Tuchowianie donoszą na… dym

0
donosy tuchow
donosy tuchow
REKLAMA

– Wielu ludzi ma u nas oko na kominy na domach – opowiada jeden z mieszkańców Tuchowa. – Patrzą, co się z nich wydostaje. Już na niektórych poszedł do urzędu anonim, że palą w piecu byle czym. Ja się nie dziwię, że ludzie reagują na takie rzeczy. Przecież nie można pozwolić się truć. Dla mnie to nie jest donoszenie na innych. Jeśli nie można inaczej, to trzeba właśnie tak.
Adam Drogoś, burmistrz Tuchowa przyznaje: Nasz urząd regularnie otrzymuje sygnały od mieszkańców, którzy podejrzewają, że niektórzy właściciele domów czy zakładów wrzucają do pieców jakieś toksyczne odpady. Niepokojąco wyglądającym dymom z komina robione są zdjęcia, niektóre można zauważyć także w mediach społecznościowych, podawane są nam adresy, pod którymi ma odbywać się spalanie „śmieci”, mieszkańcy piszą do nas i dzwonią. Wyraźnie widać, że nie ma już społecznego przyzwolenia na wzajemne trucie się smogiem. Pod tym względem świadomość mieszkańców jest znacznie większa niż jeszcze dwa lata temu.
Ponieważ Tuchów nie ma straży miejskiej, na kontrole miejscowych palenisk ruszają specjalne samorządowe komisje. W ostatnim czasie, między innymi w wyniku obywatelskich powiadomień, skontrolowano 51 miejsc, ale – co ciekawe – informacje o niewłaściwym spalaniu nie potwierdziły się.

 

Problem w stolarniach?
Niespełna dwa lata temu na łamach TEMI opublikowaliśmy tekst pt. „Tuchów w <chemicznej> mgle”, w którym pierwsi opisaliśmy dramatyczną sytuację 6-tysięcznego miasteczka nad Białą pod względem jakości powietrza. Dotarliśmy wówczas do zatrważających danych, z których wynikało, że Tuchów znajduje się w pierwszej szesnastce najbardziej zanieczyszczonych pyłem zawieszonym PM2,5 miast w Europie. Równie niepokojące informacje dotyczyły obecności w powietrzu mocno rakotwórczego benzo(a)pirynu. Do autora tekstu dotarło wiele maili, a nawet tradycyjnej korespondencji od mieszkańców gminy, którzy alarmowali o smogu w Tuchowie i jego przyczynach. Wskazywano choćby, że częstym paliwem dla domowych czy zakładowych pieców są odpady pochodzące z okolicznych zakładów stolarskich. W tym przypadku też znalazło się kilka adresów…
Niedługo potem Urząd Miejski w Tuchowie zatrudnił ekodoradcę, a w miasteczku zawiązała się grupa „Powietrze Tuchów”, znana dzisiaj z różnych antysmogowych inicjatyw.
– Mieszkańcy mają już dzisiaj inną świadomość ekologiczną, to się bardzo szybko zmienia na korzyść – twierdzi Sławomir Mikos, szef grupy. – Kiedy wyszła sprawa dopłat do wymiany starych pieców na nowe, zgłoszeń było tyle, że do dzisiaj urząd marszałkowski nie zdążył wykonać wszystkich niezbędnych audytów energetycznych budynków. Licząc procentowo, mamy najwyższy w województwie wskaźnik liczby mieszkańców starających się o modernizację palenisk.

REKLAMA (2)

Demokratyczny smog
Zainteresowanie młodych mieszkańców wzbudziła także specjalnie utworzona aplikacja, dzięki której przekazywane są dane o smogu w mieście. Wprawdzie rozmieszczone przez „Powietrze Tuchów” w różnych punktach czujniki nie zawsze są precyzyjne, ale na pewno powiadamiają o pewnych zaznaczających się w ciągu doby trendach. Tuchów dysponuje też profesjonalną stacją monitoringu powietrza, należąca do WIOŚ w Krakowie.
– Nasza aplikacja jest bardzo popularna, pobrało ją już kilkaset osób – mówi Sławomir Mikos.
Jego zdaniem, coraz więcej mieszkańców w końcu zrozumiało, że traktowanie odpadów jako opału zawsze obróci się także przeciwko nim. Smog jest bardzo demokratyczny – nie wybiera, nikogo nie omija, wszystkie płuca traktuje na równi.
– Coraz więcej lokalnych przykładów zaczyna działać na wyobraźnię i zachęcać do działań – uważa Sławomir Mikos. – W tamtym roku w remizie OSP w Tuchowie wymieniono tradycyjny piec, który w ciągu roku spalał do 24 ton węgla. Dzisiaj jest tam piec na biomasę potrzebujący 11-12 ton biomasy.
Dzięki inicjatywie „Powietrza Tuchów” i pomocy sponsorów udało się zakupić około 20 oczyszczaczy atmosfery, które rozlokowano w szkołach, przedszkolach i żłobkach.
– Dochodzą nas słuchy, że niektórzy rodzice są zdania, że od tego czasu ich małe dzieci rzadziej chorują. Oczywiście, trudno zweryfikować te informacje, ale ważne jest, że mieszkańcy dostrzegli problem, że rozumieją, iż od stanu powietrza w gminie zależeć będzie zdrowie wszystkich. Niedawno w oczyszczaczach wymienialiśmy filtry i było widać, jak są zanieczyszczone.  

REKLAMA (3)

Złowieszczy licznik
Szef grupy cieszy się, że w Tuchowie drgnął wreszcie złowieszczy licznik pokazujący zawartość w atmosferze benzo(a)pirynu, jednego z najbardziej toksycznych składników smogu.
– W październiku były to 4 mikrogramy na metr sześcienny, rok wcześniej o tej porze dochodziło do 6. Jest lepiej, ale przed nami jeszcze długa droga.
Sceptycy są ostrożniejsi. Twierdzą, że jak bardziej przymrozi, złe wskaźniki ponownie pójdą w górę. Na stronach TEMI ktoś niedawno napisał: „Mam wrażenie, że pomimo starań jest jeszcze gorzej”.  
Burmistrz Drogoś nie podziela tego pesymizmu. Według niego idzie ku lepszemu.
– Z pogadankami na temat smogu i jego przyczyn trafiliśmy już do wszystkich placówek oświatowych w gminie. Znamy takie historie rodzinne, gdy dzieci, które zostały w tej sprawie dokształcone, zwracają uwagę swoim dziadkom, by przestali wrzucać do pieców, co tylko popadnie.
Burmistrz jest zadowolony, bo dzień wcześniej podpisał umowę z urzędem marszałkowskim na dofinansowanie w gminie wymiany trujących „kopciuchów”. W najbliższym czasie w 280 domach pojawią nowe, ekologiczne piece.  Może wtedy Tuchów pozostający w „chemicznej” mgle szybciej zacznie się z niej wyłaniać.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze