Zyski z palenia śmieci

0
91
spalarnia
REKLAMA

Ciepło uzyskane ze spalania śmieci pozwoliłoby ogrzać połowę miasta (biorąc pod uwagę odbiorców MPEC), a dzięki temu mieszkańcy nie byliby narażeni na ciągłe podwyżki powodowane wzrostem ceny gazu i węgla.
Wkrótce po tym, jak pojawił się pomysł budowy spalarni, zainteresowano nim samorządy, zarówno gminy, jak i urząd marszałkowski. Podczas ubiegłorocznego spotkania zawarto nawet porozumienia o współpracy w gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Dotąd przystąpiło do niego 39 gmin z regionu tarnowskiego. Wkrótce potem przedstawiono wyniki opracowanej przez firmę konsultingową analizy gospodarki odpadami. W dokumencie tym dokonano oceny trzech lokalizacji splarni: na terenie Zakładów Mechanicznych przy ul. Spokojnej, obok elektrociepłowni „Piaskówka”, oraz przy ul. Cmentarnej – obok istniejącego wysypiska odpadów komunalnych.
Po dokonaniu specjalistycznej analizy wskazano, iż najkorzystniejszym rozwiązaniem dla tarnowskiego systemu gospodarki odpadami jest budowa instalacji spalania śmieci, zaś najkorzystniejszą lokalizacją dla spalarni są okolice ul. Cmentarnej, w pobliżu miejskiego wysypiska. W grudniu ubiegłego roku Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej złożyło wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla lokalizacji spalarni. – Toczy się postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej. Jesteśmy na etapie przyjmowania uwag i wniosków, już wpłynął wniosek z uwagami od jednego ze stowarzyszeń – powiedział nam Marek Kaczanowski, kierownik Biura Pozwoleń Środowiskowych w Centrum Obsługi mieszkańców Urzędu Miasta Tarnowa. – MPEC dostarczyło nam uzupełniony raport o oddziaływaniu na środowisko, teraz kolej na uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Wymagana jest także opinia sanepidu. Cała procedura potrwa zapewne jeszcze kilka miesięcy. Szacujemy jednak, że decyzja będzie jeszcze w pierwszym półroczu br.
Spalarnia jest miastu bardzo potrzebna. – Bez niej na pewno nie będziemy w stanie dotrzymać bardzo rygorystycznych wymogów UE dotyczących gospodarki odpadami, a to grozi karami finansowymi – ocenia M. Kaczanowski. –Nowoczesna spalarnia odpadów najmniej ingeruje w środowisko, więc jest to wariant najkorzystniejszy dla miasta. Ważne jest także, że przyszła spalarnia ma zostać zbudowana niedaleko autostrady, co ułatwi transport odpadów z regionu.

REKLAMA

Sam wniosek o wydanie decyzji środowiskowej to jednak dopiero pierwszy etap formalności, bo Tarnów, jako miejsce budowy instalacji termicznej utylizacji odpadów, musi się znaleźć w opracowywanym przez marszałka województwa regionalnym systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. Nieoficjalnie wiadomo, że takich miejsc ma być w Małopolsce cztery lub pięć. W Krakowie trwa już procedura przetargowa, która ma wyłonić wykonawcę spalarni, teraz kolej na Tarnów.
Według wstępnych analiz, ilość spalanych odpadów to blisko 180 tysięcy ton rocznie, a oprócz produkcji ciepła, instalacja produkowałaby także energię elektryczną – ok. 60 000 MWh rocznie.
Harmonogram przyjęty wstępnie przez MPEC zakłada, że miasto powinno rozstrzygnąć przetarg przed końcem 2014 roku, budowa spalarni potrwa ok. 3 lat, dlatego przyjęto, że pierwsze odpady mogłyby zostać spalone w tarnowskiej instalacji w 2018 roku.
Chociaż podczas wstępnych konsultacji okoliczni mieszkańcy nie ukrywali obaw związanych z funkcjonowaniem spalarni, to jednak spora część z nich uważa, że inwestycja jest konieczna, bowiem składowiska odpadów funkcjonujące w Polsce obecnie są zdecydowanie większym problemem ekologicznym niż spalarnie. Ekolodzy mówią nawet o nich jako o tykających bombach ekologicznych.

W MPEC przekonują, że inwestycja, chociaż bardzo kosztowna, oznacza wymierne korzyści także dla tarnowian. – Podczas spalania odpadów powstaje energia cieplna, według wstępnych obliczeń docelowo pozwoliłaby ona wyprodukować 50 procent całej energii wykorzystywanej przez naszych odbiorców w Tarnowie – podkreśla prezes MPEC Krzysztof Rodak. – W okresie rosnących cen paliw ma to olbrzymie znaczenie – w przypadku powstania spalarni cena paliwa do produkcji ciepła nie jest zależna od światowych trendów. Nasze potencjalne paliwo obecnie przecież bezużytecznie zalega na wysypiskach śmieci. Nie dość tego, to jeszcze trzeba słono płacić za składowanie. Korzyści są więc przynajmniej podwójne, chociaż nie mogę teraz powiedzieć, że dzięki temu tarnowianie będą mniej płacili za ogrzewanie. Z pewnością jednak, gdybyśmy nie podjęli żadnych działań i dalej składowali odpady w tradycyjny sposób, to za śmieci płacilibyśmy za kilka lat o wiele drożej. Za ciepło również.

REKLAMA

Dodaj komentarz

  Ustaw powiadomienia  
Powiadom o