Żyć z HIV…

0
293
HIV
REKLAMA

Ania, 28 lat. O wirusie dowiedziała się zaledwie dwa miesiące temu, kiedy po kilku tygodniach męczących infekcji wreszcie odważyła się pójść do przychodni i zrobić test.
– To był dla mnie bardzo trudny dzień, jakbym na nowo się narodziła. Wiedziałam, że od tej pory HIV będzie moim wiernym towarzyszem, z którym będę zasypiać i budzić się każdego ranka. Nie wiem, czy poradziłam już sobie ze wszystkimi negatywnymi emocjami, bardzo się boję, co będzie dalej, ale powoli zaczynam akceptować nową rzeczywistość – opowiada. – Jak się zaraziłam? Z głupoty, przez kilka miesięcy pracowałam w Holandii, tam poznałam chłopaka, pewnie od niego ten „prezent”.
Paweł, zakażony od 14 lat. Raz dziennie bierze po trzy tabletki, czuje się dobrze, pracuje, uprawia sport w granicach rozsądku.
– Początki były rzeczywiście trudne, byłem w szoku, długo zastanawiałem się, dlaczego właśnie mnie to spotkało. Miałem jakieś plany, marzenia, aż nagle wszystko się skończyło i wydawało się przeszłością. Teraz mogę się tylko śmiać z przerażenia, jakie ogarnęło mnie, gdy dowiedziałem się o plusie na teście. Jedyną rzeczą, która przypomina mi dziś o zakażeniu, jest codzienna porcja leków. Kto o tym wie? Tylko najbliższa rodzina, w pracy nikt, nie zdobyłem się na taką szczerość – przyznaje.
Ponad 30 lat temu oficjalnie dowiedzieliśmy się o AIDS – zespole nabytego niedoboru odporności, wówczas nowej, ciężkiej, nieuleczalnej chorobie, szybko prowadzącej do śmierci. Dziś wiemy o niej znacznie więcej, znamy drogi zakażenia i mamy leki, które sprawiają, że wirus HIV nie jest już wyrokiem śmierci, lecz przewlekłą kontrolowaną chorobą.
Liczba zarażonych osób jednak zamiast maleć systematycznie, choć wolno rośnie. W 2012 roku w Polsce mieliśmy 1 119 nowych przypadków zakażeń wirusem HIV, a 144 osoby zachorowały na AIDS, rok później przybyło 1 258 zakażonych i 214 chorych. Do końca sierpnia tego roku zanotowano 950 nowych nosicieli i 147 zachorowań.
W sumie w Polsce żyje ponad 18 tysięcy osób zarażonych HIV, choć szacuje się, że może ich być nawet 25‑35 tysięcy, bowiem większość nie wie jeszcze o swoim zakażeniu – po początkowym ostrym okresie choroby podobnym do grypy, przebiega ona prawie bez objawów nawet przez wiele lat.Nie wiadomo, ile osób z wirusem żyje w Tarnowie, sanepid dysponuje tylko ogólnymi danymi z całej Małopolski. Od 1985 roku, kiedy pojawiły się testy diagnostyczne wykrywające zakażenie, aż
do tej pory w województwie zanotowano 514 zakażeń wirusem HIV i 86 zachorowań na AIDS. W ubiegłym roku w Małopolsce przybyło 62 nosicieli.– Zakażone osoby mają najczęściej od 20 do 49 lat, dominują mężczyźni, choć w ostatnich latach wzrasta liczba zarażonych kobiet – mówi Danuta Węgrzyn, kierownik sekcji oświaty zdrowotnej tarnowskiego sanepidu. Wśród nosicieli sporo jest mężczyzn utrzymujących kontakty homoseksualne, mniej narkomanów, a coraz więcej osób heteroseksualnych.
Każdy lekarz może zlecić badanie na obecność wirusa HIV, ale test można wykonać również bez skierowania, bezpłatnie i anonimowo w Punkcie Konsultacyjno‑Diagnostycznym przy ul. Mostowej w Tarnowie. Trafiają tam osoby, które przypominają sobie o ryzykownym zdarzeniu sprzed lat lub z wcześniejszego dnia, czasami robią badania, bo wchodzą w nowy związek, impulsem bywa też program telewizyjny. Zdarza się, że jeszcze przed pobraniem krwi chcą wyjaśnić wszelkie wątpliwości, dowiedzieć się, czy rzeczywiście powinny się przebadać. Istotna okazuje się obecność w tym miejscu psychologa i lekarza, którzy nie zostawią bez pomocy nikogo z pozytywnym wynikiem testu.
– Tak naprawdę wynik niczego nie zmienia, bo z HIV można normalnie żyć, pracować, mieć dzieci, zakładać rodzinę i mieszkać z nią pod jednym dachem – zauważa szefowa sekcji. – Trzeba przyjmować przepisane leki oraz regularnie pojawiać się na wizytach kontrolnych u lekarza, dzięki temu nawet z wirusem można dożyć sędziwego wieku.
W ciągu ostatnich lat zasadniczo zmieniło się podejście do nosicieli HIV, kiedyś wirus wywoływał niechęć i panikę, dziś coraz częściej bywa traktowany jak każde inne zakażenie. Chyba nikt już nie wierzy, że można się zarazić przez podanie ręki, pocałunek, pływanie w jednym basenie czy ukąszenie komara.
– Przed trzydziestoma laty HIV wzbudzał niepokój, ale spokój społeczny jest teraz większy, bo przynosi efekty systematyczna edukacja, prowadzona również w szkołach. Ludzie mają większą świadomość, wiedzą, jak mogą się zarazić i jak się przed tym ustrzec – dodaje Danuta Węgrzyn.

REKLAMA
REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments