Ceny mieszkań rosną, ale nie nad Białą

0
ceny mieszkan
Nowe mieszkania na tarnowskich osiedlach kosztują od 3 do ponad 4 tysięcy złotych za metr kwadratowy | fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Wyraźne podwyżki widać także np. w: Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Olsztynie, Lublinie, Krakowie, gdzie za metr kwadratowy zapłacić trzeba ponad 8 tys. zł. I nic nie wskazuje, aby tzw. bańka spekulacyjna pękła i ceny mieszkań zaczęły spadać.
Tymczasem w Tarnowie nie ma znaczącego wzrostu cen, sytuacja na rynku mieszkaniowym jest od dłuższego czasu stabilna. Wyśrubowane ceny z dużych miast – zależne od kosztów materiałów budowlanych, robocizny i oczywiście lokalizacji – do Tarnowa nie docierają. Nie ta skala…
– Istotnie, większego ruchu cen nieruchomości nie było u nas od dłuższego czasu, obecnie da się zauważyć niewielką tendencję wzrostową – przyznaje Jerzy Hebda zajmujący się od lat obrotem nieruchomości w Tarnowie. – Przez lata ceny stały w miejscu, teraz obserwujemy minimalny ruch w górę, ale skokowego wzrostu nie należy się obawiać.
Średnia oficjalna stawka za metr kwadratowy mieszkania w mieście nad Białą wynosi 3,8 tysiąca złotych, ale gdy dochodzi już do transakcji, obniżana jest zwykle o trzysta/czterysta złotych w stosunku do pierwotnej oferty.
Tarnowscy pośrednicy nieruchomości zwracają uwagę, że ceny nowych mieszkań niewiele odbiegają od tych dyktowanych na rynku wtórnym. Nowe lokale budowane przez małych deweloperów na tarnowskich osiedlach kosztują od 3 do ponad 4 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Ceny zaś mieszkań używanych zaczynają się od 2,5 do 3 tys. zł, ale za lokal atrakcyjnie położony i w dobrym stanie właściciele żądają nawet cztery tysiące za metr. Niezmiennie najdroższe pozostają mieszkania w centrum miasta i dobrze skomunikowanych dzielnicach. Mniejszym zainteresowaniem cieszą się natomiast lokale w spółdzielczych blokach. Niekiedy można kupić w nich mieszkanie za naprawdę niewielkie pieniądze. Na tzw. Falklandach ceny za metr kwadratowy spadają poniżej 3 tysięcy złotych.W Tarnowie od lat dominuje sprzedaż małych mieszkań używanych. Dużym wzięciem cieszą się lokale do remontu, ze względu na niższą cenę i możliwość przebudowy zgodnie z własnymi preferencjami. Kupnem mieszkań zainteresowanych jest jednak niewielu tarnowian, co wynika w głównej mierze z braku dobrze płatnej pracy w mieście i tym samym słabych możliwości finansowych. W transakcjach, w których pośrednikami są tarnowskie biura nieruchomości, tylko nieco ponad 20 procent nabywców stanowią mieszkający i pracujący w Tarnowie.
Jest oczywiście pewna grupa tarnowian, których stać na inwestowanie w nieruchomości i to nie tylko w rodzinnym mieście. Większą siłę nabywczą mają np. osoby powracające do kraju z zarobioną gotówką, którą nierzadko decydują się wydać na atrakcyjną działkę czy mieszkanie. Wiele lokali bywa kupowanych nie dla zaspokojenia własnych potrzeb, a z myślą o studiujących dzieciach i jako inwestycja w przyszłość.
– Przybywa klientów poszukujących mieszkań traktowanych między innymi jako lokata kapitału – potwierdza Jerzy Hebda. – Ale interesują ich zwykle większe miasta, głównie Kraków, rzadziej Warszawa. Popularnością cieszą się też lokale w Zakopanem, choć ceny należą tam do najwyższych, sięgają nawet od 15 do 20 tysięcy złotych za metr.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze