Znów „zaglądną” nam do domów i mieszkań

0
339
Spis powszechny 2021
REKLAMA

Już 1 kwietnia rusza Narodowy Spis Ludności i Mieszkań. Większość z nas odpowie na zagadnienia przez internet, ale też urzędnik może zapukać do naszych drzwi i zadawać osobiste pytania. Państwo chce sporo o nas wiedzieć – jak mieszkamy i z kim, gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, a nawet jakie mamy wyznanie. To wszystko będziemy musieli zdradzić już niebawem. Jeśli powiemy rachmistrzowi „nie”, może czekać nas surowa kara grzywny nawet do 5 tys. zł.

Co dekadę Główny Urząd Statystyczny spisuje wszystkich Polaków. Ostatni taki spis odbył się w 2011. Nie każdy będzie czuł się komfortowo podczas spisu – pojawią się bowiem pytania o status aktywności zawodowej, relacje rodzinne czy poziom wykształcenia. Ale rachmistrz może też zapytać o „tytuł prawny gospodarstwa domowego do zajmowanego mieszkania” czy o sposób jego ogrzewania. Wszystko oczywiście będzie się odbywać anonimowo. Co nie znaczy, że nie ma obaw, że rachmistrzowie mogą wykorzystać zebrane dane do niecnych celów. Jeśli jednak któremuś z nich przyjdzie to do głowy, wiele zaryzykuje – za złamanie „tajemnicy statystycznej” grozi nawet 5 lat więzienia.

REKLAMA

Spis w czasach pandemii

No właśnie – nie będzie to taki zwyczajny spis, jaki odbywa się co 10 lat. Tym razem przeszkadzać w spisywaniu będzie pandemia. Dlatego GUS chce, by jak najwięcej osób spisało się przez internet. Ten model będzie też pewnie dla wielu bardziej komfortowy niż „spowiadanie się” rachmistrzowi. Uczestniczenie w spisie to obowiązek każdego Polaka. Przedstawiciele GUS podkreślają, że w przypadku odmowy spisania się grozi kara grzywny, która może wynieść maksymalnie 5 tys. zł.

To tylko część tekstu. Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym TEMI lub w e-wydaniu, które możesz kupić bezpośrednio pod tym artykułem.

3,50 PLN – Kup Teraz Podana cena jest ceną brutto i zawiera podatek VAT 8%.
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments