Zdaje co czwarty kursant

0
85
REKLAMA

Sytuacja może się jednak zmienić po wprowadzeniu nowych egzaminów: teorię zdaje teraz tylko 25 proc. kursantów, ale jest ponoć szansa na poprawę.
Jak wynika z zestawienia za 2012 rok, w przypadku egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kategorii B tylko cztery ośrodki w kraju przekroczyły próg 80 proc. zdawalności. W Tarnowie za pierwszym podejściem teorię zaliczało 78 proc. kandydatów na kierowców, co zapewniło Małopolskiemu Ośrodkowi Ruchu Drogowego dziewiąte miejsce w Polsce.
– To tylko świadczy o tym, że nasi kursanci przychodzili dobrze przygotowani na egzamin – komentuje Bernard Karasiewicz, dyrektor ośrodka w Tarnowie.
W przypadku egzaminu praktycznego na prawo jazdy różnica pomiędzy ośrodkami, w których najłatwiej i najtrudniej zdać, wyniosła ponad 25 punktów. W Tarnowie jazdę po mieście zalicza za pierwszym razem co trzeci kursant. MORD ze wskaźnikiem zdawalności 31,50 proc. znalazł się w ogólnopolskim rankingu na 17. miejscu, tuż za Warszawą i Tarnobrzegiem.
– W tym przypadku decyduje specyfika miasta. Mniejsze miejscowości, po których łatwo się jeździ osiągają najlepsze wyniki – zaznacza szef MORD.
W minionym roku w tarnowskim ośrodku przeprowadzono 18 660 egzaminów teoretycznych oraz 35 303 sprawdzianów praktycznych. Tradycyjnie najwięcej kandydatów chciało uzyskać prawo jazdy kategorii B.
– Sporo osób zamierzało zdać egzamin jeszcze na starych zasadach – mówi Bernard Karasiewicz. – Nie zawsze mieli czas na to, by się dobrze przygotować do sprawdzianu. Dlatego w drugiej połowie ubiegłego roku uzyskiwali gorsze wyniki na egzaminie praktycznym niż w pierwszych sześciu miesiącach.
Najwięcej kłopotów kandydatom na kierowców sprawiało prawidłowe przejechanie trasy przez miasto. Nie zaliczyło jej 40 procent osób zdających egzamin praktyczny.
Jednak od 19 stycznia wprowadzono nowe testy egzaminacyjne na wszystkie kategorie prawa jazdy, a liczba osób, które przeszły przez sito teorii, dramatycznie spadła. Pierwsi kandydaci przystąpili do egzaminu w tarnowskim MORD dopiero 4 lutego. Z jakim skutkiem? Tylko około 25 proc. kursantów zalicza testy za pierwszym razem.
– Zdają ci, którzy myślą logicznie i wykazują się znajomością przepisów ruchu drogowego – twierdzi szef tarnowskiego ośrodka.
Wiele osób, które jako pierwsze zdawały nowy egzamin teoretyczny, było zaskoczonych formą egzaminowania. Twierdzili, że na kursach w ośrodkach szkolenia kierowców uczyli się jeszcze zgodnie ze starymi zasadami, starając się zapamiętać sytuacje drogowe powtarzane na zdjęciach. Tymczasem na egzaminie niemały kłopot sprawiły im filmy sytuacyjne, nie wszyscy byli też obyci z nowym interfejsem. Skutek był taki, że niektórzy musieli podchodzić do sprawdzianu nawet kilka razy. Jednak na szczęście sytuacja powoli wraca do normy.
– Podobnie jak w innych ośrodkach również u nas bardzo szybko rośnie liczba osób, które za pierwszym razem zaliczają egzamin teoretyczny. Za miesiąc spodziewamy się, że zdawalność sięgnie nawet 90 proc. Egzamin powinno zaliczać za pierwszym razem jeszcze więcej osób niż przy starych zasadach – uważa Bernard Karasiewicz. Jednak do obecnych egzaminów podchodzi dużo mniej osób niż zazwyczaj. – Zainteresowanie jest faktycznie nikłe, spodziewamy się, że od kwietnia do czerwca zdających będzie więcej – dodaje dyrektor.
Przyszli kierowcy już wiedzą, o co chodzi w nowych egzaminach, a pytania się powtarzają, można je nawet zdobyć w Internecie, gdzie ruszyła giełda zagadnień i odpowiedzi pojawiających się na nowych testach. Jest tylko jeden warunek: na pamięć się tego już nie da wyuczyć.

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o