Zamiast nadzwyczajnej sesji nadzwyczajna awantura

0
379
Mieszkańcy osiedla Rzędzin oburzeni byli brakiem dyskusji o wschodniej obwodnicy miasta
Miała być sesja nadzwyczajna, skończyło się na krótkiej nadzwyczajnej awanturze. Mieszkańcy osiedla Rzędzin, obecni 12 lutego w Sali Lustrzanej, nie ukrywali ogromnego rozczarowania pustkami przy stolikach, przy których zwykle podczas sesji zasiadają prezydent Tarnowa i jego zastępcy. Oburzeni byli też brakiem dyskusji o wschodniej obwodnicy miasta. Głośno wyrazili swoje niezadowolenie, wznosząc okrzyki „prezydent stchórzył”, „Ciepiela musi odejść”. Sesja nadzwyczajna trwała kilka minut. Po otwarciu obrad ogłoszono przerwę do 27 lutego. Mieszkańcy ulic Marusarz i Hanausek zapowiadają kontynuację protestu i obecność na najbliższej sesji w jeszcze liczniejszym gronie.
Wyczekiwana przez wielu budowa wschodniej obwodnicy Tarnowa w wariancie wybranym do realizacji, spędza sen z powiek przeciwnikom takiego rozwiązania. O porozumieniu można na czas jakiś zapomnieć. 
Ostatnie wydarzenia pokazują, że protest mieszkańców osiedla Rzędzin oraz Woli Rzędzińskiej nie słabnie. Niewykluczone jednak, że skutkować to będzie wybuchem innego protestu. O blokowaniu al. Jana Pawła II wspominali niedawno m.in. przedstawiciele osiedli Jasna i Westerplatte, dla których budowa obwodnicy to szansa na życie bez hałasu, smogu i strachu o życie.
 
Prezydent stchórzył?
Pisaliśmy niedawno o petycji skierowanej do premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczącej umieszczenia wschodniej obwodnicy Tarnowa na tworzonej przez Ministerstwo Infrastruktury mapie obwodnic, które powinny być budowane w ciągach dróg krajowych w całym kraju i wpisaniu tej inwestycji na listę 100 obwodnic, jakich realizację w ciągu najbliższych lat premier zapowiedział w imieniu rządu. By wzmocnić głos z Tarnowa, prezydent Roman Ciepiela zapowiedział zwołanie na 12 lutego sesji nadzwyczajnej. Radni mieli wtedy przyjąć apel do premiera pokrywający się w treści ze wspomnianą petycją. W tzw. międzyczasie, bo 8 lutego, okazało się, że wschodnia obwodnica Tarnowa znalazła się na ministerialnej liście 100 obwodnic.
Prezydent Ciepiela uznał, że w takiej sytuacji apel radnych nie jest konieczny, sesja byłaby bezprzedmiotowa, i poinformował przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie Jakuba Kwaśnego o wycofaniu wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji. W praktyce okazało się to bardziej skomplikowane. W dzień sesji nadzwyczajnej w Sali Lustrzanej pojawiło się kilkoro radnych reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość, radny Marek Ciesielczyk i przewodniczący Jakub Kwaśny. Zabrakło prezydenta Tarnowa i jego zastępców (krótko obecna była Dorota Krakowska). 
W grupie kilkudziesięciu osób stawili się mieszkańcy osiedla Rzędzin i Woli Rzędzińskiej. Rozwinęli transparenty z hasłami „Nie budujcie nam piekła na ziemi”, „Ten wariant to katastrofa dla Tarnowa”, „Nie burzcie naszych domów”.
Sesję nadzwyczajną otworzył przewodniczący Jakub Kwaśny. Stwierdził, że wniosek prezydenta może potraktować jako wniosek o ograniczenie porządku obrad. Zabrakło jednak kworum, by mogło odbyć się głosowanie w tej sprawie. Dlatego też przewodniczący Kwaśny ogłosił dwutygodniową przerwę w obradach. Wywołało to niezadowolenie wśród protestujących. Rozległy się okrzyki „prezydent stchórzył”, „Ciepiela musi odejść”.
 
Radni zgorszeni
Mimo ogłoszenia przerwy, Sala Lustrzana nie od razu opustoszała. Sesja nadzwyczajna przerodziła się w spontaniczne spotkanie. Z mieszkańcami rozmawiał krótko Jakub Kwaśny
– Jakakolwiek dyskusja w zaistniałej sytuacji jest zbędna. Radni wypowiedzieli się już na ten temat, wycofując miejskie pieniądze przeznaczone na budowę obwodnicy. Ministerstwo infrastruktury podjęło własną decyzję w sprawie budowy obwodnicy i jej przeciwnicy powinni właśnie tam i do GDDKiA kierować swoje żale i pretensje – mówił Jakub Kwaśny.
Do protestujących zwrócił się m.in. radny Marek Ciesielczyk. Nieobecność prezydenta podczas sesji i przerwanie obrad uznał za skandal, lekceważenie mieszkańców Tarnowa i radnych. Mówił, że jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest dążenie do ogłoszenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Romana Ciepieli. Wypowiedź ta została przyjęta oklaskami. Przypomniał też o propozycji przekazanej innym radnym, a dotyczącej obniżenia prezydentowi wynagrodzenia z 11 tys. do 6 tys. zł miesięcznie.
Kuriozalna sytuacja – mówił z kolei radny Ryszard Pagacz.
– Jeśli nawet sesja jest bezprzedmiotowa, to przedstawiciele mieszkańców powinni mieć prawo wypowiedzieć się na tej sali. Po to tu przyszliśmy. Powinniśmy rozwiązywać drogą dialogu problemy nabrzmiałe od lat. Ale nam to uniemożliwiono. Jestem zgorszony tym skandalicznym zachowaniem. Radni są od tego, by doradzać, a zarząd jest od tego, żeby rozwiązywać problemy, a nie unikać odpowiedzialności, unikać odpowiedzi – mówił radny Pagacz.
Radny Józef Gancarz zwracał uwagę na możliwość dokonania jeszcze zmian w przebiegu wschodniej obwodnicy.
– To nadal jest problem do rozstrzygnięcia po stronie miasta. GDDKiA nie buduje obwodnic bez zgody samorządów. Budowa wschodniej obwodnicy została wpisana do rządowego programu, ale jej przebieg będzie jeszcze przedmiotem dyskusji. Do sierpnia możemy wprowadzić do niego zmiany. Moim zdaniem ta obwodnica znalazła się na rządowej liście, bo do ministerstwa przekazano niekompletne informacje. Obwodnica w wybranym wariancie nie spełnia kilku warunków. Na przykład poprowadzona jest przez tereny zurbanizowane, nie ma z niej zjazdów, nie daje więc szans na gospodarczy rozwój terenów wokół niej położonych – komentuje radny Józef Gancarz.
Mieszkańcy osiedla Rzędzin i Woli Rzędzińskiej zapowiadają, że na sesję 27 lutego przyjdą w jeszcze liczniejszym gronie.
– Prezydent tego miasta jest bardzo arogancki. Pisma, które wysyłaliśmy do urzędu, pozostały bez odpowiedzi. Prezydent nie chciał się z nami spotkać, cały czas nas lekceważył. Proszę mieszkańców, by przyszli na kolejną sesję w jeszcze liczniejszym gronie. Na pewno nie odpuścimy prezydentowi. Prezydent nie może chować się przed mieszkańcami – mówił Bartosz Zaucha, reprezentujący mieszkańców domów m.in. przy ulicach Marusarz i Hanausek.
Wznowienie obrad sesji nadzwyczajnej odbędzie się 27 lutego o godz. 9.30. Pół godziny później powinna rozpocząć się kolejna, zwyczajna już sesja Rady Miejskiej w Tarnowie.

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o