Złamali zakaz, dostali mandat

0
320
Patrol policji podczas kontroli osób objętych kwarantanną | Fot. Komenda Główna Policji
REKLAMA

Tarnowscy policjanci codziennie sprawdzają ponad 1300 adresów, pod którymi muszą być obecne osoby odbywające domową kwarantannę. Poza drobnymi uchybieniami, nie odnotowano w naszym regionie znaczącego złamania zasad domowej kwarantanny. Trochę gorzej radzimy sobie z przestrzeganiem zakazu gromadzenia się w jednym miejscu więcej niż dwóch osób. Policjanci ukarali 26 osób mandatami na łączną kwotę 7200 zł, w sprawie jednej osoby skierowano wniosek do sądu.

REKLAMA

W Małopolsce sporo osób objętych jest kwarantanną domową – na dzień 30 marca było ich 16 tys. 720, w tym 1300 mieszkańców powiatu tarnowskiego i aż 480 mieszkańców Tarnowa. Dane te zmieniają się bardzo szybko. Dzień później kwarantanną domową objętych było 377 osób z Tarnowa oraz 1165 osób z terenu powiatu tarnowskiego. Z kolei nadzorem epidemiologicznym objęto w całej Małopolsce ok. 3300 osób.
Są dwa rodzaje kwarantanny. Jedna nakładana jest na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia. Dotyczy tych osób, które wracają do kraju od 15 marca br., są rejestrowane na granicy i muszą odbyć 14-dniową kwarantannę domową. Drugą nakłada powiatowy inspektor sanitarny prowadzący dochodzenie epidemiologiczne. Na kwarantannę trafiają ci, którzy mieli bliski kontakt z osobą chorą, ale sami są zdrowi. W sytuacjach wyjątkowych kwarantanna może zostać skrócona. To możliwość zarezerwowana przede wszystkim dla personelu medycznego. Po siedmiu dniach wykonywane są testy, i jeśli wynik jest negatywny, kwarantanna może zostać zakończona.
Właściwie rozumiana kwarantanna domowa to całkowita izolacja – zakaz opuszczania mieszkania. Nie można iść do sklepu spożywczego ani do apteki, nie można wyjść z psem czy też na samotny spacer. Za złamanie zasad kwarantanny domowej grozi kara w wysokości do 30 tys. zł. Oczywiście, jeśli opuszczenie miejsca kwarantanny jest niezbędne, np. konieczność wykonania dializy, należy o tym powiadomić inspektora sanitarnego.
Tarnowscy policjanci codziennie sprawdzają ok. 1100‒1200 adresów, pod którymi muszą przebywać osoby odbywające kwarantannę domową. Pomagali im w tej pracy żołnierze z Krakowa. Teraz jako wsparcie skierowani zostali tzw. terytorialsi z Wojsk Obrony Terytorialnej.
– Patrol przyjeżdża pod wskazany adres co najmniej raz na dobę. Policjanci dzwonią na podany numer telefonu lub domofonem, proszą o rozmowę z osobą, która odbywa kwarantannę, o jej podejście np. do okna, wyjście na balkon lub na podwórko, jeśli dotyczy to osób mieszkających w wolnostojących domach. Policjanci nie wchodzą do mieszkań, nie witają się z tymi osobami. Sprawdzający poprawność warunków kwarantanny są zawsze umundurowani. W trakcie kontroli mundurowi pytają o stan zdrowia oraz ewentualne potrzeby osób objętych kwarantanną, np. konieczne zakupy spożywcze, potrzebne lekarstwa. Informacje te niezwłocznie są przesyłane do właściwych służb, m.in. do ośrodków pomocy społecznej, centrów zarządzania kryzysowego. Zachęcamy osoby objęte kwarantanną domową do pobierania dedykowanej aplikacji, która znacznie ułatwia kontrole. W naszym regionie korzysta z niej już 236 osób. Na podany numer telefonu komórkowego wysyłany jest SMS, osoba przebywająca w kwarantannie musi wykonać sobie zdjęcie i przesłać je na wskazany numer. Aplikacja przekazuje dane lokalizacyjne. Jeśli nie zgadzają się z wcześniej podanymi, co oznacza, że ktoś opuścił miejsce kwarantanny, taki sygnał dociera do policjantów – wyjaśnia asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji.
Podstawą do nałożenia kary za złamanie zasad kwarantanny domowej jest art. 116 kodeksu wykroczeń. Mówi on o tym, że karze grzywny podlegają osoby chore m.in. na chorobę zakaźną lub podejrzane o tę chorobę, które nie przestrzegają np. nakazów lub zakazów zawartych w przepisach o zapobieganiu tym chorobom. Poza drobnymi uchybieniami, nie odnotowano w naszym regionie znaczącego złamania zasad domowej kwarantanny.
– Zdarzają się sytuacje wymagające wyjaśnienia. Na przykład ktoś mieszka sam i wyszedł na chwilę z psem w pobliżu miejsca zamieszkania. Jednak w momencie przyjazdu policji na kontrolę był nieobecny. Ktoś inny zgłasza nam, że jego kwarantanna dobiegła końca, a my nie mamy takiej informacji w systemie – mówi Paweł Klimek.
Trochę gorzej radzimy sobie z przestrzeganiem zakazu gromadzenia się w jednym miejscu więcej niż dwóch osób. Słoneczna pogoda niczego nie ułatwia.
– W ostatnich dniach mieliśmy sporo zgłoszeń o osobach zgromadzonych w jednym miejscu w grupach zdecydowanie większych niż pozwalają na to obowiązujące obostrzenia. Wobec 26 osób nałożono grzywnę w postaci mandatów karnych w kwocie od 200 do 300 zł, na łączną sumę 7200 zł. W stosunku do pięciu osób został sporządzony wniosek o ukaranie do tarnowskiego sądu – dodaje rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Strażnicy miejscy nie mają uprawnień do kontrolowania osób objętych kwarantanną domową. Mogą natomiast informować lokalną społeczność o zakazie gromadzenia się więcej niż dwóch osób. Jak mówi Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie, strażnicy pojawiają się częściej w miejscach, w których może gromadzić się np. młodzież. Przypominają o obowiązujących obostrzeniach. Stosowne komunikaty są przekazywane także za pośrednictwem systemów nagłośnieniowych w radiowozach.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o