Strona główna Region Lato 2025 w mieście i regionie: mniej przestępstw, więcej bólu. Statystyki nie...

Lato 2025 w mieście i regionie: mniej przestępstw, więcej bólu. Statystyki nie pokazują wszystkiego

0
Lato 2025 w Tarnowie i regionie
Na miejscu tragedii na Polach Klikowskich wciąż palą się znicze
REKLAMA

Tarnów kończy lato z mieszanymi emocjami. Z jednej strony – pełne życia festyny, zatłoczone parki i kąpieliska. Z drugiej – dźwięk syren, tragiczne wypadki i policyjne raporty, które pokazują, że nawet spokojniejszy sezon może zostawić po sobie głębokie rany.
Z danych Komendy Miejskiej Policji i Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie wynika, że przestępstw i interwencji było mniej niż rok wcześniej. Ale dwie tragedie – śmierć dziecka na hulajnodze i młodego kierowcy na Polach Klikowskich – sprawiły, że wielu mieszkańców zapamięta lato nie przez pryzmat liczb, lecz przez żałobę.

Olszyny: 11-latek kontra ciężarówka

Początek sierpnia. Olszyny. Jedenastoletni chłopiec wjeżdża hulajnogą na drogę, gdzie dochodzi do zderzenia z ciężarówką. Na miejscu ląduje śmigłowiec LPR. Chłopca nie udaje się uratować. – Nie da się opisać tego, co wtedy czuliśmy – mówi strażak z OSP. – Robiliśmy wszystko, ale czas był naszym wrogiem.
Dla mieszkańców to był szok. Pani Maria, seniorka z Tarnowa, mówi krótko: – Mam wnuki w tym wieku. Człowiek nie myśli, że hulajnoga może zabrać życie.

Pola Klikowskie: śmierć na prostym odcinku

Kilka tygodni wcześniej, na Polach Klikowskich, 20-latek w volkswagenie uderza w betonowy filar wiaduktu. Ginie na miejscu. – Chłopak miał całe życie przed sobą. To jeden z tych wypadków, które zostają w głowie – mówi policjant z tarnowskiej „drogówki”.
Na miejscu wciąż palą się znicze. Pan Krzysztof z pobliskiego osiedla nie ma wątpliwości: – Ta droga widziała już za dużo. Potrzeba więcej patroli, więcej kontroli.

REKLAMA (2)

Strażacy pod presją: 590 interwencji

Dla strażaków to lato było mniej intensywne niż poprzednie, ale daleko mu do spokojnego. PSP i OSP wyjeżdżały w regionie 590 razy: gaszono 147 pożarów, uczestniczono w 123 wypadkach drogowych, a 320 razy reagowano na tzw. lokalne zagrożenia – od powalonych drzew po zalane piwnice.
Największym wyzwaniem był pożar hurtowni zniczy przy ul. Dojazd w Tarnowie, 27 sierpnia. Dach hali się zawalił, dym był widoczny w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. – Parafina płonęła jak lawa. Dogaszaliśmy jeszcze następnego dnia – wspomina jeden z oficerów PSP.

Policja: mniej przestępstw, ale dramaty zostały

Z danych za okres od 1 czerwca do 19 sierpnia 2025 wynika, że przestępczość w Tarnowie wyraźnie spadła. Wszczęto 809 postępowań – to o prawie 20 proc. mniej niż rok wcześniej. Przestępstw stwierdzonych było 1379 – o blisko 500 mniej niż latem 2024.
Największy spadek zanotowano w kategoriach, które przez lata były plagą: włamania do domów – tylko 21 przypadków wobec 88 rok wcześniej, oraz rozboje – z kilkunastu do zaledwie pięciu. Kradzieży portfeli, rowerów czy telefonów było 76, tylko o pięć mniej niż wcześniej.

W sprawach korupcyjnych nastąpił szokujący skok – z 2 do aż 359 postępowań. Również przestępstwa gospodarcze mocno poszły w górę – kilkaset nowych spraw więcej niż przed rokiem.
Na drogach sytuacja pozostaje trudna. Choć ogólna liczba przestępstw drogowych spadła o połowę, postępowań dotyczących wypadków z ofiarami było 26 – o dwa więcej niż rok wcześniej.
– Możemy karać, kontrolować, edukować, ale decyzje na drodze i tak podejmuje każdy z nas – komentuje funkcjonariusz „drogówki”.

REKLAMA (3)

Zabójstwa, które zszokowały region

Statystyki nie oddają najcięższych dramatów. W czerwcu, przy ul. Krzyskiej, zamordowana została młoda kobieta. W maju i czerwcu doszło do dwóch przypadków zabójstwa matek przez synów – w Kępie Bogumiłowickiej i Tarnowcu. Oba wstrząsnęły lokalnymi społecznościami.
Najtragiczniejszy był jednak czerwiec. W Starej Wsi, pod Limanową, 57-letni Tadeusz Duda zastrzelił córkę i jej męża, a ich matkę ciężko ranił. Po zbrodni zbiegł, rozpoczęła się policyjna obława z udziałem kontrterrorystów, psów tropiących i śmigłowca.
Każda z tych historii zostawiła po sobie coś więcej niż wpis w statystyce – zostawiła pustkę i żałobę.

Życie nie mieści się w tabelach

Liczby pokazują: podczas tegorocznych wakacji w Tarnowie zanotowano mniej przestępstw, mniej pożarów i mniej rozbojów. Ale liczby nie płaczą. Nie wspominają. Nie palą zniczy. Zostają obrazy: hulajnoga na poboczu, dym nad hurtownią, znicze przy wiadukcie. I ludzie, którzy wrócili z wakacji ze świadomością, że nie każdemu dane było z nich wrócić do domu bezpiecznie.
Pan Andrzej, emerytowany kierowca, ujął to krótko:
– Statystyki mogą się zgadzać, ale życie nie zawsze gra według tego samego wykresu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
0
Napisz komentarzx