Bliscy pacjentów prywatnego ZOL-u skarżą się na placówkę

0
Alarmująca kondycja ośrodków opieki długoterminowej
Aż przeszło 20 tysięcy osób w Polsce czeka na miejsce w ZOL
REKLAMA

Brak podstawowych sprzętów, wyposażenie niezgodne z deklarowanym w ofercie, trudności w dostępie do rehabilitacji, przepełniona świetlica dla chorych i rosnące koszty pobytu – to tylko niektóre z zarzutów, jakie rodziny pacjentów jednego z tarnowskich Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych kierują w stronę dyrekcji placówki. Z interwencją w tej sprawie zgłosili się do naszej redakcji.
– Przyjeżdżam do mojej mamy i stale widzę ją siedzącą samą przy ścianie, przywiązaną pasami do wózka. Płakać się chce na ten widok. A miała być rehabilitacja, miały być różne zajęcia terapeutyczne. Nie ma nic – podkreśla w rozmowie z TEMI pani Iwona.

– Inaczej to wszystko wyglądało na etapie przyjmowania mamy do ośrodka. Czytaliśmy o pięknych salach, sprzętach rehabilitacyjnych czy regularnych zajęciach usprawniających. A rzeczywistość jest taka, że widzimy ją skuloną, nieobecną, przywiązaną do wózka przy ścianie przepełnionej świetlicy. W pokoju, gdy ją odwiedzamy, brakuje krzeseł, bo inni już je zajęli i trzeba czekać aż ktoś zwolni. Na korytarzu też ich nie ma, a podczas ostatniego ataku zimy nie można było dojechać do ośrodka, bo nikt nawet częściowo nie odśnieżył drogi! Są za to regularne podwyżki – zaczynaliśmy od niewiele ponad 6 tys. zł miesięcznie, dziś już płacimy 7 tys. złotych. I żadnej taryfy ulgowej. Słyszymy, że ceny rosną, pracownicy chcą podwyżek i koniec dyskusji – żali się pani Iwona. I dodaje: – Myślałam o przeniesieniu mamy w inne miejsce, ale wszędzie jest przepełnienie, trzeba długo czekać. Koszty też bardzo wysokie. Coś mocno szwankuje w systemie opieki nad osobami starszymi.

Co na to administracja zakładu? Jacek Pochroń, kierownik placówki, w rozmowie z TEMI odpiera zarzuty i uważa, że mijają się one z prawdą. – Działamy w całości zgodnie z wszelkimi przepisami – z rozporządzeniem ministra zdrowia, a placówka jest odebrana i zatwierdzona do funkcjonowania przez sanepid i organy kontrolne Urzędu Wojewódzkiego. Na początek zastrzegam, że nie jesteśmy DPS-em, a ZOL-em – to znaczna różnica w codziennej działalności i podejściu do pacjentów – przekonuje.

REKLAMA (2)
To tylko fragment tekstu…
temi
REKLAMA (3)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów.
Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł!
Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze