się problemem naszych dróg. Wynikają one często z nadmiernych prędkości, które rozwijają kierujący jednośladami, ale także z powodu nieuwagi innych użytkowników dróg. Kilka dni po tragedii, która wydarzyła się na ul. Mickiewicza, 23-letni motocyklista jadąc ul. Krakowską w kierunku centrum Tarnowa zderzył się z ciężarówką DAF z naczepą, która skręcała w prawo. Na skutek obrażeń wielonarządowych młody motocyklista zmarł na miejscu.

Kolejne dramaty
W czerwcu tego roku w Szczucinie 23-letni motocyklista zderzył się czołowo z osobowym mercedesem. W stanie bardzo ciężkim został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Krakowie. Jednoślad, który prowadził, nie miał tablic rejestracyjnych ani opłaconej polisy ubezpieczeniowej.
W maju dwa wypadki z udziałem motocyklistów odnotowano w Tarnowie i Lisiej Górze. W pierwszym przypadku pierwszeństwo przejazdu wymusił kierowca opla, w drugim winę za wypadek także ponosi osoba kierująca samochodem. Obydwaj motocykliści doznali obrażeń ciała. Kilka dni temu w Tarnowie odnotowano kolejne zderzenie motocykla z samochodem – ranny został 33-letni mężczyzna kierujący motorem.
Kłopotem są zbyt szybko jeżdżący motocykliści, błyskawicznie wyłaniający się zza innych pojazdów. Kierowcy samochodów nie zawsze zdążą ich zauważyć w lusterkach wstecznych i zdarza się, że rozpoczynają manewry omijania, wyprzedzania lub skrętu, doprowadzając do bocznego zderzenia z nagle pojawiającym się z tyłu jednośladem.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o

Someone necessariⅼy help to make seriousⅼy pⲟsts I wоulԁ state.
Thiѕ is the very first time I frequenteԀ your web page and so faг?

I surprised with the research you made to make this particսlar publish increԀible.
Wonderful job!