Strona główna Tarnów - wiadomości Jak ograniczyć liczbę wypadków na ul. Niedomickiej? Odcinkowy pomiar prędkości poprawi bezpieczeństwo?

Jak ograniczyć liczbę wypadków na ul. Niedomickiej? Odcinkowy pomiar prędkości poprawi bezpieczeństwo?

3
Jak ograniczyć liczbę wypadków na ulicy Niedomickiej
Na ul. Niedomickiej w Tarnowie często dochodzi do bardzo niebezpiecznych wypadków
REKLAMA

Droga wojewódzka nr 973 między Tarnowem a Łęgiem Tarnowskim jest jedną z najniebezpieczniejszych tras w północno-wschodniej części Małopolski. W ostatnich latach na ul. Niedomickiej, na tzw. Polach Klikowskich, doszło do kilkunastu bardzo poważnych wypadków, w tym także śmiertelnych. W jaki sposób można poprawić bezpieczeństwo na newralgicznym odcinku tej ruchliwej ulicy?

Droga grozy…

Ulica Niedomicka jest częścią drogi wojewódzkiej nr 973, która łączy Tarnów z Żabnem, Nowym Korczynem i Buskiem-Zdrojem. Trasę codziennie pokonują tysiące pojazdów, a także setki pieszych i rowerzystów. Wzdłuż ulicy próżno jednak szukać chodnika czy ścieżki rowerowej. – Brak skrzyżowań i ostrych zakrętów zachęca kierowców do szybkiej jazdy. Notorycznie, zwłaszcza nocą, można zaobserwować pojazdy pędzące znacznie ponad 100 km/h. Szczególnie niebezpieczne sytuacje powodują kierowcy, którzy „ścinają” łuki, zjeżdżając przy dużej prędkości na przeciwny pas ruchu. Brakuje również oświetlenia ulicznego. Niechronieni uczestnicy ruchu zdani są wyłącznie na siebie. Jadąc rowerem czy idąc pieszo, trzeba zachować szczególną ostrożność, by nie doszło do potrącenia – relacjonują mieszkańcy tarnowskiej dzielnicy Klikowa.

Osoby na co dzień korzystające z tej ruchliwej drogi wspominają o kilku tragicznych wydarzeniach, do których doszło na newralgicznym odcinku. – Dwa razy w ciągu zaledwie pięciu lat mijałem doszczętnie zniszczone samochody nieopodal wiaduktu autostradowego. Widok młodych, martwych ludzi pozostawia w głowie uraz na całe życie. Niewiele mówi się także o potrąceniach dzikiej zwierzyny. Większość kierowców, jeśli tylko jest w stanie dalej jechać, opuszcza miejsce kolizji. Martwe zwierzęta zazwyczaj są spychane poza jezdnię. Trudno zliczyć, ile ciał zajęcy i saren leży na poboczach – opowiadają nasi rozmówcy.

REKLAMA (2)

Wyczuleni na punkcie bezpieczeństwa

Piesi i rowerzyści korzystający z ruchliwego fragmentu drogi mają swoje sposoby na poprawę bezpieczeństwa. – Pokonując odcinek między Łęgiem Tarnowskim a Klikową, oprócz mocnych lampek rowerowych, zawsze zakładam kamizelkę odblaskową. Tym sposobem może nie całkowicie, ale choć trochę zmniejszam ryzyko potrącenia przez pędzący pojazd. Kilku moich znajomych poruszających się pieszo bardzo często zamiast pobocza wybiera torowisko „Szczucinki”, które ciągnie się kilkaset metrów od ruchliwej drogi wojewódzkiej. Chodzenie wzdłuż torów wprawdzie nie jest zgodne z przepisami, ale dla wielu osób wydaje się bezpieczniejsze niż marsz tuż przy rozpędzonych samochodach – opowiadają okoliczni mieszkańcy.

Wiele informacji o niebezpiecznych zdarzeniach i incydentach na drodze wojewódzkiej przebiegającej przez Klikową i Łęg Tarnowski trafia do funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. – Droga przebiegająca przez Pola Klikowskie to obecnie jedna z najbardziej niespokojnych ulic w mieście. Otrzymujemy stąd wiele niepokojących zgłoszeń. Sporo z nich zaznaczanych jest na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Wszystkie są dokładnie analizowane i sprawdzane. Policjantów bardzo często można spotkać na tym odcinku – zwłaszcza w rejonie wiaduktu autostradowego – zapewnia Tomasz Marek z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Tarnowie.

Zapobiec kolejnym tragediom…

Najczęstszym powodem wypadków i kolizji na DW973 jest brawura, niedostosowanie prędkości do panujących warunków pogodowych oraz nieuwzględnianie obecności innych uczestników ruchu drogowego. Czy zarządca najbardziej newralgicznego odcinka drogi planuje w najbliższym czasie podjęcie działań mających na celu ograniczenie tragicznych w skutkach incydentów? Takie pytanie wysłaliśmy do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie. – Odcinek drogi, tzw. Pola Klikowskie, zlokalizowany jest w granicach administracyjnych Tarnowa, więc pytanie powinno zostać skierowane do Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie, który zarządza tym fragmentem – informuje Agnieszka Ćwiertniewicz z ZDW w Krakowie.

REKLAMA (3)

Jak do sprawy odnieśli się tarnowscy drogowcy? – W planach jest wykonanie trasy rowerowej wzdłuż ul. Niedomickiej, co przyczyni się do naturalnej segregacji i uporządkowania ruchu. Wyprowadzenie ruchu rowerowego poza jezdnię zasadniczą w oczywisty sposób pozytywnie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa – zapewnia Grzegorz Wałęga, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Szef ZDiK zwraca ponadto uwagę na nasilający się w ostatnich latach problem użytkowników elektrycznych hulajnóg, których obecność na ruchliwej drodze często prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. – Problemy związane z przekraczaniem prędkości oraz poruszaniem się hulajnogami w miejscach, w których nie powinny się one znajdować, w pierwszej kolejności winny być rozwiązywane poprzez egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa, a dopiero w dalszej kolejności poprzez stosowanie środków inżynierii ruchu – zauważa dyrektor.

Odcinkowy pomiar prędkości zdyscyplinowałby zmotoryzowanych?

Wśród mieszkańców Klikowej i Łęgu Tarnowskiego pojawił się pomysł instalacji odcinkowego pomiaru prędkości wzdłuż ul. Niedomickiej. – Może warto zastanowić się nad przeniesieniem systemu kamer – tych, które obecnie działają na południowej obwodnicy Tarnowa – na drogę wojewódzką nr 973? Odcinkowy pomiar prędkości dużo lepiej spełniałby swoją funkcję w miejscu, gdzie często dochodzi do śmiertelnych wypadków – przekonują nasi rozmówcy.
Co o pomyśle montażu fotoradaru bądź odcinkowego pomiaru prędkości na Klikowskich Polach sądzą tarnowscy drogowcy? – Wykonanie trasy rowerowej powinno znacząco wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Innych rozwiązań na tym odcinku nie planujemy. Stosowanie radarów czy odcinkowego pomiaru prędkości nie leży w kompetencjach prezydenta Tarnowa. Ponadto drugie z sugerowanych rozwiązań wykorzystywane jest raczej na drogach szybkiego ruchu i drogach krajowych – mówi Grzegorz Wałęga.
Czysto hipotetycznie sprawdziliśmy, czy montaż systemu specjalistycznych, żółtych kamer byłby w ogóle możliwy na tym odcinku. – Tak, nie ma prawnych przeszkód dla montażu urządzeń rejestrujących na drogach wojewódzkich czy miejskich. Wniosek o montaż urządzenia może złożyć każdy, kierując go na adres: canard@gitd.gov.pl – dowiadujemy się w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
3 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
3
0
Napisz komentarzx