Wstydliwa mapa Tarnowa (część I)

0
134
Zaniedbane-miejsca-Tarnowa1
REKLAMA

Część zgłoszeń dotyczyła tych samych miejsc, ale i tak tarnowianie wskazali ponad setkę ich zdaniem zaniedbanych, zaśmieconych czy wręcz obskurnych zakątków, wśród których nie brakuje zlokalizowanych w ścisłym centrum miasta. Sporo zaniedbanych miejsc to własność prywatna, gdzie utrzymanie estetyki bardzo trudno wyegzekwować.
Sporo zgłoszeń dotyczyło znanych już od wielu lat miejsc kłujących w oczy i wielokrotnie opisywanych przez nasz tygodnik, np. terenu po dawnej Fabryce Maszyn Pralniczych „Pralfa”, niszczejącego obiektu (była tu straż pożarna i kolumna transportu sanitarnego) przy ulicy Brodzińskiego, nie podoba się także to, co się dzieje (a bardziej, że nic się nie dzieje) na terenie b. „Owintaru”. Oprócz tych, „dyżurnych” niemal tematów, pojawiło się jednak także mnóstwo sygnałów o innych zaniedbanych czy zapomnianych miejscach. – Ulica Franciszkańska woła o pomstę do nieba. To najkrótsze, urokliwe dojście na „Marcinkę”, a bruk stary, zniszczony, gdy jedzie samochód, kamienie spod kół wyskakują. Brak tu też koszy na śmieci, więc spacerowicze pozostawiają je na ulicy. Ulica Klasztorna, pomimo odnowienia dawnych murów obronnych, w samym sercu Tarnowa tonie w błocie – informowała Czytelniczka.
Inny tarnowianin zwrócił uwagę na rejon od południowej strony dworca PKP. – Prawie centrum miasta a tu dzikie pola. Gdyby utworzono kilka dróg w tym rejonie i udostępniono dojazd do wielu działek, to pewnie możliwy by był znaczny rozwój tej części miasta – oceniał Antoni Barć.
– Często spaceruję w rejonie Piaskówki. Niedawno oddano po remoncie park, a już ławki zniszczone, podobnie jak ogrodzenie tamtejszego oczka wodnego, które nie dość, że prezentuje się fatalnie, to jeszcze stwarza zagrożenie dla dzieci – alarmował Adam Stadnicki. – Osobna sprawa to Park Strzelecki. Od kilku lat leży sobie w środku parku potężny słup betonowy. Leży między pięknymi drzewami i nikogo to nie obchodzi. Do tego zniszczona przez chuliganów napisami fontanna. Jakby tego było mało, to ktoś zaprojektował i zamontował koszmarną barierkę odgradzającą wejście do parku od ulicy Piłsudskiego. Wygląda to fatalnie.

REKLAMA

Zaniedbane-miejsca-Tarnowa3

 

Inne sygnały
Kolejny głos dotyczył Osiedla Kolejowego w rejonie ulic: Ogrodowej, Sportowej, św. Katarzyny… Niekoszone trawy, zaniedbane chodniki, jeszcze inny małego skwerku u wylotu ulicy Urszulańskiej do Narutowicza. – Nieduża powierzchna, a woła o pomstę do nieba. Nie można tamtędy przejść, nierówne płyty, każdy krawężnik w inną stronę, można nogi połamać, a już z wózkiem dziecięcym w ogóle się nie przejedzie – sygnalizowała Czytelniczka.
Mościce, ulice Dunajcowa i Turystyczna: – Nie ma chodników, ścieżką rowerową nie da się jeździć, bo dziury i wybite płyty chodnikowe. Poza tym nie ma jak się dostać do miasta, żeby chociaż co dwie godziny był jakiś dojazd. Do najbliższego przystanku trzeba ponad 20 minut iść, a autobus i tak rzadko jeździ.
Czytelnicy zwracali też uwagę na ulicę Szkotnik, konkretnie na ciąg przystanków autobusowych koło centrum Max. – Każda płyta jest wyszczerbiona. Dziury, że można nogę złamać. Przecież, żeby to naprawić, to nie trzeba wielkich inwestycji…
– Miejscem zapomnianym przez Boga i władze Tarnowa jest osiedle Zbylitowska Góra w Tarnowie, zlokalizowane za Parkiem Sośnina – taka piękna nazwa, ale wygląd okropny. Zwłaszcza drogi są u nas w opłakanym stanie – żali się pani Janina. Zwraca uwagę na dojazdowe ulice: Pasterską, Mokrą, Marii Vetulani, pokryte dziurami grożącymi w każdej chwili zniszczeniem samochodu. Wspomniane drogi wyłożone są betonowymi, popękanymi już płytami łatanymi kilka razy do roku. – Na samym osiedlu, podziurawione ulice M. Vetulani i Armii Krajowej też są często klejone asfaltem przywożonym w workach. Po większym deszczu to wszystko jest wypłukiwane i cyrk zaczyna się od nowa… – opowiada nasza rozmówczyni i zwraca uwagę na chodniki, a właściwie ich brak. – W Tarnowie wszystkie chodniki, dobre czy złe, są wykładane kostką brukową, a na naszym osiedlu nie ma nawet starych płytek chodnikowych… Zaprasza także miejskich urzędników do spaceru po parku, w którym pełno jest śmieci, porzuconych butelek, słoików itp. Nie jest pewna, czy straż miejska ma świadomość, że osiedle Zbylitowska Góra leży jeszcze w granicach Tarnowa. Apeluje więc do strażników, by zechcieli odwiedzać tamte rejony.
Pani Janina mówi, że władze miejskie chyba skazały na zapomnienie to peryferyjne osiedle. – Prezydent Ryszard Ścigała mieszka w Mościcach, może więc wybierze się na spacer po osiedlu Zbylitowska Góra – oczywiście pieszo, bo szkoda niszczyć samochód na takich drogach.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o