Zwycięstwo Dudy, Trzaskowski w grze

1
154
wybory_prezydenckie-glosowanie
Frekwencja w Tarnowie wyniosła 63,88 proc. uprawnionych do głosowania, natomiast w powiecie tarnowskim – 62,80 proc.
REKLAMA

Andrzej Duda z PiS zwyciężył w pierwszej turze wyborów na prezydenta RP w trzynastu województwach, w tym w Małopolsce i tarnowskim regionie. Głosowali na niego w głównej mierze mieszkańcy wsi, miasteczek i mniejszych miast, przeważnie starsi, z podstawowym i zawodowym wykształceniem. Rafała Trzaskowskiego z Koalicji Obywatelskiej poparli w większości mieszkańcy trzech województw: pomorskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego, w tym przede wszystkim młodsi mieszkańcy dużych miast, mający wyższe wykształcenie. Pozostali kandydaci, z wyjątkiem Szymona Hołowni i Krzysztofa Bosaka, stanowili tło dla Dudy i Trzaskowskiego.
Kampania wyborcza, między innymi z powodu restrykcji związanych z epidemią, była mocno ograniczona i bezbarwna. Rygory sanitarne nie zniechęciły jednak Polaków, którzy tłumnie ruszyli do urn z zasłoniętymi twarzami. Zaakceptowali konieczność głosowania w maseczkach, zdezynfekowania rąk, zachowania społecznego dystansu itd. Tradycyjnie na wschodzie i południu kraju najwięcej ludzi głosowało tuż po niedzielnych nabożeństwach, zgodnie z zasadą „najpierw Bogu, co boskie…”. Frekwencja sięgnęła w kraju 64,51 procentu uprawnionych do głosowania. To rekordowy wynik w historii III RP, zdecydowanie wyższy niż w wyborach prezydenckich z lat 2010 i 2015 oraz w ubiegłorocznych do Sejmu.

REKLAMA

Kwadrans dla przewodniczącej…
Podczas niedzielnych wyborów nie wydarzyło się nic, co miałoby istotny wpływ na ich przebieg i wynik. Najpoważniejszy incydent miał miejsce w Bytomiu, gdzie członek komisji wyborczej fałszował karty do głosowania na szkodę Rafała Trzaskowskiego. W Tarnowie ujawniono jedynie zakłócenie ciszy wyborczej w internecie i kradzież plakatu z podobizną kandydata. Doszło też do incydentu w komisji obwodowej przy ulicy Pszennej. Przewodnicząca zamierzała w południe przerwać na kwadrans głosowanie, żeby… policzyć frekwencję. Oczekujący w kolejce do głosowania zaprotestowali i powiadomili o jej zachowaniu tarnowską delegaturę Krajowego Biura Wyborczego. Przewodnicząca została upomniana i w dalszym głosowaniu nikt i nic już nie przeszkadzało.
– Wybory prezydenckie w Tarnowie przebiegły poza tym spokojnie – twierdzi Katarzyna Joanna Tutaj, komisarz wyborczy z tarnowskiej delegatury KBW. – Nie mieliśmy innych zdarzeń, które mogłyby zakłócić przebieg głosowania…
Jak przewidywano, ujawniła się po raz kolejny polaryzacja polityczna Polaków. W stawce jedenastu kandydatów liczyło się tak naprawdę dwóch graczy reprezentujących dwa zantagonizowane obozy polityczne – urzędujący prezydent RP Andrzej Duda i kandydat opozycyjnej Koalicji Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski. To na nich skoncentrowała się uwaga i emocje uprawnionych do głosowania obywateli.

Kto wygrał w Tarnowie?
Jak informuje Państwowa Komisja Wyborcza, Andrzej Duda z PiS uzyskał w kraju 43,50 proc. głosów, co oznacza poparcie ok. 8 milionów osób – w głównej mierze mieszkańców wsi, miasteczek i mniejszych miast. Duda co prawda wygrał w Małopolsce, ale przegrał w swoim rodzinnym mieście – Krakowie, gdzie najwięcej głosów zdobył Rafał Trzaskowski, uzyskując 37,97 proc. poparcia. Na Andrzeja Dudę zagłosowało tam 31,84 proc., a Szymona Hołownię – 15,21 proc. głosujących. Kolejną ciekawostką jest komisja, w której głos oddawał Andrzej Duda z żoną. W lokalu mieszczącym się przy ul. Mackiewicza w Krakowie, gdzie para prezydencka oddawała swoje głosy, prezydent także nie wygrał. I tam zwycięstwo zanotował Trzaskowski, zdobywając 541 głosów, przy 328 głosach dla Dudy.
Zgodnie z danymi PKW, Rafał Trzaskowski z KO zdobył w kraju 30,46 proc. (ponad 5 mln osób), głosowali na niego przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. Bezpartyjny Szymon Hołownia uzyskał 13,87 proc. głosów, na kolejnych miejscach znaleźli się: Krzysztof Bosak z Konfederacji – 6,78 proc. i najwięksi przegrani: Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL – 2,36 proc. oraz Robert Biedroń z Lewicy – 2,22 proc. Pozostałych pięciu kandydatów uzyskało wynik poniżej 0,3 procentu.

Podobnie rozkładają się głosy poparcia w Tarnowie i regionie, gdzie urzędujący prezydent zdeklasował konkurentów do fotela głowy państwa. W powiatach: bocheńskim, brzeskim, dąbrowskim, tarnowskim oraz w Tarnowie do urn poszło blisko 64 procent wyborców. Na Andrzeja Dudę zagłosowało łącznie ponad 170 tysięcy, na Rafała Trzaskowskiego prawie 45 tysięcy osób.

Trzeci wynik zdobył Szymon Hołownia, tuż za nim jest Krzysztof Bosak. Na kandydata PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza oddało głos w regionie tylko 12 tysięcy uprawnionych.
Kandydat PiS zwyciężył we wszystkich gminach powiatu tarnowskiego, głosowało na niego blisko 65 procent wyborców, na Trzaskowskiego 12,5 proc. Frekwencja w powiecie wyniosła 62,80 procentu uprawnionych do głosowania, najliczniejszy udział w wyborach wzięli mieszkańcy gminy Rzepiennik Strzyżewski (66,04 proc.) i gminy Tarnów – 67,05 proc.
Andrzej Duda wygrał także w samym Tarnowie. W mieście nad Białą zagłosowało na niego 43,23 proc. wyborców przy frekwencji 63,88 proc. – w wyborach sprzed pięciu lat była ona niższa o ok. 13 proc. Na Rafała Trzaskowskiego oddało głos 30,45 proc. uprawnionych tarnowian – większe od Dudy poparcie uzyskał jedynie w siedmiu miejskich obwodach na 74, m. in. w zamkniętych obwodach wyborczych obu zakładów karnych w Tarnowie. Trzeci z kolei, Szymon Hołownia zdobył – 11,82 proc. głosów, Krzysztof Bosak – 7,64 proc., Kosiniak Kamysz – 4,12, Robert Biedroń – 1,98 proc.

Starcie dwóch prezydentów
W drugiej turze szanse mogą się wyrównać – Rafał Trzaskowski zabiega o głosy zwolenników Roberta Biedronia, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Andrzeja Dudę niekoniecznie mogą poprzeć niezdecydowani wyborcy, jego obecny wynik jest dość blisko granicy powiększenia dotychczasowego elektoratu. Być może poprą go niektórzy zwolennicy Konfederacji Wolność i Niepodległość. Konfederacja wyrasta na trzecią siłę polityczną, której lekceważyć nie należy. 37-letni Krzysztof Bosak może uznać swój niedzielny wynik za duży sukces. – Głosowałem na Bosaka, który nie kluczy, stawia sprawy jasno. Ma konkretne poglądy i prawdziwie narodowy program… – wyznaje 25-letni tarnowianin studiujący w Krakowie, jedna z 1 300 923 osób, które zagłosowały na kandydata Konfederacji.

Tuż po ogłoszeniu wyników wyborów, Konfederacja na oficjalnym profilu na Facebooku poinformowała, że „nie udzieli poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, którzy będą rywalizować w drugiej turze wyborów prezydenckich”. Wyborcy Władysława Kosiniaka-Kamysza, Szymona Hołowni i Roberta Biedronia często deklarują, że w drugiej turze zagłosują na Rafała Trzaskowskiego. Biedroń na poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział, że „liczy na wybór prezydenta, który będzie rzecznikiem Polski postępowej, otwartej, tolerancyjnej, zrównoważonego rozwoju, Polski, która nikogo nie wyklucza”. I dodał: – Dzisiaj naturalnym wydaje się, że taką osobą jest Rafał Trzaskowski.
Tak czy owak, Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski spotkają się w drugiej turze wyborów 12 lipca. Zapowiada się ostra mobilizacja i rywalizacja – obecnego prezydenta RP z prezydentem Warszawy. Mają niespełna dwa tygodnie na przekonanie jak największej liczby wyborców do swoich wizji rozwoju Polski. A stawka lipcowej dogrywki jest wysoka, jest najwyższa.

REKLAMA

1
Dodaj komentarz

1 Liczba komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Obserwują
 
Komentarze z największą ilością reakcji
Najbardziej negatywny komentarz
1 Autorzy komentarzy
  Ustaw powiadomienia  
NAJNOWSZE NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Powiadom o
Urszula

Czyli osoby starsze z podstawowym i zawodowym wykształceniem mają decydować o przyszłości Polski ? No to mamy świetlane perspektywy.