Nabici w… Internet

0
internet
Internet
REKLAMA

Oferta była bardzo wiarygodna. Firma nie bez powodu wykorzystywała w materiałach promocyjnych logo Unii Europejskiej oraz symbol Małopolski.
– Kiedy dowiedziałam się, że projekt jest dotowany z funduszy unijnych, a wszystko pilotuje urząd marszałkowski, to stwierdziłam, że nie ma się czego bać, i podpisałam umowę. Dzieci się ucieszyły – kontynuuje pani Bogumiła. – Nie było mnie stać na zwykły Internet, a teraz płacę za darmowy Internet, który nie działa. Czuję się oszukana i bezsilna. Powiatowy Rzecznik Konsumentów, u którego byłam, w ogóle mojej sprawy nie przyjął. Chyba sam jeszcze nie wie, jakie można podjąć działania.
Spółka Milmex Systemy Komputerowe – Grupa Kapitałowa NetMaks ma swoją główną siedzibę w Sosnowcu. W oparciu o fundusze unijne buduje sieć szerokopasmowego, radiowego dostępu do Internetu. Infrastruktura powstaje na południu Polski. Równocześnie rośnie liczba mocno niezadowolonych klientów, ci wywodzą się nie tylko z Tarnowa i okolicznych gmin.
Kuszono darmowym dostępem do Internetu. Haczyk? Decydując się na usługę, należało wpłacić kaucję wynoszącą 2 499 zł za wypożyczone przez firmę tzw. urządzenie abonenckie. Zwrot kaucji miał nastąpić po zakończeniu umowy, pod warunkiem że klient nie zerwie jej przed czasem i zwróci operatorowi niezniszczony sprzęt dostępowy.
Jedni wpłacali pieniądze z własnej kieszeni, inni podpisywali dodatkową umowę kredytową. Raty miał spłacać operator, jednak – jak sam ostatnio przyznał – ma z tym problem. Część klientów już dostała z banku wezwania do spłaty, bo dostawca nie wywiązuje się z umowy i nie spłaca rat w Banku Pocztowym.
Magdalena Kras‑Pyzik, Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Tarnowie, przyznaje, że zgłasza się coraz więcej abonentów NetMaksu.
– Wspólnie z miejskim rzecznikiem zastanawiamy się nad rozwiązaniem. Na razie nie podjęliśmy żadnych kroków. Wiemy, że tarnowski oddział firmy jest zamknięty, a w Sosnowcu nikt nie odbiera telefonów.
Na drzwiach miejscowej siedziby przy ul. Mościckiego wisi kartka z lekko przeterminowaną wiadomością, że przywrócenie usług planowane jest na 17 stycznia 2014 r. W głównej siedzibie firmy telefonów nikt nie odbiera. Szefostwo firmy twierdzi, że sieć działa, ale ma gorsze parametry z powodu modernizacji łączy oraz problemów z podwykonawcami.
Zniecierpliwieni klienci dotarli również do Małopolskiego Centrum Przedsiębiorczości, które jest samorządową jednostką organizacyjną województwa małopolskiego powołaną do realizacji zadań związanych z unijnymi funduszami – firma podpisała umowę ze spółką Milmex, która za unijne pieniądze miała udostępniać połączenie internetowe.
– Zawsze przeprowadzamy kontrole w miejscu realizacji zadania. W tym przypadku pojawiło się szereg wątpliwości na tyle istotnych, że wstrzymaliśmy wypłatę ostatniej transzy dotacji‑ wyjaśnia Edyta Łydka, zastępca dyrektora Małopolskiego Centrum Przedsiębiorczości. O szczegółach nie chce mówić, ale potwierdza, że jedną z konsekwencji może być unieważnienie umowy dotyczącej unijnego wsparcia i zwrot całej kwoty wraz z odsetkami.
– Rozliczamy unijną dotację, nie zajmujemy się kwestią kaucji ani kredytów, ponieważ projekt nie zakładał świadczenia usług w ramach darmowego Internetu. To jest wewnętrzna strategia sprzedaży przyjęta przez Milmex.
Tarnowska policja przyjęła na razie sześć zgłoszeń w sprawie darmowego Internetu, ale nikt nie ma wątpliwości, że będą kolejne. Mundurowi prowadzą czynności sprawdzające i są w kontakcie z kolegami ze Śląska. Ostatnio do akcji postanowił się także włączyć prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który wezwał Milmex do złożenia wyjaśnień oraz skierował do Prokuratury Rejonowej w Sosnowcu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze