Tarnowskie drogi strachu

0
W Tarnowie do zdarzeń drogowych najczęściej dochodzi na głównych ulicach
W Tarnowie do zdarzeń drogowych najczęściej dochodzi na głównych ulicach
REKLAMA

W minionym roku w Tarnowie wydarzyło się 36 wypadków drogowych, w których zginęły 3 osoby, a 35 zostało rannych. W tym samym czasie w powiecie tarnowskim zanotowano 68 wypadków, śmierć poniosło 11 osób, 72 były ranne. Najniebezpieczniejsze trasy, na których najczęściej dochodzi do kolizji znajdują się w gminach: Tarnów, Lisia Góra i Tuchów. I chociaż samorządowcy robią co mogą, aby poprawić bezpieczeństwo, nie zawsze przynosi to spodziewane efekty.

W Tarnowie do zdarzeń drogowych najczęściej dochodzi na głównych ulicach. W ubiegłym roku na ul. Krakowskiej zanotowano 109 zdarzeń, w tym 3 wypadki i 106 kolizji. Drugie miejsce zanotowała ul. Lwowska, gdzie doszło do 94 zdarzeń. 73 kolizje i 4 wypadki miały miejsce na al. Jana Pawła II. W czołówce znalazła się także ul. Nowodąbrowska, gdzie doszło do 60 zdarzeń.
– W Tarnowie mamy też wiele niebezpiecznych skrzyżowań – mówi Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. – W ubiegłym roku najwięcej kolizji, bo aż 16 miało miejsce na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II i ul. Wilczej. Na skrzyżowaniu Słoneczna – Starodąbrowska zanotowaliśmy 15 zdarzeń drogowych. Ulica Starodąbrowska jest również niebezpieczna na skrzyżowaniu z Lwowską, tam miało miejsce 15 kolizji.
Łącznie w Tarnowie w 2020 roku wydarzyło się 36 wypadków, w których zginęły 3 osoby, a 35 zostało rannych. Ponadto zgłoszono 1128 kolizji.
Źle pod tym względem wypadają również statystyki w powiecie tarnowskim, gdzie w ubiegłym roku zanotowano 68 wypadków, w których zginęło 11 osób, a 72 zostały ranne. Zgłoszono też 1079 kolizji drogowych.
– Największe zagrożenie występuje w gminach Tarnów, Lisia Góra i Tuchów. Biorąc pod uwagę liczbę wypadków i ich skutki najbardziej niebezpieczna pod tym względem jest gmina Tarnów. Przez teren podległy KMP Tarnów przebiegają drogi krajowe nr 94 i K73. Łączna ich długość z wyłączeniem odcinków prowadzących bezpośrednio przez miasto wynosi 40 km. Uwzględniając odcinki miejskie, na tej kategorii dróg miało miejsce 10 wypadków, w których zginęły 3 osoby, a 12 zostało rannych. Odnotowaliśmy tam aż 282 kolizje drogowe – tłumaczy rzecznik tarnowskiej policji.
Ze statystyk wynika, iż w ubiegłym roku piesi byli sprawcami 9 wypadków drogowych, a także spowodowali 13 kolizji. Najsmutniejszą statystyką jest jednak ta, mówiąca o tym, że nietrzeźwi uczestnicy ruchu drogowego byli sprawcami aż 73 zdarzeń, w których 2 osoby poniosły śmierć, a 9 zostało rannych.

Pomoże obwodnica?

Wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł zauważa, że jedną z najniebezpieczniejszych tras w gminie jest droga wojewódzka nr 977, biegnąca w kierunku Tuchowa. – Jeździ nią wiele pojazdów. Mamy częściowy wpływ na poprawę bezpieczeństwa na tej trasie i to robimy. Niedawno wybudowaliśmy z jednej strony chodnik. Razem z przedstawicielami województwa małopolskiego chcemy w najbliższych 2-3 latach położyć drugi chodnik po przeciwnej stronie jezdni. Montujemy oświetlenia nad przejściami dla pieszych. Z czasem przyniesie to efekty i DW 977 stanie się bezpieczniejsza.
W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Tuchowa Magdalena Marszałek. – Kolizji na tej trasie jest najwięcej, bo i natężenie ruchu jest największe. Wierzę, że oddanie do użytku obwodnicy Tuchowa sprawi, że i wypadków będzie zdecydowanie mniej, chociaż z moich obserwacji wynika, że do kolizji najczęściej dochodzi w okolicach Zabłędzy i Piotrkowic, a także na zjeździe do Lubaszowej, są to miejsca, których obwodnica nie będzie omijać. Trudno powiedzieć, co zwiększyłoby bezpieczeństwo na tych odcinkach. Być może dobrym rozwiązaniem byłyby wysepki, jednak nie słyszałam, aby władze województwa miały w planach przeprowadzenie takiej inwestycji…
Wśród niebezpiecznych odcinków na drogach w powiecie tarnowskim wskazuje się również skrzyżowanie w Gromniku, tuż przed torami kolejowymi. Już od wielu lat mieszkańcy zabiegają, aby skrzyżowanie dróg prowadzących w kierunku Tarnowa i Biecza na DW 977 zostało przebudowane, ponieważ jest niebezpieczne dla pieszych i kierowców, a także znacznie spowalnia ruch na drodze. – Utworzyliśmy drogę równoległą do torów, będącą alternatywą dla pieszych i kierowców. Naszym celem było uruchomienie lewoskrętu od Tuchowa, a także prawoskrętu od Gromnika w kierunku drogi wojewódzkiej. Niestety, sprawa utknęła w martwym punkcie i nie wiadomo, czy kiedykolwiek inwestycja zostanie zrealizowana – tłumaczy Bogdan Stasz, wójt Gromnika.

REKLAMA (3)

Z oświetleniem bezpieczniej

Do najniebezpieczniejszych tras w regionie należy również DW nr 980 między Jurkowem a Roztoką. W 2016 roku głośno było o niej z powodu czterech niebezpiecznych zdarzeń, które miały miejsca w bardzo krótkim odstępie czasu. W dwóch przypadkach nie obyło się bez ofiar śmiertelnych. – Niebezpieczne drogi są także w Zawadzie, Melsztynie czy Faściszowej. Staramy się, aby w miejscach, gdzie dochodzi do wypadków z udziałem pieszych, podejmować interwencje. Wiążą się one przede wszystkim z oświetleniem przejść dla pieszych lub ich likwidacją, ograniczamy również prędkości, zwłaszcza przy szkołach – mówi Dawid Chrobak, burmistrz Zakliczyna.
Niebezpieczna jest także trasa z Zalasowej do Tarnowa, a to wszystko z powodu ostrego i nieprzyjemnego zakrętu. W pamięci zalasowian pozostaje tragiczny wypadek z lutego 2015 roku, kiedy jeden z motocyklistów jadąc od strony Ryglic zderzył się z jadącym z naprzeciwka fiatem pandą. Kierowca pandy skręcał w lewo z ul. Kazimierza Wielkiego w ul. Norwida i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu z naprzeciwka motocyklowi. Motocyklista doznał poważnych obrażeń głowy i poniósł śmierć na miejscu.
Z kolei w Wierzchosławicach największą wagę przykłada się do bezpieczeństwa na DW 975. – To droga, która generuje największy ruch i przebiega przez całą gminę. Podejmujemy różnego rodzaju działania, aby poprawić bezpieczeństwo. W ubiegłym roku wraz z Zarządem Dróg Wojewódzkich sfinansowaliśmy oświetlenie trzech przejść dla pieszych – dwóch w Łętowicach i jednego w Wierzchosławicach. W tym roku złożyliśmy wnioski dotyczące oświetlenia następnych dwóch przejść. Składamy również wnioski o budowę kolejnych odcinków chodników. Chcemy, aby kolizji i wypadków na tej trasie było jak najmniej – zaznacza Andrzej Mróz, wójt gminy Wierzchosławice.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze