Zamrożone miasto

0
138
W związku z bardzo niskimi temperaturami, na ulicach Tarnowa ustawiono koksowniki. Można się przy nich dogrzewać w godzinach od 6 do 21. Zostały one umieszczone w kilkunastu punktach miasta, głównie przy przystankach autobusowych
REKLAMA

Zima nie odpuszcza. Temperatura spada w nocy nawet do 25‑30 stopni poniżej zera. Tak niskie temperatury będą jeszcze utrzymywać się w naszym kraju co najmniej przez kilka najbliższych dni. Wyjątkowo mroźna i biała zima ma swój urok, ale dla wielu osób może okazać się porą roku zagrażającą ich zdrowiu, a nawet życiu. Chodzi przede wszystkim o osoby bezdomne, pozbawione miejsca do spędzenia nocy i posiłku.
W Domu dla Bezdomnych Mężczyzn, prowadzonym w Tarnowie przez diecezjalną Caritas, przebywa już blisko 90 osób. Dodatkowe łóżka rozstawiono na korytarzu. Kolejnych bezdomnych przywożą strażnicy miejscy wspólnie z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej na bieżąco kontrolującymi miejsca, w których mogą przebywać bezdomni. Codziennie strażnicy przywożą do placówki przy ul. Prostopadłej po kilka bezdomnych osób. Niestety, zdarzają się też nietrzeźwi bezdomni, którzy odwożeni są do jeszcze funkcjonującej izby wytrzeźwień.
Tarnowianie mogą pomóc bezdomnym, przynosząc do Domu dla Bezdomnych Mężczyzn nową bieliznę, odzież, środki czystości i żywność, ale także dzwoniąc pod numery alarmowe policji i straży miejskiej czy kontaktując się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej i informując o osobach przebywających w nocy na zewnątrz, nocujących na klatkach schodowych czy w piwnicach.
Na brak pracy podczas tak silnych mrozów nie mogą narzekać lekarze. Mieszkańcy Tarnowa i regionu na szczęście nie mają problemów z utrzymaniem równowagi na oblodzonych chodnikach, co mogłoby skutkować nie tylko potłuczeniem, ale i złamaniami.
W tarnowskich szpitalach nieznacznie tylko wzrosła liczba osób zgłaszających się ze złamaniami czy potłuczeniami. – To naprawdę niewielki wzrost w stosunku do wcześniejszych okresów zimowych. Możemy tylko apelować do osób starszych, by nie przebywały zbyt długo na zewnątrz przy tak dużych ujemnych temperaturach. A jeśli nie jest to konieczne, żeby nie wychodziły z domu – mówi Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie.
Niestety, nie brakuje informacji o zdarzeniach tragicznych w skutkach, a będących następstwem wyjątkowo silnych mrozów. – Odnotowaliśmy zgłoszenie o starszym mężczyźnie, który zamarzł przed swoim domem w Łowczowie. Mężczyzna prawdopodobnie wyszedł po coś przed dom i już do niego nie wrócił. Pozostająca w domu starsza kobieta w międzyczasie zasnęła, a drzwi do domu były przez noc otwarte. Kobietę w stanie hipotermii przewieźliśmy do tarnowskiego szpitala. Niestety, też zmarła. Drugi tragiczny przypadek miał miejsce w Więckowicach. Tam również zamarzł starszy mężczyzna – relacjonuje Kazimiera Kunecka, dyrektor Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie. Lekarzy bardzo martwi też rosnąca lawinowo liczba zgłoszeń o zatruciach tlenkiem węgla. Tylko w okresie od 31 stycznia do 3 lutego tarnowskie pogotowie przyjęto takich zgłoszeń 15.
Sporo pracy w związku z niskimi temperaturami ma też straż pożarna. Mieszkańcy Tarnowa i regionu tarnowskiego dogrzewają mieszkania, ale nie zawsze w bezpieczny sposób. Czasami przyczyną pożaru okazuje się być żarząca się sadza w przewodzie kominowym lub też pozostawienie urządzeń grzewczych bez odpowiedniego nadzoru. Niestety, nie brakuje zgłoszeń o zatruciu tlenkiem węgla. – Od rozpoczęcia sezonu grzewczego w połowie października do końca stycznia mieliśmy 31 zgłoszeń o zatruciu tlenkiem węgla. Aż 25 osób wymagało hospitalizacji. Jedna z ostatnich takich akcji dotyczyła pięcioosobowej rodziny w centrum Tarnowa w mieszkaniu przy ul. Reymonta. Dwoje dzieci i trzy osoby dorosłe z objawami zatrucia trafiły do szpitala, wadliwy okazał się piecyk łazienkowy. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Wcześniej podobne zgłoszenia odnotowaliśmy w mieszkaniach przy ulicach Wilsona i Pułaskiego. W tym ostatnim przypadku o zbyt wysokim stężeniu tlenku węgla lokatorów powiadomił specjalny czujnik. Co ważne, zauważamy, że coraz więcej osób montuje takie urządzenia. Na 31 zgłoszeń w jedenastu przypadkach o zagrożeniu ostrzegł czujnik. Dla porównania, w poprzednim sezonie tylko w dwóch przypadkach lokatorzy zostali ostrzeżeni sygnałem alarmowym o dużym stężeniu tlenku węgla – mówi Paweł Mazurek, rzecznik straży pożarnej w Tarnowie.
Działania mające przeciwdziałać zaczadzeniom podejmuje m.in. Miejski Zarząd Budynków w Tarnowie. W ubiegłym roku w 120 mieszkaniach zainstalowano detektory tlenku węgla.
Siarczysty mróz uszkadza też rury i instalacje wodociągowe. W ostatnich dniach, kiedy temperatura gwałtownie spadła, odnotowano kilkanaście awarii sieci wodociągowych w Tarnowie. Zazwyczaj są niegroźne i udaje się je szybko naprawić.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o