Złodzieje między półkami

0
100
kradzieze-sklepowe

Jak kraść ubrania, jak kraść w dyskoncie albo sieciówce? – to podobno jedne z częściej wyszukiwanych w Internecie haseł, a porad nie brakuje. Najprostszym sposobem jest podjadanie. Próbowanie bakalii czy cukierków to standard, ale niektórzy wyjadają kapustę kiszoną z beczki lub wypijają napoje, a puste opakowania odkładają na półkę. Do opakowania z tańszym kosmetykiem wkładają droższą rzecz, zabezpieczające klipsy usuwają nożem, magnesem lub podpalają, potrafią nawet przelać wódkę do butelki po zwykłej wodzie mineralnej. Również sklepowi złodzieje w Tarnowie nie przebierają w środkach – odwiedzają głównie galerie handlowe i duże supermarkety, ale nie pogardzą też okazją w małych sklepach osiedlowych.
– Podobno najtrudniej odkleić zabezpieczenia z butelek z alkoholem, aczkolwiek też się to zdarza – przyznaje Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Do niedawna jednym z najbardziej popularnych sposobów na pokonanie elektronicznego klipsa było zapakowanie łupu do torby termoizolacyjnej, która skutecznie uniemożliwiała połączenie się z bramką przy wyjściu. Częste są przypadki zakładania na siebie zdjętych z wieszaków ubrań. W przypadku drobniejszych, niezabezpieczonych elektronicznie przedmiotów, choćby kosmetyków, złodzieje po prostu wkładają je pod kurtki bądź wpychają do kieszeni.W minionym roku w powiecie tarnowskim policja zarejestrowała 460 kradzieży sklepowych zakwalifikowanych jako wykroczenia i 39 jako przestępstwa. Zatrzymano 336 sprawców kradzieży, w tym 36 nieletnich.W przypadku kradzieży granica między wykroczeniem a przestępstwem jest dokładnie określona. Do ubiegłego roku była nią kwota 462, 50 zł, a obecnie wynosi 500 zł. W praktyce, jeśli ktoś kradnie towar warty mniej niż 500 zł – popełnia wykroczenie. Gdy wartość łupu jest wyższa – dopuszcza się przestępstwa. Za wykroczenie grozi grzywna, natomiast za przestępstwo – do pięciu lat więzienia.
– Kradną przede wszystkim dorośli, ale bywa, że i młodsze dzieci, które zabierają batonik lub kinder‑niespodziankę – przyznaje Paweł Klimek. – Notujemy też sporo kradzieży dokonywanych przez młodzież w wieku od 13 do 17 lat, wynoszącą najczęściej różne elementy garderoby albo gry.
Przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem 36‑letni tarnowianin usiłował wynieść ze sklepu damski depilator, męską golarkę, lokówkę oraz różnego rodzaju kosmetyki – wszystko warte prawie 2000 złotych. Został zatrzymany, przyznał się do kradzieży.
Inny amator obrabiania sklepów, 23‑letni mieszkaniec województwa podkarpackiego, polował przede wszystkim na telefony komórkowe.
Przy pomocy śrubokrętu pokonywał zabezpieczenia plastikowych pudełek, wewnątrz których znajdowały się aparaty.
W ten sposób skradł sześć telefonów.– Zatrzymano go i udowodniono dwie kradzieże z włamaniem. Odzyskano część utraconych telefonów, a straty wyniosły ponad 5000 złotych – relacjonuje rzecznik policji.
Innym razem w jednym ze sklepów odzieżowych przy ul. Krakowskiej w Tarnowie pojawiła się para: 21‑letnia kobieta i jej o dziesięć lat starszy partner. Nie spieszyli się, wybierali ubrania, które następnie mężczyzna dyskretnie pakował do torby. Gdy próbowali opuścić sklep, na drodze stanęli ochroniarze. Mężczyzna siłą ich odepchnął i wybiegł ze sklepu, kryjąc się w pomieszczeniu gospodarczym na jednej z sąsiednich posesji. Tam pod stertą desek znaleźli go policjanci. W odzyskanej torbie złodziei znaleziono kilkanaście sztuk męskiej bielizny, damskie spodnie i dżinsową kurtkę – łup wart był 500 złotych.
Tarnowscy policjanci zatrzymali też 16‑letniego mieszkańca podtarnowskiej miejscowości i jego starszego o rok kolegę, którzy z jednego ze sklepów przy ul. Urszulańskiej wynieśli trzy markowe bluzy. Starszy usunął zabezpieczenia z odzieży, a następnie schował rzeczy w plecaku kolegi. Pracownicy ochrony dostrzegli kradzież na ekranie monitoringu, a kiedy po kilku dniach 17‑latek powrócił do sklepu, zatrzymano go i przekazano policji.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o