Zamieszali w tarnowskich przychodniach

0
99
przychodnie-zamieszanie
REKLAMA

Po długotrwałych negocjacjach resortu zdrowia z lekarzami rodzinnymi obie strony doszły wreszcie do porozumienia. Postanowiono, że nie będzie zwiększenia nakładów na przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej, choć roczna stawka, jaką lekarze otrzymają za jednego pacjenta pozostającego pod ich opieką, zostanie podniesiona do ponad 140 złotych. W minionym tygodniu Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował nowe zarządzenie w sprawie finansowania podstawowej opieki zdrowotnej.W tarnowskich przychodniach, które od początku roku funkcjonowały bez zakłóceń, nowe decyzje NFZ wywołały sporo zamieszania. Poradnie już prawie uporały się z wytycznymi Funduszu ogłoszonymi tuż przed świętami, zaczęły zmieniać dotychczasowy tryb pracy i przystosowywać się do zwiększonej liczby zadań, a tu nagle okazało się, że znowu wszystko może się zmienić, na dodatek nikt nie wiedział, co dokładnie zawiera nowy
dokument NFZ.
– Czekamy na nowe rozporządzenie Funduszu i nowe umowy na obecny rok, bo nadal nie znamy ich warunków. Ostatnie wydarzenia potwierdziły tylko, że kolejne władze robią medialny show, tymczasem służbie zdrowia, która jest przed zapaścią, brakuje dobrej reformy. Jesteśmy na trzecim miejscu od końca w Europie pod względem nakładów finansowych na jednego pacjenta – zauważa Andrzej Witek, prezes tarnowskiego CenterMedu.
Stawka na chorego w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej nie wzrosła od czterech lat, teraz ma wynieść ponad 140 złotych, co sytuacji i tak nie uzdrowi.
– Będziemy na podobnym finansowym poziomie jak w ubiegłym roku, ale dojdzie nam więcej obowiązków, jak choćby wydawanie skierowań do okulistów i dermatologów czy wypełnianie zielonych kart dla pacjentów z podejrzeniem nowotworu. Wszyscy biorą pod uwagę, ile mogą zarobić lekarze, ale nikt nie mówi o wydatkach przychodni: wzrastającej cenie leków, rosnących czynszach czy opłatach za prąd. A przecież chcąc zapewnić pacjentom wysoki standard, musimy budować nowe obiekty i kupować niezbędny sprzęt – podkreśla nasz rozmówca.
Przyszłe finanse próbuje się szacować również w Przychodni Lekarskiej nr 4 w Tarnowie.
– Po uwzględnieniu proponowanej przez NFZ stawki i odliczeniu kwot, jakie do tej pory można było uzyskać za opiekę nad pacjentami z cukrzycą i chorobami układu krążenia oraz bez tzw. katarkowego, czyli dodatku za przyjmowanie osób z chorobami układu oddechowego w sezonie największej zachorowalności, wyszło nam, że w tym roku finansowo wyjdziemy na zero albo na minimalny plus – mówi Roman Korczak, prezes przychodni.
Przybędzie natomiast biurokratycznych obowiązków, które mogą utrudnić codzienną pracę przychodni. Lekarze rodzinni przyjmują w „czwórce” po kilkudziesięciu pacjentów dziennie, teraz będą jeszcze musieli wystawiać karty onkologiczne i uzupełniać dokumentację, a to może spowodować opóźnienia i wydłużanie się kolejek przed gabinetami.
– Tymczasem od niedawna jesteśmy zobligowani przez NFZ, by przyjmować chorych tylko w godzinach od 8 do 18. Co się stanie, jeśli z powodu biurokratycznych obowiązków lekarz nie zdąży przyjąć wszystkich w tym terminie? Zamknie gabinet przed pacjentami? – zastanawia się szef przychodni. – NFZ postanowił wprowadzić istotne zmiany w funkcjonowaniu podstawowej opieki zdrowotnej, ale przyjęta procedura jest karygodna. Może należałoby najpierw sprawdzić nowe rozwiązanie w formie pilotażu, jak to już robiono przed laty. Na pewno przydałoby się więcej skrupulatności, myślenia i konsekwencji, by nie wywoływać niepotrzebnego zamieszania.
Na totalny bałagan narzeka też Jadwiga Sołtys, prezes Przychodni Lekarskiej nr 3 w Tarnowie.
– Nie wiemy, za ile pracujemy – mówi. – Okaże się to dopiero na początku lutego, kiedy NFZ zweryfikuje pacjentów. Jak można było dopuścić do takiej sytuacji? Uważam, że na wprowadzonej wcześniej ustawie refundacyjnej oraz na ostatnich zmianach stracą zarówno lekarze, jak i sami pacjenci. Z powodu niepotrzebnej sprawozdawczości i masy papierów medycy zamiast skupiać się na leczeniu chorych zaczynają zastanawiać się, ile badań mogą przepisać pacjentowi, żeby stać było na to przychodnię. A przecież choremu należą się wszystkie badania.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments