Wirus w tarnowskich przedszkolach

0
217
W pierwszej połowie października na kilka dni zawieszono zajęcia w trzech oddziałach przedszkola nr 5 w Tarnowie
W pierwszej połowie października na kilka dni zawieszono zajęcia w trzech oddziałach przedszkola nr 5 w Tarnowie
REKLAMA

Odwoływanie zajęć i przywracanie zajęć, by ponownie zawiesić zajęcia w niektórych lub wszystkich grupach – to ostatnio codzienność tarnowskich przedszkoli. Koronawirus dotarł i tutaj. Pozytywne wyniki testów mają nauczyciele i pracownicy kuchni. Rodzice są zaskoczeni i twierdzą, że nie w każdym przypadku bywają wprost informowani o ognisku Covid-19 w przedszkolu.

Coraz trudniej o środowiska, instytucje czy zakłady pracy, w których nie odnotowano przypadków zakażenia koronawirusem. Docierają do nas niepokojące sygnały od rodziców przedszkolaków. Twierdzą, że w wielu przedszkolach od co najmniej kilku tygodni choruje znaczna część kadry, u kolejnych nauczycieli potwierdzane są zakażenia koronawirusem. Mimo to przedszkola działają, zajęcia zawieszane są tylko w pojedynczych oddziałach. Rodzice twierdzą, że nie zawsze są wprost informowani o ognisku Covid-19 w placówce przedszkolnej, a jedynie o chorobie kadry jako przyczynie zawieszenia zajęć. Uważają, że to wyjątkowo nieodpowiedzialne podejście – procedury nie mają znaczenia, przedszkola mają działać.

REKLAMA

Chorują nauczyciele i pracownicy kuchni
W pierwszej połowie października na kilka dni zawieszono zajęcia w trzech oddziałach w Przedszkolu Publicznym nr 5 w Tarnowie, uzasadniając to aktualną sytuacją epidemiologiczną, powodującą zagrożenie zdrowia. Z kolei pod koniec października informowaliśmy o nieczynnym przez kilka dni Przedszkolu Publicznym nr 6 w Tarnowie. Potwierdzono tam przypadek zakażenia wirusem Covid-19 u pracownika kuchni, skierowano pozostałe osoby zatrudnione w kuchni na kwarantannę, do tego doszły jeszcze liczne zwolnienia lekarskie wśród pozostałych pracowników. Zawieszono zajęcia dla wszystkich grup i przedszkole funkcjonowało w trybie zdalnym. Również pod koniec ubiegłego miesiąca poinformowano rodziców dzieci uczęszczających do Przedszkola Publicznego nr 33 w Tarnowie, że przez kilka dni w grupach 1, 2, 3 i 6 prowadzone będzie nauczanie zdalne. Powodem zmiany, jak podano w komunikacie wysłanym rodzicom, była choroba nauczycieli i personelu obsługi przedszkola. W grupach 4 i 5 zajęcia wychowawczo-dydaktyczne odbywały się w trybie stacjonarnym z zachowaniem procedur bezpieczeństwa (pojedyncze wchodzenie do szatni, zachowanie dystansu społecznego itd.).
W Tarnowie działają 24 przedszkola publiczne, prowadzone i finansowane przez miasto. Obecnie w trzech z nich wprowadzono czasowe zawieszenie zajęć w niektórych oddziałach.
– Przez kilka dni, do 6 listopada włącznie, zawieszone było funkcjonowanie czterech z ośmiu oddziałów. Ponad połowa kadry nauczycielskiej jest na zwolnieniach lekarskich z różnych przyczyn, w tym także z powodu koronawirusa, bo na tej podstawie sanepid nakazuje czasowe zawieszanie zajęć w poszczególnych oddziałach – mówi Monika Sienkowska, dyrektorka Przedszkola Publicznego nr 32 w Tarnowie.
W tarnowskim przedszkolu nr 8, również ze względu na sytuację epidemiologiczną, zajęcia w dwóch grupach zawieszono na kilka dni, od 3 do 7 listopada. Z kolei w Przedszkolu Publicznym nr 34 w Tarnowie, od 28 października do 6 listopada nie prowadzono zajęć w czterech z dziesięciu grup. Na początku listopada okazało się, że na kilka dni (od 4 do 9 listopada) konieczne jest czasowe zawieszenie zajęć w jeszcze jednej grupie. U nauczyciela tej grupy potwierdzono zakażenie koronawirusem, kwarantanną objęto dzieci i pozostałych pracowników przedszkola opiekujących się grupą.

Mama pracuje zdalnie, dziecko idzie do przedszkola
Sytuacja jest bardzo dynamiczna.
– Decyzje o czasowym zawieszeniu zajęć w poszczególnych grupach w przedszkolach lub o przejściu całego przedszkola na nauczanie zdalne, a także decyzje o kwarantannie bądź poddaniu obserwacji grupy przedszkolnej czy personelu, podejmuje każdorazowo sanepid. Nie mamy na to żadnego wpływu. Notujemy sporo nieobecności wśród personelu w przedszkolach również z powodów takich jak katar, kaszel, przeziębienie, nie tylko z powodu koronawirusa. Ludzie bardziej na siebie uważają i zachowują się odpowiedzialnie, i przy jakichś oznakach przeziębienia idą na chorobowe. Oczywiście, rodzice różnie interpretują sposób funkcjonowania przedszkoli w tym czasie, co wynika z troski o zdrowie dzieci i własne. Przypomnieć trzeba, że rodzic ma prawo nie wysyłać dziecka do przedszkola w danym dniu, jeśli ma jakieś obawy. Są też i takie przypadki, gdy dziecko jest w przedszkolu krócej, jest odbierane przez rodziców zaraz po obiedzie. Takie postępowanie, nawet jeśli dla niektórych zaskakujące, jest zgodne z prawem. To rodzic decyduje, ile godzin dziecko spędza w przedszkolu. Dla rodziców pracujących zdalnie, posłanie dziecka na kilka godzin do przedszkola, przekazanie pod opiekę innym osobom, jest rozwiązaniem ułatwiającym codzienne funkcjonowanie – mówi Bogumiła Porębska, dyrektorka Wydziału Edukacji UMT.

Na stronach internetowych tarnowskich przedszkoli zamieszczono komunikaty, w których rodzicom przypomina się, iż do przedszkola mogą uczęszczać wyłącznie dzieci zdrowe, bez objawów jakichkolwiek infekcji. Jednocześnie z opieki w przedszkolu nie mogą korzystać dzieci, które miały kontakt z osobą przebywającą na kwarantannie, w izolacji lub osobą oczekującą na wynik testu w kierunku zakażenia Covid-19. Często też dołączana jest prośba do rodziców niepracujących, by organizowali opiekę nad dzieckiem we własnym zakresie i nie przyprowadzali dzieci do przedszkola. Spowodowane m.in. pandemią braki kadrowe w wielu przedszkolach uniemożliwiają normalne działanie placówek.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o