To ciągle zapomniany epizod z historii Mościc. Przez kilka lat przed wybuchem II wojny światowej podtarnowskie osiedle fabryczne było prawdziwą stolicą polskiego sportu balonowego. Ale nie tylko o sport chodziło. Organizowane tutaj zawody były wielkimi wydarzeniami towarzyskimi, gromadzącymi znamienitych gości z kraju i zagranicy na czele z prezydentem Polski Ignacym Mościckim i słynnym fizykiem Augustem Piccardem. Opisywane szeroko przez ogólnokrajową prasę, promowały fabrykę i Mościce.
Pomysł inżyniera Krzyszkowskiego
Bo też dzieje baloniarstwa w Mościcach wiążą się nierozłącznie z Państwową Fabryką Związków Azotowych. Entuzjaści podniebnej żeglugi wywodzili się spośród pracowników fabryki, na jej terenie mieli swoją siedzibę, macierzyste zakłady w dużej mierze sponsorowały ich działalność, fundowały nagrody w zawodach oraz dostarczały gazów niezbędnych do napełniania balonów. A wszystko rozpoczęło się w 1933 roku, a więc kilka lat po uruchomieniu fabryki, kiedy to inżynier chemik Leszek Krzyszkowski założył Mościcki Klub Balonowy, będący autonomiczną sekcją Towarzystwa Sportowego Mościce. Jeszcze tego samego roku zorganizował on pierwsze zawody, a rok później periodyk „Skrzydlata Polska” – nieocenione źródło wiedzy o lotnictwie i baloniarstwie tamtych lat – donosił o działalności czterech klubów balonowych w kraju: trzech wojskowych w Warszawie, Legionowie i Krakowie oraz jednego cywilnego, właśnie w Mościcach. Mościcki inżynier był zresztą korespondentem miesięcznika, który publikował jego wspomnienia i wrażenia z najbardziej spektakularnych lotów. Z archiwalnych stronic tego cennego periodyku wiemy, że początki były skromne. Klub posiadał tylko jeden balon, z czasem było ich więcej, pojawili się licencjonowani piloci oraz instruktorzy. Szkoleniowe loty, także nocne, organizowano regularnie. Cztery lata później – zdaniem Skrzydlatej Polski – klub w Mościcach był najlepszym ośrodkiem balonowym w kraju.
Periodyk donosił: – Prym wśród klubów balonowych wiedzie nadal Mościcki Klub Balonowy, obchodzący w roku bieżącym 5-lecie swego istnienia. W klubie tym wykonano w roku bieżącym do 20 listopada 31 lotów o długości 5846 kilometrów, w czasie 234 godzin. Klub posiada 8 pilotów z licencją i 2 balony (…). O jego randze i roli może świadczyć też fakt, że Mościcki Klub Balonowy gościł wiele znamienitych osób tamtej epoki, na czele z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Ignacym Mościckim, czy też światowej sławy fizykiem i aeronautą Auguste Piccardem. Szwajcarski uczony był twórcą pierwszego balonu stratosferycznego, podczas jednego z lotów wzniósł się na wysokość 23 kilometrów. Był także konstruktorem batyskafu.
W pogoni za lisem
Organizowano liczne zawody różnej rangi, przy których pomagali zaprzyjaźnieni wojskowi ze stacjonującego w Tarnowie 16. pułku piechoty. Szalenie popularne były zwłaszcza pogonie za balonem, zwane także pogoniami za lisem. Polegały one na tym, że śladem balonu podążały samochody a zwyciężał kierowca, który pierwszy odnalazł balon i dojechał do miejsca jego lądowania, przeważnie kilkadziesiąt kilometrów od Mościc. Zabawę kończyła wspólna biesiada. Załogi zabierały do koszy tak zwaną pocztę balonową, czyli specjalnie na tę okazję nadawane listy i kartki, które następnie stemplowano okolicznościowymi pieczęciami i dostarczano do urzędu pocztowego w miejscu lądowania, skąd trafiały do adresatów. Takie pocztówki miały dużą pamiątkową wartość dla ich odbiorców.
O jednej z imprez donosiła niezawodna „Skrzydlata Polska”: – Pościg ten gromadzi z roku na rok coraz to większą ilość wozów oraz powiększa ilość gości (…). Balon Mościce I pilotowany przez kpt Pomaskiego przy słabych wiatrach poszybował na Wierzchosławice. Z powodu jednak nadciągającej burzy i dużego obciążenia balonu pilot zmuszony był do lądowania już po godzinie lotu w okolicach Borzęcina. Idące tuż pod balonem wozy w tej chwili dosięgły go i pierwsze miejsce zdobył inż. Tertil na „Pradze” (być może chodziło o inżyniera Władysława Tertila, syna słynnego burmistrza Tarnowa Tadeusza Tertila – przyp. RN). Zorganizowana poczta balonowa otrzymała około 2000 listów z całej Polski, które opatrzono pięknymi okolicznościowemi pieczęciami Klubu i Urzędu Pocztowego w Mościcach i oddano poczcie w Borzęcinie.
W 1938 oraz 1939 roku w Mościcach odbyły się bodaj najważniejsze ówcześnie krajowe zawody – puchar pułkownika Aleksandra Wańkowicza. Z tych pierwszych zachowały się nie tylko notatki prasowe i fotografie, ale także krótki film dźwiękowy, który obejrzeć można w internecie.
Z Mościc na Syberię
Mościckim baloniarzom nie brakowało fantazji oraz odwagi, czego dowodem mogą być spektakularne podniebne wyprawy. W 1934 roku załoga Władysław Pomaski – Leszek Krzyszkowski poleciała aż do Krasnodaru na Syberii, o czym informowała szeroko ówczesna prasa, nie tylko ogólnokrajowa czy specjalistyczna, traktując lot jako wyjątkowe wydarzenie. „Dzień Bydgoski” z 11 grudnia 1934 roku informował swoich czytelników: – 4 b.m. o godz.18.47 wystartował z siedziby Mościckiego Klubu Balonowego z Mościc balon „Toruń” dla dokonania próby zaatakowania długości lotu w linji prostej dla tej kategorii balonów. (…) w dniu wczorajszym wczesnym rankiem nadeszła do Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej depesza od lotników, nadana w godzinach wieczornych o lądowaniu lotników w jednym z kołchozów, położonym o 80 km na wschód od Krasnodaru. Z godziny nadania depeszy wynika, że balon utrzymał się w powietrzu przez dwie doby. Odległość miejsca lądowania od miejsca startu wynosi w przybliżeniu 1470 km.
Cztery lata później załoga Leszek Krzyszkowski – Leon Szorc wybrała się natomiast na Bałkany, a przelatując nad Węgrami i Jugosławią rozrzucała ulotki reklamujące wyroby Państwowej Fabryki Związków Azotowych, która właśnie nawiązała kontakty handlowe z partnerami z tych państw. Dziś powiedzielibyśmy, że w ten efektowny sposób promowała macierzyste zakłady – swojego mecenasa.
Zachowały się obszerne i barwne relacje inżyniera Krzyszkowskiego z tych wypraw. Baloniarzy z Mościc nie zabrakło także w najbardziej prestiżowych zawodach w tej dyscyplinie sportu – legendarnym Pucharze Gordon Benetta. W 1937 roku dwie załogi w balonach Mościce I i Mościce II Szorc-Gofroń i Krzyszkowski-Kasprzyk zajęły w nich czołowe lokaty. Działalność Mościckiego Klubu Balonowego brutalnie przerwał wybuch II wojny światowej, a po niej nic nie było już takie samo. Nowej władzy sport balonowy – ze swej natury drogi i elitarny – nie mógł się podobać. Ale na początku lat 60. XX w. podjęto próbę jego reaktywacji, zakładając sekcję przy ZKS Unia. Wykonano kilka lotów, które pilotował między innymi aeronauta znany z okresu przedwojennego Zbigniew Burzyński. Prawdziwy renesans baloniarstwa w Tarnowie nastąpić miał dopiero później, pod koniec XX wieku, w innych realiach społeczno–politycznych.

















Z Mościc na Syberię
![Miasteczko rowerowe w Mościcach na ukończeniu [ZDJĘCIA] Miasteczko rowerowe](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/11/Miasteczko-rowerowe-Moscice-2-218x150.jpg)





